Siedem skojarzeń

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 03 października 2014 | Obszar - Góra Objawień

(70) czyli kim są dwaj świadkowie

Siedem skojarzeń
fot. Małgorzata Kubic

Ci są dwie oliwy i dwa świeczniki, przed Panem ziemi stojące.Obj. 11:4

Ludzki mózg kojarzy pojęcia, obrazy, sytuacje. Wystarczy częściowe albo nawet szczątkowe podobieństwo, by uruchomić proces tworzenia kategorii, modeli, wzorów, które następnie ułatwiają zapamiętywanie, porządkowanie oraz przyspieszają proces oceniania sytuacji i podejmowania decyzji. Pisarze biblijni wykorzystywali ten sposób działania ludzkiego umysłu, by podsuwać czytelnikowi skojarzenia właściwie ukierunkowujące jego myślenie.

Uczniowie zapytali kiedyś Jezusa, dlaczego w nauczaniu posługuje się przypowieściami (parabolami), zamiast mówić wprost. Z dość enigmatycznej odpowiedzi wynika, że Jego celem było ukrycie niektórych prawd przed ludźmi, którzy nie mieli ochoty ich zrozumieć (Mat. 13:13). Jednak w rzeczywistości nauczanie przy użyciu przypowieści było i jest dość popularne i w gruncie rzeczy ułatwia rozumienie i zapamiętywanie wykładanych lekcji.

Kojarzenie abstrakcyjnych, filozoficznych pojęć z codziennymi, znanymi sytuacjami zwiększa też atrakcyjność nauczania, a ponadto dodaje wykładanej nauce pewnej elastyczności. W skojarzeniu nie chodzi bowiem o zbudowanie ścisłej zależności między pojęciami czy zjawiskami. Czasami to właśnie różnice między fikcyjną opowieścią a filozoficzną lub etyczną rzeczywistością wytwarzają dynamiczną zależność między tymi dwoma elementami nauczania, powodując wzajemne wzmacnianie się ich treści i pogłębianie znaczenia.

Właściwe zrozumienie wizji o dwóch świadkach musi być ważne, skoro przy jej objaśnianiu przywołanych zostało aż siedem skojarzeń. Cztery z nich to pojęcia: świadek, prorok, drzewo oliwne i świecznik. Opis działalności tych dwóch postaci budzi dodatkowo skojarzenia z trzema parami biblijnych bohaterów. Zamykanie nieba w celu powstrzymania deszczu przywodzi na myśl Eliasza (1 Król. 17:1), któremu towarzyszył Elizeusz. Przemienienie wody w krew przypomina słynny cud Mojżesza, dokonywany również przez Aarona (2 Mojż. 7:20). Porównanie do dwóch drzew oliwnych nawiązuje z kolei do wizji proroka Zachariasza (Zach. 4:3), w której zaprezentowana została jeszcze inna para opatrznościowych postaci z historii Izraela – Jeszua i Zorobabel. Skojarzenia te powinny pomóc w identyfikacji dwóch świadków i w zrozumieniu charakteru ich działalności.

Świadek to osoba, która coś widziała, słyszała lub doświadczyła czegoś innymi zmysłami i gotowa jest to poświadczyć przed ludźmi lub instytucjami. Zgodnie z biblijnymi regułami godne zaufania świadectwo musi pochodzić przynajmniej od dwóch, a jeszcze lepiej od trzech świadków (5 Mojż. 19:15; Mat. 18:16; 1 Tym. 5:19; 2 Kor. 13:1). Jeden człowiek może się mylić lub ulegać złudzeniom. Gdy dwie osoby niezależnie od siebie coś poświadczają, to można uznać, że ich obserwacje zgodne są z rzeczywistością. W przypadku ciężkiego oskarżenia lepiej mieć trzy niezależne świadectwa.

Dwie postacie prorokujące w worach są świadkami „głosu”. Polecenie zjedzenia książeczki Jan otrzymuje od niebiańskiego głosu, który zostaje przez niego rozpoznany (Obj. 10:8). Ów głos występował już we wstępnej scenie ukazującej Syna Człowieczego między świecznikami (Obj. 1:10‑12), przy czym nie jest całkiem jasne, czy należał on do widocznej postaci, czy też był oddzielnym głosem z nieba. W kolejnej scenie ten sam głos zaprasza Jana do przekroczenia otwartych drzwi nieba (Obj. 4:1). Tym razem centralną postacią wizji jest Bóg zasiadający na tronie. Głos z nieba przemówi jeszcze do Jana w kilku innych sytuacjach. W jednej z następnych wizji ukazujących powrót Jezusa anioł z nieba odgrywający Jego rolę obwieszcza upadek Babilonu. Inny zaś głos wzywa swój lud do porzucenia tego miasta (Obj. 18:2,4).

Podobne dwa głosy słyszalne są także w scenie ukazania się potężnego anioła z książeczką. Najpierw przemawia główny bohater wizji, a potem odzywa się inny głos z nieba. Z zapisu Kodeksu Synaickiego wynika, że stwierdzenie o konieczności prorokowania przez Jana wypowiadają obydwa głosy razem: mówią mi: Trzeba ci znów prorokować (Obj. 11:11). Ten sam głos zleca następnie Janowi pomierzenie świątyni i zapowiada posłanie świadków. Czy są oni zatem reprezentantami Jezusa czy Boga, który zapewne ukrywa się za owym drugim „głosem z nieba”? A może, co najbardziej prawdopodobne, ich obu razem?

Bóg przez proroka Izajasza oświadczył kiedyś Izraelowi: Ja oznajmiam i zbawiam oraz sprawiam, że jest słyszane, a nie ma między wami obcego [boga], a wyście mi świadkami (Izaj. 43:12). Izraelici byli świadkami objawienia Boga na Synaju, a także wielu cudów oraz opieki, jaką roztaczał On nad ich narodem w czasie wędrówki do Ziemi i po jej zdobyciu. Byli też świadkami Jego sprawiedliwości, gdy odstępowali od Niego i byli za to karani. Potem znów, gdy powracali z niewoli, stawali się świadkami Jego wielkiego miłosierdzia.

Apostołowie byli świadkami Jezusa (Dzieje Ap. 1:8) i objawienia mocy Bożej na górze Syjon, gdy wylany na nich został duch z wysokości. Apostoł Paweł nazywa również Szczepana świadkiem Jezusa (Dzieje Ap. 22:20), choć nie wiadomo, czy ten jerozolimski diakon osobiście poznał Mistrza. Najwidoczniej prawo do tego tytułu wynikało z duchowej społeczności z Jezusem lub z widzenia, jakie Szczepan otrzymał tuż przed męczeńską śmiercią (Dzieje Ap. 7:55‑56). Oznaczałoby to, że wszyscy naśladowcy Jezusa, którzy doświadczają mocy Jego śmierci i zmartwychwstania, a także korzystają z ducha Pięćdziesiątnicy, również posiadają świadectwo Jezusa (Obj. 19:10) i mocy Jego Ojca.

Świadek po grecku to martys. Słowo to w późniejszych zastosowaniach w językach europejskich nabrało znaczenia „męczennik”. Zapewne dlatego, że wydawanie świadectwa o Bożej mocy, zarówno w przypadku Izraelitów, jak i naśladowców Jezusa, często wiązało się z utratą akceptacji otoczenia, odrzuceniem, prześladowaniem i męczeńską śmiercią. Sprawcami tych cierpień bywają przedstawiciele obcych władz, narodów i religii. Ale czasem także fałszywi Izraelici prześladowali prawdziwych (Hebr. 11:37), a później udawani chrześcijanie zadawali cierpienia tym, którzy naprawdę naśladowali Jezusa (Obj. 17:6). Ludzie uważający się za Żydów prześladowali pierwszych chrześcijan. Potem znów przez całe wieki fałszywi chrześcijanie tak samo traktowali starszych braci w wierze i w świadectwie objawienia Boga na Synaju.

Cierpienie dla świadectwa związane z reprezentowaniem Boga w niesprzyjającym otoczeniu jest nierozłącznie związane z wyznawaniem wiary w Boga objawiającego się na Synaju oraz w Jezusa z Nazaretu, który umarł i zmartwychwstał w Jerozolimie. Świadkiem jest ten, kto nie zapiera się swych przekonań, zwłaszcza wtedy, gdy zostaje sam – wyśmiany, uwięziony, udręczony, kto nie zmienia swego właściwego sposobu myślenia i postępowania pod naciskiem inaczej myślącego i działającego, a czasem wręcz wrogo nastawionego otoczenia.

Nic dziwnego, że takie świadectwo przepasane jest worem smutku i pokuty. Nie jest to jednak stan docelowy i zamierzony na wieczność istnienia człowieka na ziemi. Czas świadczenia w worach i zmagania się z wytworami ludzkiej złości i pychy jest ograniczony. W zaplanowanej przez Boga wiecznej przyszłości ludzie i aniołowie będą wielbić Stwórcę bez strachu, z radością i w harmonii z całym stworzeniem, bez konieczności pokonywania oporu złego otoczenia. Jednak w obecnym czasie zdolność do wyznawania objawionych przez Boga wartości w niesprzyjających okolicznościach stanowi niezbędną kwalifikację przyszłych nauczycieli i przewodników pozostałych ludzi, którzy w służbie Bożej będą już mieli do pokonania tylko jedną przeszkodę – słabość i niedorozwój własnego charakteru.


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Skojarzenie nie jest ścisłym odwzorowaniem, lecz analogią pomagającą zrozumieć pewne zależności i podobieństwa.
  2. Dwie postaci obleczone w wory skojarzone zostały z czterema pojęciami: świadek, prorok, oliwa i świecznik oraz trzema parami: Eliasz i Elizeusz, Mojżesz i Aaron oraz Jeszua i Zorobabel.
  3. Świadkami Boga i Jezusa mogą być wierzący Izraelici i oddani naśladowcy Jezusa, którzy gotowi są reprezentować Boże oraz mesjańskie ideały także w niesprzyjających okolicznościach i wbrew wrogiemu otoczeniu.

W następnym odcinku: Prorok, oliwa i świecznik – czyli czym są świadkowie


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Komentarze (2)

  • Samuel Królak

    Samuel Królak

    04 października 2014 o 19:34 |
    Czy w myśl punktu 3 świadkiem Boga lub Jezusa może zostać współczesny chrześcijanin? To znaczy taki, który osobiście się z Panem nie widział i nie otrzymał żadnej wizji lub bezpośredniego rozkazu od Boga, żeby świadczyć? Czy można to biblijnie uzasadnić? Pozdrawiam
    • dak

      dak

      06 października 2014 o 08:22 |
      Tak. Można to uzasadnić przez analogię do Izraelitów, którzy byli świadkami Boga (np. Izaj. 44:8), choć nie wszyscy doświadczyli objawienia chwały Bożej na Synaju lub w widzeniach proroczych. W myśl powyższego wersetu byli świadkami tego, że Pan Bóg coś przepowiada i spełnia. My również możemy to poświadczyć na sobie. Po drugie dowodzi tego werset Obj. 19:10, który wydaje się mówić o wszystkich braciach Jana, a więc każdym naśladowcy Jezusa. Jest tam też definicja, czym jest świadectwo Jezusa. Logiczne uzasadnienie jest również takie, że próbując realizować ideę i przykład Jezusa w życiu, osobiście doświadczamy jej mocy, czyli skuteczności w ciągnięciu jego wdzięcznego jarzma i noszenia Jego lekkiego brzemienia. Powinniśmy o tym świadczyć przed pozostałymi braćmi Jana oraz innymi ludźmi.

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.