Siedmiu aniołów z trąbami

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 25 kwietnia 2014 | Obszar - Góra Objawień

(53) czyli ogólnie o biblijnych instrumentach dętych

Siedmiu aniołów z trąbami
fot. Małgorzata Kubic

A siedem aniołów mających siedem trąb nagotowało się, aby trąbili. Obj. 8:6

Dźwięk szofaru nazywany jest czasami w hebrajskiej Biblii teruah, co oznacza też okrzyk. Instrument ten nie brzmi przyjemnie i na ogół nie zwiastuje wesołych nowin. Dzisiaj słychać go najczęściej w żałobnym miesiącu Elul oraz w tzw. sądnym dniu – Rosz HaSzana. Nikt nie lubi złych wieści, ale mimo to na terenach zagrożonych katastrofami instaluje się systemy alarmowe, by w razie nadciągającego nieszczęścia ludzie mogli się schronić w bezpiecznych kryjówkach.

W Biblii występuje kilka rodzajów instrumentów dętych. Przy okazywaniu radości często wymieniane są flety (hebr. ugaw lub chalil), w których źródłem dźwięku jest zawirowanie powietrza na brzegu ustnika lub drganie trzcinowego stroika. Dzisiaj zaliczylibyśmy je ogólnie do grupy instrumentów dętych drewnianych. Drugi sposób wydobywania dźwięku dętego polega na wibracji złożonych warg trębacza w zetknięciu z ustnikiem rezonującej rury. W taki sposób grało się w czasach biblijnych na trąbkach (hebr. chacocrah) oraz rogach (hebr. szofar). Te pierwsze wykonane były z blachy, drugie z naturalnego rogu zwierzęcego, najczęściej baraniego. To właśnie trąbki lub rogi były najprawdopodobniej instrumentami, na których mieli zagrać aniołowie stojący przed Bogiem.

Dźwięk srebrnych trąb rozbrzmiewał w obozie izraelskim, gdy trzeba było zwołać lud lub jego przedstawicieli na naradę. Sygnały wygrywane na tych instrumentach służyły także do ogłaszania momentu zwinięcia obozu lub jako alarm bojowy. Na srebrnych trąbkach kapłani grali również wtedy, gdy przypadały dni świąteczne oraz składane były ofiary (4 Mojż. 10:2‑10). Instrumenty te słychać było przy wszystkich ważnych uroczystościach świątynnych. Dlatego też ich dźwięk, pomimo możliwości użycia go jako sygnału alarmowego, kojarzył się przede wszystkim z radosnym czasem świąt i ofiar religijnych.

Szofar zaś ogłaszał początek roku jubileuszowego (3 Mojż. 25:9). Słychać go było pod górą Synaj, gdy Bóg zawierał przymierze z Izraelem (2 Mojż. 19:16). Te instrumenty zabrzmiały także pod Jerychem, gdy miały runąć jego mury (Joz. 6:4‑13, Joz. 6:14‑20). Szofarów używali sędziowie izraelscy do zwoływania ludu na wojnę. Przy pomocy trzystu rogów Gedeon tak wystraszył przeciwników, że uciekli ponosząc ogromne straty (Sędz. 7:16‑22). Szofar zwiastował często przewroty pałacowe oraz inne nieprzyjemne zawirowania polityczne. Uważa się także, że to ten właśnie dźwięk rozbrzmiewał na święto pierwszego dnia siódmego miesiąca (3 Mojż. 23:24), które kojarzone jest z sądem Bożym. To zapewne dlatego w języku hebrajskich proroków szofar zwiastuje zagrożenie i wzbudza strach (Amosa 3:6).

Na jakich instrumentach mieli zatem zagrać aniołowie stojący przed Bogiem? Czy w ich rękach były eleganckie srebrne trąbki kapłańskie, czy też pospolite szofary o niezbyt przyjemnym, krzykliwym dźwięku? Greckie słowo salpinks niczego nie podpowiada, gdyż określało ono zarówno blaszaną trąbkę, jak i róg, szofar. Okoliczności być może przemawiałyby za tym, żeby wyobrażać sobie aniołów z instrumentami wykonanymi ze srebra, a może nawet ze złota. Znajdują się oni przecież w miejscu przypominającym świątynię. Wygrywane przez nich sygnały towarzyszą działalności anioła-kapłana składającego ofiarę kadzielną na złotym ołtarzu. Z drugiej jednak strony zdarzenia zwiastowane dźwiękiem anielskich trąb odpowiadają raczej temu, co obwieszczały szofary, a nie srebrne trąbki świątynne.

Katastrofy następujące po otwarciu siódmej pieczęci ogłaszane są dźwiękiem donośnych trąb. Podobne sygnały mają zdaniem apostoła Pawła towarzyszyć zmartwychwstaniu (1 Kor. 15:51‑52) czy też powrotowi Jezusa (1 Tes. 4:16). Wydaje się, że Bogu nie byłyby potrzebne dźwięki trąbek, by mógł rozpocząć swoje działanie. Zapewne również Jezus, siedzący po prawicy Ojca, nie potrzebowałby specjalnego umownego hasła do powrotu na ziemię. Jeśli jednak ostrzegawcze sygnały towarzyszą działaniom Boga i Jezusa, to są one zapewne potrzebne ludziom, którzy mogą je usłyszeć i odpowiednio wcześniej zareagować.

Dźwięki alarmów i sygnałów są zawsze umowne. Nie znając ich znaczenia, można jedynie przysłuchiwać się ich brzmieniu, które bez zrozumienia nie wywoła pożądanej reakcji. Może się nawet zdarzyć, że nieznajome sygnały zostaną całkowicie zignorowane czy wręcz nawet nie będą usłyszane przez osobę nierozumiejącą ich znaczenia. Podejmując nieprzyjemne dla ludzi działania, Bóg najpierw ich ostrzega. Jeśli ktoś mimo ostrzeżenia znajdzie się w ich zasięgu, sam będzie sobie winien.

Prorok Ezechiel został pouczony, by pełnił rolę strażnika (Ezech. 33:2‑5), który dźwiękiem szofaru ostrzega lud przed zagrożeniami. Kto zlekceważył sygnał albo całkiem go nie usłyszał, gdyż był zajęty zbyt hałaśliwymi czynnościami, sam ponosił odpowiedzialność za nieszczęścia, jakie go dotknęły.

Bóg ostrzega ludzkość przed nadciągającymi katastrofami przede wszystkim przez Pisma, które powstały tysiące lat temu, ale przedstawiały również współczesne bezprawie, które nie podoba się Bogu i które nieuchronnie zostanie przez Niego ukarane. Głos tych przestróg podnoszony jest także i dzisiaj przez ludzi przemawiających w imieniu Boga oraz zapowiadających Jego działania (Amosa 3:7). Przed nieszczęściem ostrzega również głos cierpienia dręczonych, wyzyskiwanych i poniżanych ludzi (Jak. 5:4). Można go usłyszeć w wiadomościach i przeczytać o nim w gazetach. Jeśli ktoś lekceważy te sygnały i nie chroni się w bezpiecznej kryjówce zaufania do Boga, a także osobistej sprawiedliwości i pokory, sam będzie sobie winien, gdy na jego głowę spadnie miecz Bożej kary.

Takie znaczenie dźwięku Bożej trąby oznacza zwiększoną odpowiedzialność tych, którzy słyszą i rozumieją jej sygnały. Dawne systemy ostrzegania działały tak, że ten, kto usłyszał sygnał, przekazywał go dalej. W ten sposób dźwięk alarmu rozbrzmiewał tym głośniej, im bardziej był odległy od źródła zagrożenia. To, co pod górą Synaj odbyło się w sposób cudowny, gdy się głos trąby [szofaru] im dalej tym bardziej rozlegał (2 Mojż. 19:19), w rzeczywistości realizowane było całkiem naturalnymi metodami.

Na podobnej zasadzie głosy Bożych ostrzeżeń powinny rozbrzmiewać coraz głośniej. Tak dzieje się wtedy, gdy ci, co je odbierają, przekazują je dalej kolejnym osobom. Reguła funkcji ekspotencjalnej pokazuje, jak szybko mogą się rozprzestrzeniać tak rozpowszechniane wiadomości. Gdyby każda osoba, która się o czymś dowie, następnego dnia opowiedziała o tym kolejnym dwóm osobom, to na trzeci dzień wiedziałyby już o tym cztery osoby, na czwarty – osiem, na piąty 16, a po tygodniu 64. Przy użyciu kalkulatora łatwo można policzyć, że po miesiącu byłby to już ponad miliard osób. A po roku – całkiem niewyobrażalna liczba. Niewiarygodna zasada! Gdyby ją realizowali ci, którzy odbierają Boże sygnały, bardzo szybko mogłyby one dotrzeć do wszystkich ludzi. Problem polega na tym, że trudno jest znaleźć dwie kolejne osoby, które uwierzą i przekażą Bożą wiadomość dalej.

Dźwięki alarmów nie są przyjemne. Przeszkadzają we śnie i w prowadzeniu normalnego, wygodnego życia. Dzisiaj można łatwo uwolnić się od tego uciążliwego hałasu. Wystarczy zamontować szczelne okna, a uszy zatkać wysoko technologicznymi stoperami. To jednak nie uchroni nikogo przez nieszczęściem, które jest zwiastowane przez te sygnały. Rozumnym zachowaniem byłoby raczej dociekanie, co one oznaczają i gdzie można znaleźć bezpieczną kryjówkę. Jezus pouczał, by w sytuacjach zagrożenia uciekać w góry (Mat. 24:16). Jedynym bezpiecznym schronieniem przed katastrofami dnia sądu jest góra Bożej opieki, góra domu Pańskiego, która już niebawem ustanowiona zostanie na wierzchu wszystkich innych ziemskich gór (Izaj. 2:2).


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Aniołowie stojący przed Bogiem posługiwali się prawdopodobnie szofarami, a nie blaszanymi trąbkami.
  2. Trąbieniem aniołów Bóg ostrzega ludzi przed nadciągającymi katastrofami.
  3. Dźwięki Bożych sygnałów należy przekazywać dalej, by rozbrzmiewały coraz głośniej i dotarły do jak największej liczby osób.

W następnym odcinku: Sygnał pierwszego anioła – czyli zapowiedź klęski dla ziemi


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.