Trzy znaki

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 24 października 2014 | Obszar - Góra Objawień

(73) czyli o działalności dwóch świadków

Trzy znaki
fot. Marek Honkisz

Moc mają (...) uderzyć ziemię wszelką plagą.  – Obj. 11:6

Świadek musi być wiarygodny. W dawnych czasach poseł przynoszący wieści od ważnych osób musiał najpierw przedstawić ich odbiorcom dowody, że naprawdę został wysłany przez tego, kogo reprezentuje. Najbardziej typowe były listy uwierzytelniające z pieczęcią. Kiedy indziej mogły to być dary, które jednoznacznie kojarzyły się z posyłającą je osobą.

Pierwszoplanowym zadaniem świadków jest wydawanie świadectwa. W przypadku dwóch świadków z rozważanej wizji Księgi Objawienia polega ono dzisiaj na stosowaniu w praktyce własnego życia standardów ukazanych w Biblii i dowodzeniu przez to, że są one prawdziwe oraz wywierają dobroczynny wpływ. Społeczność żydowska demonstruje na przykładzie trzech tysięcy lat swego istnienia, jak skuteczne i trwałe są ideały Tory. Chrześcijanie, którzy byli w stanie nadać ideom Biblii hebrajskiej taki wymiar, że rozpowszechniły się one na cały świat, są świadkami nie tylko Boga, ale także Jezusa, który objawił ten uniwersalny charakter swego Prawa.

Oprócz tego świadkowie prorokują, czyli przekazują ludziom poselstwo od Boga. Czynią to zarówno słowem, jak i postawą. Z porównań do oliwy i świecznika można wnioskować, że udzielają też otoczeniu duchowego błogosławieństwa, ukazanego obrazowo w spożywczych i leczniczych wartościach oliwy, oraz przekazują Bożą wiedzę, zobrazowaną w świetle świecznika.

W celu uwierzytelnienia swej działalności świadkowie posługują się cudownymi znakami. Legitymowanie się cudami było zasadą w przypadku niemal wszystkich przedstawicieli Bożych. Prawdziwość proroka można było rozpoznać po spełniającej się przepowiedni (5 Mojż. 18:22). Mojżesz posiadł umiejętność dokonywania trzech cudów, które pomogły mu przekonać przywódców Izraela, że jest Bożym posłańcem. Od Jezusa domagano się znaków i mimo nieszczerych intencji takiego żądania, zostało ono spełnione poprzez wiele cudów, a przede wszystkim przez „znak Jonasza”*.

* Więcej na ten temat w artykule „Znak Jonasza”.
 

Znaki, którymi posługują się świadkowie, to: wypuszczanie z ust ognia zabijającego przeciwników, zamykanie nieba, by nie padał deszcz, oraz zamienianie wody w krew i uderzanie ziemi plagami. Są to znaki negatywne, szkodzące. Z całą pewnością nie chodzi tu o mowę literalną, gdyż żaden człowiek nie wypuszcza ognia z ust w celu unicestwienia wrogów. Jeśli więc nawet susza czy skażenie wód mogłyby mieć wymiar dosłowny, to zdaje się, że nie to akurat jest treścią znaków, którymi legitymują się świadkowie.

Ogień z ust

Bóg nie chroni swych sług przed prześladowaniami. Gdy jednak zagrożone jest Jego świadectwo, reprezentowane przez wyznających Go ludzi, bywa surowy dla ich nieprzyjaciół. Na przykładzie prześladowców narodu izraelskiego łatwo można przekonać się, jak prędko upadali złoczyńcy, podczas gdy Izrael trwa do dzisiaj i miewa się coraz lepiej. Podobnie też rzecz się miała z prześladowaniami chrześcijan. Polska była kwitnącym krajem aż do czasu, gdy katolickiej kontrreformacji zaczęła przeszkadzać wolność wyznawania protestanckich ideałów. Do dzisiaj płacimy za to wysoką cenę cywilizacyjnego zacofania. Takich przykładów można zaobserwować więcej.

Świadkowie Boga są także reprezentantami najwyższych wartości. Cywilizacje, które usiłują je zwalczać, szybko giną lub popadają w poważne kłopoty. Ogień wychodzi z ust świadków i niszczy nieprzyjaciół. Nawet surowe słowa ostrzeżeń wygłaszanych przez ludzi cechujących się wysoką inteligencją i moralnością na ogół nie przynoszą skutku. Dopiero ból związany z zagładą prześladowczych reżimów sprawia, że ich twórcy oraz wyznawcy zaczynają się bać.

Zamykanie nieba

Gdy prorocy, pełniąc swą misję, muszą przepasywać się worem, z nieba nie pada deszcz. Za czasów Eliasza susza trwała trzy i pół roku. Jest to wystarczająco długo, by poczuć dramatyczną bolesność plagi, ale nie na tyle długo, by wyschły wszystkie źródła i strumienie (1 Król. 18:5).

Jeśli świadkami Bożymi są szczerze wierzący Izraelici i prawdziwe społeczności chrześcijańskie, to czas ich prorokowania od dni Jana liczy się nie w pojedynczych latach, ale w setkach i tysiącach lat. W tym czasie Boże łaski ducha nie spadają deszczem z nieba, choć są do zaczerpnięcia w studniach (Jan 4:10) albo źródłach (Jan 4:14). Bóg dostarczył tyle wody żywota z „wnętrza Jezusa” (Jan 7:38), że nie zsyła już więcej na ludzi duchowego deszczu łask prosto z nieba. Chcąc mieć wodę, trzeba się udać do Jezusa. Odkąd ludzkość ma Pośrednika, zanikły możliwości bezpośredniego kontaktowania się z niebem. Poświadczają to obydwaj świadkowie – zarówno trudny los jednego, jak i swego rodzaju powodzenie drugiego.

Zamiana wody w krew

Trzeci znak polega na skażeniu wody krwią. W obliczu podobnej plagi Egipcjanie uzyskiwali dostęp do stosunkowo czystej wody poprzez kopanie studni w pobliżu rzeki (2 Mojż. 7:24). Woda przefiltrowana przez grunt nadawała się do użytku.

Świadkowie dowodzą złym ludziom, podobnie jak Mojżesz Egipcjanom, że ich dobrobyt budowany jest na ludzkiej krwi. Nil był źródłem pokoju i bogactwa Egiptu. Jednak najcięższa praca związana z nawadnianiem i pozyskiwaniem żywności spadała na najniższe warstwy społeczne, które tylko w niewielkim stopniu korzystały z wypracowanych dóbr. Dlatego Mojżesz unaocznił Egipcjanom, że żywią się krwią wyniszczającej, niewolniczej pracy.

W duchowym wymiarze dobre samopoczucie niektórych przywódców i ich otoczenia również budowane jest na krwi prześladowań i nieuczciwego traktowania ideologicznych przeciwników. Woda rzekomych łask i żywota, pozyskiwana w taki sposób, czerwieni się krwią i nie zaspokaja duchowego pragnienia. Wiele chrześcijańskich systemów teologicznych zbudowanych jest właśnie na takim gruncie i nie nadaje się do podtrzymywania duchowego życia. Zadaniem świadków jest wykazywanie, że woda w rzekach zasilających społeczności duchowych „miast” obecnego świata zanieczyszczona jest krwią ofiar składanych na ołtarzach fundamentalizmu.

Znaki, którymi posługują się świadkowie, mają charakter listów uwierzytelniających, gdyż są nimi duchowe zjawiska przepowiadane przez Słowo Boże. Na podobnej zasadzie Jezus również powoływał się na świadectwo Pism (Jan 5:39). Te „cuda” są także „darem” znamionującym Tego, który posyła świadków. Prezenty te nie mają na celu sprawiania przyjemności ich odbiorcom. Są jednak mimo wszystko darem miłości. Utrudnione sposoby pozyskiwania wody wskazują na właściwe jej źródła. Tylko głębokie studnie Słowa Bożego zapewniają dostęp do ducha i życia. Woda nie pada z nieba deszczem objawień, ponieważ Bóg postanowił, by ludzie kierowali się do Jezusa za pośrednictwem Jego słowa przekazanego w Biblii. W szerokich strumieniach współczesnych systemów teologicznych płynie krwista bryja zamiast czystej wody. Można ją filtrować przez kopanie dołów wzdłuż rzek, ale lepiej udać się wprost do źródła – do ludzi tryskających świeżą wodą Jezusowego życia. Trzeba ich tylko czasami długo szukać, bo jest ich niewielu.

Również ogień, niszczący przeciwników Bożego posłannictwa, mimo destruktywnego charakteru jest jednak błogosławieństwem dla ziemi, gdyż oczyszcza ją z najbardziej szkodliwych ludzi i tworzonych przez nich prześladowczych reżimów. Bóg usuwa czasami zakały duchowego rozwoju, by umożliwić choćby ograniczony wzrost ludzkiej kultury i świadomości. Także inne plagi spadające na ziemię za świadectwem dwóch proroków nie są wyrazem Bożej zemsty, ale pouczenia o szkodliwości grzechu. Nie wszyscy od razu rozumieją tę lekcję, ale w przyszłości stanie się ona życiodajną informacją dla każdego grzesznika.

Ludzie bolejący nad wielkimi katastrofami i nieszczęściami pytają często: „A gdzie był Bóg?”. Tymczasem objawia On niekiedy swe przymioty właśnie poprzez ludzkie cierpienia. Twarda to mowa. Kto ma uszy ku słuchaniu, niechaj słucha!


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Wiarygodność świadków Bożego objawienia potwierdzana jest między innymi przez nieszczęścia, jakie spadają na przeciwników poselstwa sprawiedliwości.
  2. Świadkowie wykazują laskami Bożej mocy, że wody płynące w rzekach wielkich systemów teologicznych zabarwione są krwią męczenników za wiarę oraz ludzi usuwanych z kościelnych społeczności z powodu odrębnych poglądów.

W następnym odcinku: Ulica wielkiego miasta – czyli drogi Sodomy, Egiptu i Jerozolimy


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.