Z plemion synów Izraela

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 28 lutego 2014 | Obszar - Góra Objawień

(45) czyli obszar Bożego wyboru

Z plemion synów Izraela
fot. Małgorzata Kubic

Popieczętowanych ze wszystkich plemion synów Izraela. Obj. 7:4

Wybór zawsze ma w sobie coś arbitralnego. Nawet jeśli zostałyby sformułowane jasne kryteria i zapewniona pełna swoboda kandydowania, to i tak na koniec jedni są wybrani, a inni pozostają niewybranymi kandydatami. Czyli, używając języka Jezusa, wielu jest powołanych, ale mało wybranych.

Sto czterdzieści cztery tysiące to wyjątkowa i stosunkowo niewielka grupa wybrańców. Na podstawie opisów wizji Objawienia oraz innych miejsc Pisma Świętego można się domyślać, jaka jest jej funkcja. Stanowi ona elitarny wzór do naśladowania, umożliwiający wszystkim ludziom osiągnięcie zbawienia.

Najbardziej frapujące pytanie dotyczy jednak nie tego, kto zostanie wybrany, bo to wyłącznie Boża sprawa, ale zasięgu działania powołania, czyli zbioru ludzi, spośród których Bóg dokonuje swojego wyboru. Żeby znaleźć się w elitarnym gronie wybranych i zapieczętowanych „pierwocin”, które w kluczowym momencie historii zaśpiewa razem z Barankiem nową pieśń na górze Syjon, trzeba najpierw wejść w skład znacznie szerszej społeczności powołanych kandydatów. W jaki sposób się to dokonuje? Czy można samemu zgłosić swoją kandydaturę? Czy wchodzi się w krąg Bożych zainteresowań za sprawą urodzenia albo jakichś szczególnych zasług?

Pozornie mogłoby się wydawać, że sprawa ta została jasno rozstrzygnięta w samym opisie: sto czterdzieści cztery tysiące sług Bożych opieczętowanych na czołach pochodziło z dwunastu plemion synów izraelskich. W czasach Jezusa żyło na świecie 6‑10 milionów Żydów, z czego 3‑4 miliony w Judei i Galilei*. Być może to spośród nich wybrane zostały owe „pierwociny” (Obj. 14:4). Na ofiarę pierwszych owoców (5 Mojż. 26:1‑11) składano zwyczajowo nie mniej niż 1/60 zbiorów**. Liczba 144 tys. mogłaby zatem dobrze odpowiadać tej proporcji. Również współczesna populacja Żydów (ponad 13 mln, z czego ok. 6 mln w Izraelu) spełniałaby te wymagania.

Jan otrzymuje jednak wizję o wybranych 144 tysiącach już po wojnach żydowskich, gdy populacja Żydów w rzymskiej prowincji Palestynie została zredukowana do 1,5 mln, a niedługo później, po powstaniu Bar-Kochby, do zaledwie 700 tys. Poza tym Izraelici w tamtych czasach wywodzili się przede wszystkim z dwóch plemion uprowadzonych do niewoli babilońskiej, Judy i Beniamina. Trudno byłoby chyba znaleźć wśród nich wystarczająco duże reprezentacje pozostałych dziesięciu plemion wymienionych w scenie pieczętowania.

Kolejną wątpliwość nasuwa popularny wśród chrześcijan sposób pojmowania zagadnienia wybrania narodowego. Zdaniem większości naśladowców Jezusa, Izrael po odrzuceniu Mesjasza utracił status narodu wybranego i w roli tej został zastąpiony przez społeczność wierzących w Chrystusa, wywodzącą się ze wszystkich narodów. Plemiona izraelskie należałoby wtedy rozumieć symbolicznie i wiązać je z duchowym pochodzeniem od dwunastu apostołów lub też z duchowymi predyspozycjami wierzących, odpowiadającymi charakterystykom dwunastu plemion izraelskich.

W taki właśnie mniej więcej sposób przedstawia rozwój wypadków apostoł Paweł, gdy pisze w języku przypowieści, że oryginalne gałęzie drzewa oliwnego (obietnicy i tradycji Abrahamowej) zostały odłamane, a w ich miejsce wszczepione dzikie (Rzym. 11:17). Prawdziwym Izraelem staje się od tej pory społeczność wierzących, niezależnie od pochodzenia i obrzezania (Rzym. 9:6,24), a za wybrane 144 tysiące należałoby uznać tych naśladowców Jezusa, którzy zachowali wierność i osiągnęli zwycięstwo. Zostali oni wyselekcjonowani spośród milionów tych, którzy uwierzyli w Chrystusa i odpowiedzieli na głos Bożego zaproszenia.

Rozumowaniu temu trudno byłoby coś zarzucić, gdyby nie fakt, że zaraz po scenie pieczętowania 144 tysięcy z plemion izraelskich Jan opisuje niezliczony lud, również zwycięski, o którym wspomina, że pochodził „z każdego narodu i pokoleń, i ludów, i języków” (Obj. 7:9). Jeśli zapieczętowani zostali wyselekcjonowani spośród „wybranego narodu” wierzących, rozciągającego się na wszystkie narody, to skąd w takim razie pochodzi ów zwycięski wielki lud? A trzeba przy tym zauważyć, że tworzą go również ludzie wierzący w Jezusa, skoro wybielili swoje szaty we krwi Baranka (Obj. 7:14).

Na powyższe pytanie można zapewne udzielić mniej lub bardziej przekonującej odpowiedzi. Tym niemniej trudno się dziwić wielu komentatorom, którzy kierując się bezpośrednim kontrastem między stwierdzeniami „ze wszystkich pokoleń synów Izraela” oraz „z każdego narodu i pokoleń, i ludów, i języków”, wolą jednak upatrywać w elitarnej grupie 144 tysięcy jakiejś reprezentacji „pierwocin” Izraela, zaś w wielkim ludzie w białych szatach, z gałązkami palmowymi w rękach – zwycięzców spośród wierzących w Jezusa przedstawicieli wszystkich narodów.

Niezależnie od odpowiedzi na pytanie, czy wybór i pieczętowanie 144 tysięcy obejmuje jedynie literalny naród izraelski, czy też cały duchowy „naród wybrany” składający się z wierzących przedstawicieli różnych narodów, jedno pozostaje zawsze aktualną prawdą – są to wybrani spośród wybranych. Dwanaście plemion izraelskich to elita narodów. Również ludzie szczerze wierzący w Jezusa stanowią duchową elitę wszystkich religii. Dopiero spośród nich zapieczętowane zostaje grono wybrańców, mających stanowić wzorzec świętości dla wszystkich narodów, ludów i języków.

Ani 144 tysiące „pierwocin”, ani nawet środowisko, z którego są one wyłaniane, z pewnością nie stanowią wszystkich zbawionych, gdyż dołącza do nich niezliczony lud zwycięzców, a następnie liczni ludzie z wielu narodów, którzy będą wielbić Boga w Nowym Jeruzalem (Obj. 21:24‑26). Dlatego arbitralny wybór Boży, ograniczony najpierw do jednego genetycznego narodu, a następnie rozszerzony na wszystkich duchowych spadkobierców wiary Abrahama, nie jest przejawem niesprawiedliwości, lecz raczej wielkiej mądrości i znajomości psychiki ludzkiej. Wybór ten nie oznacza bowiem wyłączności zbawienia, lecz zamiar skompletowania usługującej klasy kapłańskiej i królewskiej, która pomoże wszystkim ludziom w uzyskaniu zbawienia.


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Dwanaście plemion izraelskich może mieć również znaczenie symboliczne na zasadzie niezależnego od pochodzenia dziedziczenia wiary Abrahama; oznaczałyby one wtedy duchowe pokrewieństwo z dwunastoma apostołami Jezusa lub przymioty nawiązujące do charakterystyk dwunastu plemion izraelskich.
  2. 144 tysiące to wybrani z wybranych – spośród wybranego narodu izraelskiego oraz ze społeczności powołanych w Chrystusie. Wybór ten nie jest przejawem żadnego szowinizmu, gdyż zbawienie nie zostało ograniczone do grona wybranych.
  3. Tak jak „pierwociny”, czyli ofiara z pierwszych owoców, poświęca całe zbiory, tak też wyselekcjonowana elita wybranych i zwycięzców umożliwi wszystkim ludziom osiągnięcie świętości Królestwa Bożego.

W następnym odcinku: Brakujące plemiona – czyli o synach Jakuba-Izraela


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.