Imię Baranka i imię Ojca

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 22 stycznia 2016 | Obszar - Góra Objawień

(101) czyli świadectwo duchowej przynależności wybranych

Imię Baranka i imię Ojca

fot. Estera Kubic

A z nim 144 tysiące mających imię jego i imię Ojca jego napisane na czołach swoich. – (Obj. 14:1)

Podział Biblii na rozdziały został wprowadzony dość późno. Dokonał tego, jak się uważa, w XIII w. brytyjski biskup Stephen Langton. Rozdziały pomagają odszukiwać i zapamiętywać miejsca w Biblii. Czasami jednak dość arbitralnie wstawiony numer rozdziela fragmenty, które należałoby czytać łącznie.

Zwycięscy naśladowcy Jezusa, stojący razem z Barankiem na górze Syjon, mają na czołach napisane dwa imiona: Baranka i Boga. Izraelscy kapłani nosili na głowie diadem z napisem: Qodesz L’JHWH (czyt. kodesz l’Adonaj, 2 Mojż. 28:36) – świętość Panu (zob. też Zach. 14:20). Pierwsze słowo o rdzeniu QDSz samo w sobie też może określać Boga (Izaj. 49:7) lub świętego człowieka (Jer. 2:3). Gdyby na czołach wybrańców znajdowało się hebrajskie imię Jezusa połączone z imieniem Boga, to zapis ten brzmiałby „Jeszuat JHWH” (czyt. Jeszuat Adonaj) i mógłby też dosłownie oznaczać „zbawienie Pańskie” (zob. 2 Mojż. 14:13).

Wizja Baranka stojącego na górze Syjon ze swymi wybranymi stoi w opozycji do sekwencji opisów działania potworów zła – smoka walczącego z kobietą i jej potomstwem, siedmiogłowego zwierzęcia wychodzącego z morza oraz dwurożnej bestii wyłaniającej się z ziemi. W kontraście do dynamicznej działalności tamtych trzech ukazany zostaje statyczny i pełen majestatu obraz dominującego nad ziemią królestwa świętej góry Bożej. Zauważenia tego związku nie ułatwia zwyczajowy podział tekstu biblijnego. Gdyby znacznik czternastego rozdziału Księgi Objawienia został przesunięty o sześć wersetów dalej, prościej byłoby dostrzec dramaturgiczne znaczenie wizji świętej i sprawiedliwej władzy Baranka jako wielkiego finału dziejów różnych prób panowania człowieka nad ziemią.

Zauważalny związek przeciwieństwa łączy także piętno bestii, przyjęte na czoło przez stronników zła, z imieniem Baranka i Boga umieszczonym na czole Jezusowych zwycięzców. Tylko oni nie przyjęli na czoło szatańskiego znamienia, a za to ozdobili je dwoma najszlachetniejszymi imionami: JeSzUA i JHWH (czyt. Adonaj). I tak jak piętno bestii nie oznacza prawdopodobnie literalnego znaku na czole czy ręce, tak też imiona Ojca i Syna na czołach wybranych wyrażają ich odważną gotowość wiernego wyznawania Boga i Jezusa w świecie zdominowanym przez systemowe zło. Imiona te widoczne są na czole, co niekoniecznie wskazuje na konieczność składania ustnych deklaracji. Postawa przemawia głośniej niż słowa. Wydaje się jednak, że bez jawnego wyznania Jezusa i Jego Ojca, także ustami, trudno byłoby mówić o zwycięstwie i znalezieniu się razem z Barankiem na górze Syjon.

Nieprzyjęcie znamienia bestii i opatrzenie swego czoła imieniem Boga i Baranka oznacza postępowanie wzdłuż dość cienkiej linii przebiegającej między strefami co najmniej dwóch potężnych biegunów przyciągania. Chrześcijanin poddany jest z jednej strony ciśnieniu postaw swego świeckiego otoczenia, a z drugiej dyktatowi własnego środowiska religijnego. Trzecim ewentualnym biegunem ciążenia może być własna inteligencja lub jej brak oraz osobiste słabości i wynikające z nich grzechy. W celu lepszego zrozumienia działania tych zagrożeń oraz sposobu, w jaki można uniknąć przyjęcia piętna bestii, a zdeklarować swą przynależność do Jezusa i Jego Ojca, warto sięgnąć po kilka przykładów.

Przed pięcioma wiekami niemal każdy chrześcijanin uważał, że trzeba karać śmiercią ludzi głoszących odstępcze poglądy, by nie pociągali za sobą innych do piekła. Dzisiaj większość chrześcijan jest przekonana, że odebranie życia nawet najbardziej brutalnemu mordercy czy gwałcicielowi byłoby przestąpieniem przykazania „nie zabijaj”. Jeśli jest jakiś pogląd biblijny w tej sprawie i związana z nim właściwa postawa, to ona właśnie stanowiłaby element imienia Bożego i Barankowego na czole wybrańca.

W średniowiecznej chrześcijańskiej Europie uważało się (przynajmniej teoretycznie), że pobieranie odsetek od kredytów jest zakazaną lichwą i okradaniem dłużnika. Dzisiaj większość chrześcijan jest przekonana, że nie ma nic złego w inwestowaniu na giełdzie i czerpaniu z tego zysków. Jeśli jest jakaś właściwa, biblijna postawa w tego typu sprawach gospodarczych, to nieprzyjęcie jej i naśladowanie wzorów zachowań otoczenia oznaczałoby przyjmowanie elementów znamienia bestii na czoło i rękę.

Jeszcze kilkaset lat temu władze kościołów reprezentowały pogląd, że zjawisko tęczy czy błyskawicy ma charakter nadprzyrodzony i wszelkie próby naukowych objaśnień tych fenomenów stanowią heretycką ingerencję w Boże tajemnice. Dzisiaj większość chrześcijan uważa, że materialny świat z powodzeniem obywa się bez ingerencji Bożej i że mógł stworzyć się sam wedle znanych nam reguł fizyki. Agnostyczna nauka umieściła Boga w ostatnim rzędzie widowni wszechświata, każąc Mu biernie przypatrywać się dziełu jego samostwarzania się. Czy jest jakiś właściwy biblijny pogląd w tej sprawie i związana z nim dobra postawa? Jeśli tak, to stanowi ona element Bożego i Barankowego imienia na czole człowieka, który stanie z Jezusem na górze Syjon.

Seria wizji opisujących walkę Szatana z potomkami Bożej obietnicy kończy się obrazem ostatecznego zwycięstwa Baranka – wizyjnego dziecka nieomal pożartego przez smoka. Triumfalnie powraca On wraz ze swoimi wybranymi na świętą Bożą górę Królestwa, które usunie czwarte, ostatnie mocarstwo pogańskie i samo napełni całą ziemię dobrem, pięknem i sprawiedliwością.


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Wizja Baranka stojącego wraz ze swymi zwycięskimi naśladowcami na górze Syjon stanowi zwieńczenie ciągu widzeń, rozpoczynającego się od walki smoka z niewiastą i jej nasieniem.
  2. Imiona Baranka i Boga na czołach zwycięzców to przeciwieństwo znamienia bestii, które przyjmują na czoło i rękę wszyscy pozostali ludzie.
  3. Imię lub znamię symbolicznie oznacza poglądy i postawę, które identyfikują ich nosicieli z Bogiem i Barankiem lub smokiem i jego bestiami.

W następnym odcinku: Przy akompaniamencie kitary – czyli muzyczne tło widzenia


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Komentarze (2)

  • Erast Czekalski

    Erast Czekalski

    22 stycznia 2016 o 23:24 |
    Witaj Danielu,
    Odnośnie tych trzech przykładów.
    O ile nie mam najmniejszych problemów z trzecim, a w drugim mam jedynie pewne wątpliwości czy inwestowanie na giełdzie wyczerpuje znamiona lichwy, to mam problem ze zrozumieniem, co chciałeś zasugerować w tym pierwszym?
    Jest kilka „poglądów Biblijnych w tej sprawie”. Jest „oko za oko, ząb za ząb…”, jest prawo ucieczki do miast schronienia dla nieumyślnych zabójców, a wydanie mścicielowi krwi tych umyślnych, ale jest też „miłowanie nieprzyjaciół”, „nadstawianie drugiego policzka” i wreszcie „…Nie mścijcie się sami, ale pozostawcie to gniewowi Bożemu, albowiem napisano: pomsta do Mnie należy, Ja odpłacę, mówi Pan.” (Rzym 12:19)
    Czy mógłbyś w bardziej jawny sposób, doradzić właściwą postawę w tej sprawie, bo jeśli dobrze zrozumiałem, to postawa dzisiejszej „większości chrześcijan” jest według Ciebie niewłaściwa?
    Pozdrawiam
    • dak

      dak

      23 stycznia 2016 o 08:22 |
      Przede wszystkim chciałem zasugerować, że we wszystkich tego typu sprawach należy wypracować sobie własny sąd, który stara się być zgodny z zasadami Bożego prawa, czyli tego, co napisane w Biblii. Nie sugeruję żadnych konkretnych rozwiązań, bo każdy powinien je sobie wypracować sam w teoretycznym rozważaniu, medytacji, modlitwie i praktyce. Wskazuję tylko, że poglądy otoczenia się zmieniają i że jeśli zawsze i bezmyślnie będziemy za nimi podążali, to częściej się zdarzy, że będziemy się mylili, niż mieli Bożą rację, częściej umieścimy na swym czole znamię zwierzęcia niż imię Baranka i Boga.

      A konkretne, przykładowe kwestie (również ta trzecia) rzeczywiście są dyskusyjne i skomplikowane, wymagałyby w związku z tym znacznie szerszego omówienia niż to jest możliwe w ramach krótkiej dyskusji pod artykułem. Celowo bowiem wybrałem dylematy wymykające się prostym ocenom.

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.