Jednocześnie czy po kolei

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 08 maja 2015 | Obszar - Góra Objawień

(89) czyli cztery w jednym

Jednocześnie czy po kolei
fot. Małgorzata Kubic

A bestia, którą widziałem, była podobna lampartowi, a nogi jej jako niedźwiedzie, a paszcza jej jako paszcza lwa. Obj. 13:2

Nikt przy zdrowych zmysłach nie zjada rozmyślnie muchomora. Jednak wielu odżywia się produktami, które stopniowo podtruwają ich organizm, i dopiero po wielu latach zauważa przykre skutki, najczęściej już nieodwracalne.

Powiązania Księgi Objawienia z wcześniejszymi proroctwami są dość skomplikowane. Niewątpliwie wiele wizji Janowych inspirowanych jest dawną literaturą hebrajską. Nie są one jednak prostą kontynuacją ani też wykładnią tamtych zapisów. Sceny objawieniowe wyrastają na glebie proroków, ale rozkwitają własnymi kolorami i formami. Nie są interpretacją, lecz transpozycją i progresją. Wszczepione w stary pień, wydają świeży owoc i rozsiewają nowe nasiona, z których rozwiną się kolejne młode rośliny.

Dziwne zwierzęta występujące w Księdze Objawienia to niewątpliwe nawiązanie do wizji Daniela, zapisanych w siódmym oraz ósmym rozdziale jego proroctwa. Trudno byłoby wczuć się w klimat i znaczenie objawieniowej sceny ze smokiem i dwiema bestiami bez zajrzenia do Księgi Daniela.

Prorok opisuje tam cztery straszne bestie wyłaniające się z morza. Pierwsza z nich przypomina lwa, druga niedźwiedzia, trzecia panterę. Czwartego potwora o dziesięciu rogach Daniel nie umiał porównać do niczego. Klasyczna żydowska i później chrześcijańska interpretacja tego widzenia nawiązuje do historycznego faktu panowania nad Jerozolimą czterech kolejnych imperiów światowych – Babilonii, Persji, Grecji i Rzymu. Niejakie podstawy do takiego poglądu daje sam prorok Daniel, który opisując w kolejnej wizji barana o nierównych rogach i jednorożnego kozła (Dan. 8:3‑5), objaśnia od razu, że chodzi o Persję i Grecję (Dan. 8:20‑21). Idąc tym tropem wielu interpretatorów na przestrzeni wieków uznało, że owe cztery hybrydowe zwierzęta również oznaczają mocarstwa panujące nad Jerozolimą.

Interpretacja ta kryje w sobie jednak pewną trudność. Światowe imperia następowały jedno po drugim. Persja pokonała Babilon, a sama została zwyciężona przez Macedończyków pod wodzą Aleksandra. Rzym, chcąc dominować w świecie, musiał rozprawić się z królestwami helleńskimi. Tymczasem w wizji z siódmego rozdziału Księgi Daniela raczej nie wynika, żeby owe dzikie zwierzęta miały pojawiać się jedno po drugim. Cztery bestie opisane są tak, jakby wyłaniały się z morza jednocześnie (Dan. 7:3). Gdy przybywa Starodawny, by je osądzić, zniszczone jest tylko czwarte zwierzę, zaś pozostałym odebrana jest władza, a życie ograniczone – aż do wyznaczonego czasu (Dan. 7:11‑12). Czy istnieje jakaś możliwość dopatrzenia się w tym zapisie sekwencyjnego następowania królów, czy też królestw, wyobrażanych przez owe bestie?

Wydaje się, że na sposób taki wskazuje właśnie Księga Objawienia. Zwierzę tam występujące – jak można się domyślać, aktualnie istniejące za czasów Jana – nosi cechy wszystkich poprzednich, a więc babilońskiego lwa, perskiego niedźwiedzia i greckiej pantery. To tak, jakby każde następne imperium pożerając poprzednika wchłaniało jego cechy, a następnie przekazywało je wraz z własnymi swemu następcy. W ten sposób panujące jedne po drugich mocarstwa mogłyby zarazem istnieć równocześnie, a następnie w jednym czasie zostać osądzone oraz zniszczone.

Oczywiście może być i tak, że rację mają ci, którzy twierdzą, że wszystkie zwierzęta z wizji Daniela wyłonią się razem w czasie ostatecznym, a przy jego zakończeniu zostaną unicestwione. Wtedy jednak bestie ukazywane przez Jana musiałyby oznaczać jakieś inne królestwa, obok tamtych czterech. W zasadzie nic dzisiaj nie stałoby na przeszkodzie takiej interpretacji, jako że państw mających globalne aspiracje jest dziś wystarczająco wiele, by nimi zapełnić jeszcze kilka takich widzeń.

Jednak ciągłość i aktualność historyczna widzeń Daniela, przekazanych za czasów Babilonii i Persji, gdy na horyzoncie wyłaniała się już wspaniałość kultury helleńskiej, oraz wizji Jana z czasów rzymskich wydaje się przemawiać za klasyczną interpretacją czterech imperiów światowych, które ukształtowały zachodnią cywilizację, sprawującą obecnie niepodzielną kontrolę nad całym światem. Niezaprzeczalny jest również fakt, że nasza kultura zawiera w sobie całą skalę historycznego rozwoju, począwszy od Sumerów, aż po chrześcijański Rzym. W pewnym zakresie jest to dziedzictwo piękne, bogate i w gruncie rzeczy pozytywne. Jednak wizyjna lwia paszcza i niedźwiedzie łapy, połączone z szybkością pantery, a przy tym z siedmioma odrastającymi głowami i dziesięcioma rogami, nie wskazują bynajmniej na pozytywne aspekty tak odmalowanej władzy. Musiałoby to być państwo, które łączy w sobie babilońską siłę propagandową z perską sprawnością administracyjno-finansową oraz błyskotliwość greckiej filozofii z rzymskim militaryzmem.

Osądzenie i zniszczenie takiego organizmu państwowo-kulturowego mogłoby jednocześnie stanowić ocenę wszystkich poprzednich, których tradycje się na niego złożyły. Historycznie rzecz biorąc, Cesarstwo Rzymskie w wersji pogańskiej formalnie zakończyło swe istnienie w 476 r. n.e., gdy Rzym został zdobyty i splądrowany przez plemiona germańskie. Jednak w tamtych czasach ścięta została tylko jedna z głów bestii, która na dodatek miała zdolność odrastania. Szybko okazało się, że z tej klęski zrodziły się dwa chrześcijańskie cesarstwa rzymskie, jedno bizantyńskie na Wschodzie, za czasów Justyniana Wielkiego (527‑565 r.), a drugie karolińskie na Zachodzie (Karol Wielki, 768‑814 r.). Bizancjum zostało pokonane przez Turków w 1453 r., a jego insygnia cesarskie przejął osmański sułtan. Rzym w tej wersji przetrwał na Zachodzie do roku 1806, gdy Napoleon zmusił ostatniego niemieckiego cesarza Zachodu, Franciszka II, do zrzeczenia się swego tytułu, a na Wschodzie do 1922 roku, gdy sułtan został pozbawiony władzy i tytułu cesarza Konstantynopola. Od tego czasu formalnie nie istnieje już Cesarstwo Rzymskie, jednak całe jego dziedzictwo cywilizacyjne i kulturowe przetrwało we współczesnych państwach powstałych na jego gruzach. W tym sensie można uważać, że spełnia się proroctwo Daniela o zniszczeniu czwartej bestii, a przedłużeniu życia pozostałych, by i one mogły zostać w odpowiednim czasie osądzone i unicestwione. Zabita została rzymska struktura cesarska, ale przetrwały jej komponenty odziedziczone po poprzednikach, które stały się bazą dla powstania nowożytnych państw.

Jeśli taka interpretacja jest słuszna, to wskazuje ona na dwa zagrożenia dla wierzących. Po pierwsze, z dopisanego przez Jana dalszego ciągu wizji Daniela wynika, że zniknięcie ostatniej bestii nie oznacza definitywnego końca jej istnienia. Przetrwała ona w kryjówce swej czeluści, z której ma ponownie wyjść, by między innymi podjąć walkę ze świadkami Bożymi (Obj. 11:7). Po drugie, z czeluści wystają jej głowy (Obj. 17:8‑9), które nadal wywierają ogromny wpływ na bieg spraw tego świata. Takie panowanie z ukrycia, w przebraniu, to ulubiony sposób działania Szatana. Władza opakowana w piękne hasła i skuteczne struktury nie wydaje się aż tak bardzo drapieżna. Można jej ulec nie tylko ze strachu, ale i z przekonania, można się dać zwieść i połknąć węża zamiast ryby, lub skorpiona w przekonaniu, że to jajko (zob. Łuk. 11:11‑12). Szatan jest mistrzem maskarady.

Dziedzictwo kultury Zachodu wydaje się imponujące. I rzeczywiście można w nim dostrzec blask złota, srebra, miedzi i żelaza (Dan. 2:32‑33), a także szlachetność zwierząt, do których porównuje je Daniel – lwa, niedźwiedzia i pantery. Ów podziw nie powinien jednak wierzącemu człowiekowi przesłaniać faktu, że cywilizacje te, niezależnie od poziomu ich osiągnięć, wykorzystywane są przez Szatana do sprawowania władzy nad światem. Nic oczywiście nie dzieje się bez woli Najwyższego, a nawet potrafi On wykorzystywać złe moce do osiągania swych celów (Rzym. 9:17; Rzym. 13:4). Mimo to jednak trzeba pilnie obserwować dominujące wokół tradycje ludzkiej nieprawości, by nie przenikały do sposobu myślenia tych, którzy pragną ufać Bogu.

Ludzie bezkrytycznie hołdujący światowym cywilizacjom znajdują się w bezpośrednim zagrożeniu oddania pokłonu Szatanowi, który udzielił im władzy: I dziwowała się cała ziemia za bestią, i kłaniali się smokowi, że dał moc bestii (Obj. 13:3‑4). Niezależnie od tego, czy owe trzy pozostawione przy życiu zwierzęta wyłonią się jeszcze jako niezależne organizmy państwowe, dopełniając istnienia bestii wydostającej się z przepaści, czy też będzie to tylko kultywowanie spuścizny cywilizacyjnej w podziwie dla starożytnego dziedzictwa, każdy świadomie wierzący człowiek musi strzec się, by nie ulec pokusie, przy użyciu której Szatan próbował zwieść nawet samego Jezusa: Dam ci to wszystko [królestwa świata oraz ich chwałę], jeśli upadłszy, pokłonisz mi się (Mat. 4:9).


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Wizje Księgi Objawienia nie są prostą kontynuacją czy interpretacją wizji hebrajskich proroków, lecz ich rozwinięciem i dopełnieniem; trzeba je interpretować w powiązaniu z nimi, ale jednak oddzielnie.
  2. Cztery kolejno po sobie następujące światowe mocarstwa: Babilonia, Persja, Grecja i Rzym mogą istnieć do końca jednocześnie w tym sensie, że każde następne przechowuje i rozwija dziedzictwo poprzedników.
  3. Bezkrytyczne hołdowanie cywilizacjom tego świata może prowadzić do oddania pokłonu Szatanowi.

W następnym odcinku: Usta bestii – czyli czas chełpliwości i bluźnierstwa


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.