Sto czterdzieści cztery tysiące

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 21 lutego 2014 | Obszar - Góra Objawień

(44) czyli liczba zapieczętowanych

Sto czterdzieści cztery tysiące
fot. Tomek Śmiałkowski

I usłyszano liczbę popieczętowanych: sto czterdzieści [cztery] tysiące.Obj. 7:4

Liczby to nie tylko miary. Wiele z nich ma symboliczną wartość, głęboko zakorzenioną w ludzkim myśleniu. Gdy chcemy coś zrobić równocześnie z kimś, liczymy do trzech. Maszerujemy na cztery. Siedem to suma tych liczb, a dwanaście – iloczyn.

Czas w naturalny sposób dzielimy na trzy strefy: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, zaś przestrzeń na cztery strony: z przodu, z tyłu i po dwóch bokach. Wegetacyjny i atmosferyczny cykl pór roku liczy mniej więcej dwanaście cykli księżycowych, z których każdy dzieli się na cztery łatwo wyróżnialne fazy po mniej więcej siedem dni. Koło w naturalny sposób dzieli się na cztery części, dlatego pory roku są cztery i mają po trzy miesiące.

Dwanaście było plemion izraelskich wywodzących się od dwunastu synów Jakuba. Po wyjściu z Egiptu obozowały one po czterech stronach przenośnego sanktuarium, w każdym obozie po trzy pokolenia. Od tamtej pory wiele elementów wiążących się z historią Izraela nawiązywało do liczby dwanaście. Dwanaście było źródeł w Elim, słupów pod Synajem, chlebów pokładnych w Przybytku, kamieni z dna Jordanu itd.

Liczbę 12, która sama w sobie jest złożeniem dwóch pojęć: „zawsze” (3 w odniesieniu do czasu) i „wszędzie” (4 w odniesieniu do przestrzeni), można przenieść na wyższy poziom. Tak jak siedem cykli tygodniowych doprowadza do symbolicznej liczby 50, oznaczającej sabat sabatów, tak 12 cykli po 12 doprowadza do liczby 144, która jest pełnią wszechstronności i różnorodności.

W hebrajskim sposobie zapisu cyfrowego* każda liczba ma trzy realizacje – na poziomie jednostek, dziesiątek i setek. Suma liczb zapisywanych przez cztery ostatnie litery hebrajskiego alfabetu wynosi tysiąc (100+200+300+400). W ten sposób poziom tysięcy wyraża jakby realizację liczby na wyższym poziomie przyszłego świata doskonałości i wieczności.

* Pierwsze dziewięć liter hebrajskiego alfabetu, od Alef do Tet, w skrótowym zapisie oznacza liczby od 1 do 9. Kolejne dziewięć: od Jud do Cade – liczby dziesiątkowe 10, 20 itd. aż do 90, a ostatnie cztery: Kof do Taw – setki od 100 do 400.
 

Liczba 12 przeniesiona na poziom tysięcy, czyli do przyszłego świata, i ustawiona w dwanaście cykli, daje w wyniku 144 tysiące, co stanowi jakby najwyższy poziom ogarniania wszystkiego i wszędzie. Liczba ta pojawia się w wizjach Jana dwukrotnie, w rozważanej scenie pieczętowania sług Bożych oraz w wizji przedstawiającej Baranka z taką właśnie liczbą naśladowców, stojących na górze Syjon (Obj. 14:1). Noszą oni na czołach imię Boże, które być może stanowi ów znak odciskany przez anioła z pieczęcią.

Złożenie liczby dwanaście, jako 144, pojawia się także w wymiarach Nowego Jeruzalem. Taką grubość miał mur tego miasta (Obj. 21:17). Również w proporcjach przenośnego sanktuarium Izraela można doszukać się tej liczby. Wewnętrzne wymiary Miejsca Najświętszego, po odjęciu grubości ścian zewnętrznych, wynosiły najprawdopodobniej po 9 łokci szerokości i długości (sześć desek po półtora łokcia – 2 Mojż. 26:16,22) oraz 10 łokci wysokości (2 Mojż. 26:16). Jedyny przedmiot znajdujący się w tym miejscu, Skrzynia Przymierza, mierzył 2,5 łokcia długości oraz po 1,5 łokcia szerokości i wysokości (2 Mojż. 25:10). Oznacza to, że skrzynia ustawiona pionowo zmieściłaby się sześć razy na szerokości i na długości tego pomieszczenia. W górę zaś można by ustawić dokładnie cztery warstwy po 36 takich skrzyń. W sumie w całym pomieszczeniu zmieściłyby się dokładnie 144 skrzynie*. Przekładając to na wymowę symboliczną, można by powiedzieć, że cała świętość Świętego Świętych jest wielokrotnością 144 świętości Skrzyni Przymierza.

* Lub matematycznie: (9*9*10)/(1,5*1,5*2,5) = 810/5,625 = 144
 

Symboliczne znaczenie liczb nie wyklucza ich materialnego wymiaru. Jakub miał naprawdę dwunastu synów, a Jezus naznaczył rzeczywiście dwunastu apostołów. Siedem to literalna liczba dni tygodnia, a miesięcy w roku jest dosłownie dwanaście. Oznacza to, że również liczba stu czterdziestu czterech tysięcy zapieczętowanych i stojących później z Barankiem na górze Syjon może być literalna przy całej jej symbolicznej wymowie.

Sto czterdzieści cztery tysiące wybranych to reprezentacja każdego czasu i całej przestrzeni geograficznej, a przy tym ogarniająca swym wpływem wszystko, wszędzie i zawsze. Nie są to wszyscy zbawieni. Zaraz po nich Jan opisuje niezliczony tłum trzymający palmowe gałązki zwycięstwa. Sto czterdzieści cztery tysiące wybranych, jako miasto na górze Syjon, stanowi światło dla wszystkich narodów, których przedstawiciele przybędą czcić Boga w Nowym Jeruzalem (Obj. 21:24,26).

Sto czterdzieści cztery to wymiar wewnętrznej świętości, a jednocześnie grubość zewnętrznego muru przyszłego systemu świętości Królestwa Mesjasza. Liczba ta ukazuje reprezentatywny i elitarny system wprowadzania wzorcowej świętości w celu uzyskania docelowej doskonałości zbawionego świata. Najpierw wybierana jest elita składająca się z ludzi reprezentujących różne czasy i miejsca. Następnie staje się ona wzorem w procesie udoskonalania pozostałych ludzi. Do takiej roli przygotowywany jest od trzech i pół tysiąca lat Izrael, a także w oddzielnym procesie społeczność naśladowców Jezusa. Te dwa zgromadzenia, ukazane jako góra Syjon i wzniesione na niej Nowe Jeruzalem, będą stanowić początek i wzór świętości dla wszystkich zbawionych.


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Liczba 12 do iloczyn podstawowych liczb czasu (3) oraz przestrzeni (4), zaś jej złożenie – 144 – to symbol różnorodności i wszechstronności wypełniającej całą czasoprzestrzeń; przeniesiona na poziom tysięcy dotyczy przyszłego świata doskonałości i wieczności.
  2. Symboliczne znaczenie liczby nie oznacza, że nie może ona mieć materialnego wymiaru.
  3. Sto czterdzieści cztery tysiące wybranych i zapieczętowanych to elita ukazująca przyszłemu światu wzorzec świętości wewnętrznej oraz wyznaczająca zewnętrzne ramy świętości.

W następnym odcinku: Z plemion synów Izraela – czyli obszar Bożego wyboru


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Komentarze (3)

  • Samuel Królak

    Samuel Królak

    21 lutego 2014 o 18:52 |
    Objawiciel mówi o 144 tysiącach popieczętowanych synów izraelskich, a następnie o niezliczonym tłumie zbawionych z "każdego narodu, pokolenia, ludzi i języków". Dosłownie oznacza to, że 144k to liczba Izraelitów, a pozostali zbawieni - to reprezentanci innych narodów. Czy należy przyjąć takie wynikające z dosłownego odczytania tekstu spojrzenie?

    W ostatnim akapicie w kontekście 144 tysięcy piszesz o elicie, którą obok narodu żydowskiego stanowić mają "w oddzielnym procesie" naśladowcy Jezusa. Z tego, co wiem, to społeczność tą w znacznym zakresie stanowić mają również nie-Żydzi, a tymczasem Objawienie mówi o synach Izraelskich. Czy chodzi tu tylko o żydowskich chrześcijan, czy też o chrześcijan z innych narodów? Jeśli tak, to jakie argumenty biblijne są uzasadnieniem dla tego poglądu?

    "Reprezentacja każdego czasu" - czyli nie tylko czasu Wieku Ewangelii, tj. od Chrystusa do końca wyboru Kościoła? Wcześniejsze czasy również należy uwzględnić? Także te przed narodzinami narodu Izraelskiego, jeśli włączasz w "elitę" Izrael?
    • dak

      dak

      22 lutego 2014 o 11:40 |
      Uważam, że owa "elita" obejmuje wybrane osoby z narodu izraelskiego, łącznie z jego przodkami, począwszy od Abla. Ludzie, którzy wykazali się bohaterstwem wiary, będą mieli ważną usługę dla naprawy ludzkości. Zresztą już mają, bo obficie korzystamy z ich doświadczeń. Nie rozwijam tutaj tego zagadnienia z argumentacją biblijną, bo to szeroki temat. Chętnie napiszę coś więcej w prywatnej korespondencji.

      Co do pierwszej kwestii, to proszę o odrobinę cierpliwości do następnego odcinka. Napisałem w nim kilka zdań na temat "obszaru Bożego wyboru", czyli o wyborze spośród "pokoleń synów izraelskich" i "ze wszystkich ludów i języków". Znów pewnie bez głębokiej analizy, ale to przecież tylko "spacery" :)
    • Pawel Markiewicz

      Pawel Markiewicz

      22 lutego 2014 o 01:20 |
      Mysle, ze kwestia staje sie o wiele jasniejsza jesli rozdzieli sie duchowy Israel od cielesnego. Jak nasz sam Pan powiedzial, ze wielu dla niedowiarstwa zostalo usunietych z Jego winnicy a inni wszczepieni (z pogan). Dlatego, tez duchowy Israel sklada sie tak z Zydow jak i pogan.

      Kazdy czas ma swoj cel. Tak, ze przed przyjsciem naszego Pana bylo inne powolanie bo Jesus powiedzial, ze najwiekszy sposrod prorokow (Jan Chrzyciciel) jest wciaz mniejszy od najmniejszego czlonka Krolestwa niebieskiego. Z tego wynika, ze kazdy czas ma swoja 'elite' do roznych celow.

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.