Rogi baranka i głos smoka

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 26 czerwca 2015 | Obszar - Góra Objawień

(92) czyli chrześcijańska wersja pogańskiej dominacji

Rogi baranka i głos smoka

fot. Piotr Zabój

Miała rogi dwa podobne barankowym, a mówiła jako smok. Obj. 13:11

Bywa, że osoba o niezbyt atrakcyjnej powierzchowności w bliższym kontakcie okazuje się bardzo interesującym człowiekiem. Czasami zaś jest na odwrót – piękna buzia potrafi w krytycznej sytuacji zamienić się w ziejącą ogniem paszczę.

Baranek, roczne jagnię składane na ofiarę, ma owszem rogi. Różki raczej, delikatnie zarysowane wypukłości, które można by co najwyżej uznać za ozdobę głowy. Te niewinne zrogowacenia zamienią się z czasem u dorosłego zwierzęcia w narzędzie walki, dominacji i w efekcie sprawowania władzy nad stadem.

Smok, mityczne zwierzę o wielu głowach z zębatymi paszczami i cielsku krokodyla pokrytym kolczastą łuską, nie kojarzy się raczej z łagodnym głosem. Prędzej z grzechotem i sykiem węża. Być może też z odgłosem buchających płomieni ognia, którym zionie potwór.

Baranek jest symbolem ofiary Jezusa. Smok zaś to ucieleśnienie zła zwane z hebrajska Szatanem, czyli przeciwnikiem, albo z grecka diabłem, czyli oszczercą, oskarżycielem.

Jezus sam o sobie mało skromnie mówił, że jest „cichy i pokorny sercem” (Mat. 11:29). Oznaczało to między innymi, że nie był skłonny nikomu szkodzić. Swojej mocy używał wyłącznie do wyświadczania dobra, udzielania pomocy potrzebującym. Nigdy nikogo nie poniżył, nie wykorzystał, nie skrzywdził. Nie używał rogów, bo ich po prostu nie miał. Jego głowę, jako Baranka, zdobiły szlachetne zrogowacenia znamionujące zaczątki przyszłej władzy, dominacji, która będzie miała swe źródło w podziwie, uznaniu i miłości poddanych, a nie w strachu, przemocy i zdolności do wyrządzania krzywdy.

Głos Baranka Bożego nie zawsze był jednak łagodny. Potrafił On przemówić donośnym, a nawet ostrym tonem. Wyrażenia takie jak „obłudnicy” (Mat. 15:7) czy „plemię żmijowe” (Mat. 12:34), rzucone w twarz ludziom, którzy uważali się za świętych, dalekie były od politycznej poprawności. Jego mowa bywała surowa i wyrazista. Przemawiał jako „moc mający” (Mat. 7:29). Z Jego ust wychodził symboliczny obosieczny, ostry miecz (Obj. 1:16).

Głos Szatana nie zawsze jest rykiem. Gdy Bóg zapowiedział Adamowi, że umrze on po zjedzeniu zakazanego owocu, wąż łagodził te słowa i delikatnie zapewniał Ewę, że tak się nie stanie. Adam był królem, Ewa królową, Szatan odnosił się do nich z należnym respektem, nie krzyczał, tylko kusił, zwodził, kłamał. Gdy jednak pojawiała się możliwość zaszkodzenia człowiekowi słabemu, bezbronnemu, Szatan, ów kłamliwy prokurator niesprawiedliwości, zmieniał się natychmiast w bezwzględnego oskarżyciela. Kapłan Joszua był jak głownia wyrwana z ognia, uratowany w ostatniej chwili i potrzebujący wsparcia (Zach. 3:1‑2). Tymczasem Szatan miotał przeciwko niemu twarde, miażdżące słowa, raniące jak pociski, jak jadowite strzały (Psalm 64:4).

Sztuki udawania niewinności baranka, gdy szykowana jest zdrada, morderstwo i gwałt, nie wymyślili oczywiście chrześcijanie. Jednak w idei Jezusa tak bardzo podkreślona została wartość uległości, pokory, ofiarności, gotowości cierpienia, że postawa baranka stała się niemal zasadą. Jedni starają się takie podejście w sobie wypracować i rozwijać. Inni je po prostu udają. Okrywają się owczą skórą, ale z paszczy wystają im zęby. Baranka naśladują tylko pod jednym względem – mają rogi. Chętnie je powiększają, zaostrzają ich końce, by przydawały się do czegoś konkretnego, a nie tylko do symbolizowania nadziei przyszłej władzy wynikającej z respektu i miłości poddanych.

Chrześcijanina, który tylko udaje baranka, najłatwiej jest rozpoznać po głosie. Będzie to ton pochlebstwa i kłamstwa w odniesieniu do osób o wysokiej pozycji. Gdy zaś poczuje słabość, bezbronność, w jego głosie natychmiast pojawi się nuta arogancji, pychy i chęci dominacji. Tacy ludzie często będą wypowiadali słowa gładkie i śliskie, ale zaraz potem posłużą się rogami, które ukłują, zadadzą cierpienie, a może nawet zabiją. Często zupełnie bez sensu, tylko po to, żeby wilk w owczej skórze mógł zademonstrować swoją przewagę.

Tacy ludzie robili kariery w każdej kulturze i epoce. Również cywilizacji chrześcijańskiej nie udało się wznieść ponad tę prymitywną przeciętność dominacji ludzi pysznych, aroganckich i agresywnych. Co gorsza, nierozłącznie związane z chrześcijaństwem ideały pokory, łagodności i ofiarności sprawiły, że osoby agresywne z konieczności stawały się obłudnikami udającymi te przymioty, choć w rzeczywistości nie tylko ich nie posiadały, ale wręcz nie zamierzały się o nie starać.

Władza wilków w owczej skórze oraz powszechne uznanie dla nich wśród zdominowanych podwładnych doprowadziły do powstania chrześcijańskiej struktury społecznej, w której co prawda ze świątyń i ołtarzy znikły wcześniejsze bóstwa, zastąpione kultem relikwii, męczenników, świętych obrazów i posągów, jednak model sprawowania władzy oraz porządek społeczny i gospodarczy pod żadnym istotnym względem nie zostały ulepszone. W ten oto sposób diabeł ubrał się w ornat, zadzwonił ogonem na mszę, a potem robił wszystko to samo, co w imperiach pogańskich, tyle tylko, że pod chrześcijańskimi hasłami i szyldami.

Dzisiaj, gdy chrześcijaństwo zaczyna powracać do pozycji religii mniejszościowej, a w niektórych znaczących częściach świata bywa wręcz prześladowane, łatwiej jest mu zachować swoje prawdziwe ofiarne oblicze, nie zdegenerowane przez pychę, żądzę władzy i chciwość. Nie znaczy to jednak, że całkiem uwolniło się od skłonności do naśladowania Baranka pod względem posiadania rogów, a przemawiania głosem smoka.


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Baranek nie ma rogów, którymi mógłby robić komuś krzywdę
  2. Smok niekoniecznie ryczy; chętnie posługuje się również pochlebstwem i kłamstwem.
  3. Ludzie agresywni, żądni władzy, bogactwa i sławy, jeśli przez przypadek urodzili się w chrześcijańskim otoczeniu, będą czasami z konieczności udawali baranki, ale zdradzi ich smoczy głos.

W następnym odcinku: Kult bestii – czyli uzdrowienie śmiertelnej rany


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.