Biały koń

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 22 listopada 2013 | Obszar - Góra Objawień

(32) czyli ideologia zwycięstwa

Biały koń
fot. Tomek Śmiałkowski

I widziałem, a oto koń biały, a [ten, który] siedział na nim miał łuk i dano mu wieniec, i wyszedł zwyciężając i zwyciężał. – Obj. 6:2

Polemika to wojna na słowa. Sofistyka to umiejętność wygrywania polemik niezależnie od prawdziwości czy choćby logicznej wartości bronionego poglądu. W takich bitwach nie chodzi o prawdę, ale o zwycięstwo.

Do obejrzenia skutków otwarcia pierwszej pieczęci zaprasza „jedno [od heis, a nie protos pierwszy] ze zwierząt” podtrzymujących tron Boży. Nie jest ono określone liczebnikiem porządkowym, więc niekoniecznie musiałoby być pierwsze z wymienionych w opisie Obj. 4:7. Jednak kolejne zwierzęta numerowane są już przy użyciu liczebników porządkowych: drugie (deuteros), trzecie (tritos) i czwarte (tetartos) (Obj. 6:3,5,7). Poza tym pierwsza złamana pieczęć również określona jest za pomocą liczebnika głównego – „jedna z siedmiu pieczęci”. Musiała być jednak pierwsza, skoro wszystkie pozostałe, od drugiej do siódmej, ponumerowane zostały liczebnikami porządkowymi.

Pierwszym zwierzęciem, które wzywa Jana słowami „Chodź, a patrz!”, jest więc prawdopodobnie lew. W starożytnej heraldyce kojarzył się on z odwagą, walecznością, siłą, a w związku z tym z królewską godnością. Sfinksy, lwy z ludzką głową, pilnowały wejść do świątyń, pałaców i grobów egipskich. Lwy zdobiły słynną babilońską bramę Isztar. Również w pałacu Dariusza w Suzie można było zobaczyć skrzydlate lwy. Dwanaście lwów strzegło sześciu stopni tronu Salomona (1 Król. 10:20).

Królewskie zwierzę zaprasza do oglądania zwycięskiego rycerza, którego jedyną bronią jest łuk i który otrzymuje wieniec, by zwyciężać. Wydaje się, że odnoszenie zwycięstw jest jedynym celem działania białego jeźdźca. Nie wiadomo, kogo zwycięża. Nikogo nie zabija, nie wyzyskuje, nie poniża. Jest tylko pierwszy, najlepszy, zwycięski.

Łuk to broń, która nie wymaga bliskiego kontaktu z przeciwnikiem. Strzałami można razić także z ukrycia. Pociski dobierane są w zależności od tego, czy mają zabić, czy zatruć, czy tylko zranić i przestraszyć. Psalmista pisze o złośliwych ludziach, że „nałożyli strzałę swoją, słowo jadowite” (Psalm 64:4). Takie strzały jadowitych słów wystrzeliwane są z łuku warg i cięciwy zębów. Słowem można zranić, można poniżyć i zabić. To śmiercionośna broń.

Białe konie w wizji zaprzęgów Zachariasza (zob. odc. 31 „Chodź, a patrz”) odpowiadają mocarstwom hellenistycznym. Grecja wygrywała swoje bitwy nie tylko militarną siłą, ale przede wszystkim mądrością. Grecka filozofia była słynna, imponowała prostym narodom. Tych, którzy nie mówili po grecku, Grecy nazywali barbarzyńcami. Nikt nie chciał być barbarzyńcą. Białe konie hellenistycznej mądrości bez walki wpuszczane były do najpotężniejszych twierdz starożytnego świata.

Chrześcijaństwo nie wywodziło się z Grecji. Jego kolebką była myśl hebrajskich proroków. Jednak gdy tylko uwolniło się spod kłopotliwej kurateli żydowskich apostołów, natychmiast wpuściło do swoich bastionów białe konie. Prof. Michał Wojciechowski w artykule „Dzieje spotkania. Chrześcijaństwo a kultura grecka” pisze:

„Przykładem postawy przychylnej jest św. Justyn, uchodzący za pierwszego filozofa chrześcijańskiego (ok. 150 r.). Uważał on, że Słowo Boże (tożsame z greckim Logosem) rozsiane było po świecie i jego elementy obecne są w greckiej filozofii. Na jej tle Ewangelia okazuje się najlepszą filozofią, punktem dojścia poszukiwań Greków. Podobnie myślał św. Klemens z Aleksandrii (ok. 200 r.). Gruntownie wykształcony, korzystał w swoich dziełach z myśli i cytatów wziętych z tradycji greckiej. Uważał wręcz, że dla pogan przyjmujących chrześcijaństwo filozofia grecka jest tym, czym Stary Testament dla uznających Chrystusa Żydów („Kobierce” 6,41,4).”

W chrześcijaństwie prędko pojawiła się grecka koncepcja człowieka, Boga i zbawienia. Niektórzy myśliciele próbowali bronić hebrajskiej tożsamości myśli Jezusa, Pawła czy Jana. Na próżno. Biały jeździec wyruszył, by zwyciężać. Nie była to zrazu krwawa bitwa. Zatrute strzały usypiały, zniewalały, wprowadzały w oszołomienie. Jedni sprzyjali greckim filozofom z przyzwyczajenia, inni – bo wstydzili się pozostać z boku, przegrać. Prędko nauczyli się, że w tej dyskusji nieważna jest prawda, tylko zwycięstwo.

Zwycięstwo jeźdźca na białym koniu jest imitacją zwycięstw odnoszonych przez lwa. Tyle że król zwierząt wchodzi w bezpośredni kontakt z ofiarą, imponuje szybkością, sprawnością, odwagą i siłą. Tymczasem biały jeździec przeszywa ofiary na odległość, zwycięża w białych rękawiczkach, bez przelewu krwi.

Uczestnicy dawnej i dzisiejszej dyskusji teologicznej często posługują się, choć czasami nieświadomie, zasadami erystyki – sztuki doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania bez względu na obiektywną prawdę. Te zasady to uogólnienia, wyprowadzanie z równowagi, zadawanie rozpraszających pytań, przyklejanie etykietek, topienie prawdy w potokach słów itp. Jest tych sposobów ponad trzydzieści. Każdy z nich może zapewnić zwycięstwo niezależnie od tego, czy broni się błędu czy prawdy. Tego chrześcijanie nauczyli się od Greków, którzy nie byli może pierwszymi polemistami i sofistami, ale z pewnością najsłynniejszymi i swego czasu najsprawniejszymi.

Zwycięstwo jeźdźca na białym koniu to z jednej strony historyczny proces pierwszych wieków rozwoju chrześcijaństwa, a z drugiej – nieustanna aktualność klątwy, jaką filozofia grecka rzuciła na myśl Jezusa, Jana i Pawła. Sokrates, Platon, Arystoteles czy Pitagoras nauczyli Europę logicznie rozumować, odkryli i zdefiniowali wiele prawd materialnego świata, ale też zarazili mentalnością zwycięstwa. Mniej ważna jest prawda, utkana z wielu nici, wielobarwna, wielopłaszczyznowa i wielowymiarowa. Liczy się przede wszystkim zwycięstwo. „Naukową” prawdą jest to, co można udowodnić, do czego można pozyskać wielu zwolenników.

Dla niejednego gorliwego chrześcijanina sąd rozpocznie się od trudnego procesu poznania prawdy. Jego pierwszym etapem będzie uwolnienie umysłu i ducha od jadu zatrutych strzał jeźdźca na białym koniu.


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Do oglądania skutków otwarcia pierwszej pieczęci wzywa lew, symbol odwagi, siły i królewskiej godności; zwycięski jeździec na białym koniu posługuje się bronią tchórzy, jadowitym słowem oszustwa.
  2. W wizji zaprzęgów Zachariasza białe konie ciągnęły wóz Grecji. Greccy filozofowie nauczyli Europejczyków wielu ważnych prawd, ale także umiejętności wygrywania polemik niezależnie od tego, czy ma się rację.
  3. Ideologia hellenistyczna już w pierwszych wiekach zawładnęła światem myśli chrześcijańskiej, a jej ideologia zwycięstwa do dzisiaj odciska swe piętno na wielu teologicznych dysputach.

W następnym odcinku: Koń ognisty – czyli ideologia posługiwania się mieczem


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.