Zwodnicze cuda

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 09 października 2015 | Obszar - Góra Objawień

(94) czyli dwurożna bestia jako fałszywy prorok

Zwodnicze cuda
fot. Małgorzata Kubic

I zwodzi mieszkańców ziemi przez cuda, które dano jej czynić Obj. 13:14

Cud to zjawisko ponadnaturalne, czyli takie, którego nie da się racjonalnie objaśnić. Cud w znaczeniu religijnym poświadcza dodatkowo boską inspirację jakiegoś lub czyjegoś działania.

Wielu ludzi nie wierzy w cuda. Próbują racjonalnie objaśniać nawet zupełnie nieprawdopodobne zdarzenia albo uznają je za zbiegi okoliczności. Jeśli tego nie potrafią zrobić, to po prostu stwierdzają, że na razie nie jest jeszcze znana racjonalna zasada, która mogłaby być odpowiedzialna za niezrozumiałe zdarzenie. Dawniej – twierdzą – również tęcza czy wyładowania atmosferyczne uznawane były za zjawiska ponadnaturalne.

Tacy ludzie nie są podatni na oszustwa związane z rzekomymi cudami. Trudno ich zwieść przy użyciu tricku czy manipulacji. Można im jednak podsunąć racjonalne objaśnienia tego, co racjonalne nie jest, i w ten sposób również wprowadzić ich w błąd, o ile prawdą jest, że cuda się jednak zdarzają.

Osoby wierzące w transcendentnego Boga siłą rzeczy wierzą także w możliwość Jego działania ponad prawami natury. Tym bardziej, gdy uznają Go za autora i twórcę tych praw. Jest rzeczą oczywistą, że Ten, który ustanawia zasady, ma także możliwość ich zmieniania lub wykorzystywania w sposób na razie dla ludzi niezrozumiały.

Problem, jaki mają z cudami ludzie wierzący, polega po pierwsze na tym, by to niezwykłe zjawisko – jeśli się takowe rzeczywiście zdarza – zauważyć i w nie uwierzyć, a po drugie, by nie dać się zwieść oszustom, którzy symulują cuda, chcąc uwiarygodnić swe samowolne działania i w zabobonnym środowisku nadać im ponadnaturalny wymiar.

Dwurożna bestia udająca Baranka czyni zwodnicze cuda. Nie wiadomo, czy polegają one na oszustwie, tricku bądź manipulacji, czy też może rzeczywiście „dane jej jest” przeprowadzać działania, których nie da się racjonalnie objaśnić. Tak czy inaczej cuda te są kłamliwe. Nie pochodzą od Boga i nie autoryzują działania osób legitymujących się rzekomo nadzwyczajną mocą.

Dwurożna bestia sprawia na przykład, że na ziemię zstępuje ogień. W literalnym znaczeniu łatwo sobie wyobrazić, jaki respekt wzbudzałyby dawniej współczesne osiągnięcia techniki wojskowej, które rzeczywiście wyglądają na sprowadzanie ognia z nieba na ziemię. W czasach Cesarstwa Bizantyńskiego słynny był tzw. ogień grecki, którym posługiwali się bizantyńczycy do niszczenia wrogich okrętów. W rzeczywistości używano jakiegoś rodzaju łatwopalnej cieczy. Jednak ktoś zabobonny i niezaznajomiony z tą nowinką techniczną mógł uznać, że to jakiś bóg gromowładny piorunami niszczy wrogów Konstantynopola.

W działalności dwurożnej bestii chodzi o coś więcej niż władzę. Swoimi zwodniczymi działaniami próbuje ona uwierzytelnić swój autorytet budowany na podstawach wymyślonych i rozwiniętych przez pierwszą bestię. W ten sposób staje się ona rzecznikiem panowania Szatana, choć przybrana jest w chrześcijańskie szaty. Podaje się za reprezentanta mocy Baranka, ale w rzeczywistości jest tylko fałszywym prorokiem rzymskiej bestii.

Człowiek, który dąży do władzy, bogactwa i sławy, krzywdząc przy tym innych ludzi, pozbawiając ich należnych im praw, jest tyranem i szkodnikiem. Jeśli dodatkowo powołuje się na Boże upoważnienie, pozyskując dla swej propagandy sprzedajnych kapłanów, staje się wyjątkowo niebezpieczny. Może się bowiem zdarzyć, że mało czujni ludzie, albo tacy, co sami chętnie uszczknęliby nieco z korzyści płynących ze sprzyjania bogatej i potężnej władzy, zostaną zwiedzeni i zaczną rzeczywiście uważać takiego władcę za Bożego namiestnika.

Zwodnicze cuda fałszywego proroka trafiają na podatny grunt także dlatego, że większość ludzi znużonych szarą uciążliwością życia chętnie upatruje wokół siebie jakiejkolwiek sensacji. Wiadomości o rzekomych cudownych działaniach rozchodzą się jak błyskawica nawet we współczesnym, całkiem racjonalnym świecie, a co dopiero w dawnych czasach, gdy prawie wszyscy ludzie wierzyli w cuda. Gdy pojawiały się jakieś pogłoski o niezwykłych zdarzeniach, wszyscy chcieli się na własne oczy przekonać, czy są prawdziwe, a być może nawet skorzystać z pomocy rzekomego cudotwórcy. Zjawisko to występuje również i dzisiaj. Religie, które szczycą się mocą dokonywania cudów, czy też rzekomi „uzdrowiciele”, leczący chorych dziwnymi, niezrozumiałymi dla nauki metodami, cieszą się niesłabnącą popularnością.

Wobec takiej skłonności ludzkiego umysłu łatwo sobie wyobrazić, że wielu działaczy religijnych chętnie posługuje się tego rodzaju metodami działania, które na nowo ściągają publiczność do ich pustoszejących kościołów. A przy tym każdy szczery i gorliwy chrześcijanin wierzy, że Bóg ma taką samą moc jak dawniej, a więc może czynić cuda i czasami rzeczywiście bywa tak, że odstępuje On od zwykłych zasad swego postępowania. Nie oznacza to jednak, że cud, zdarzający się z natury rzeczy wyjątkowo i bardzo rzadko, należy uznać za zwykłą metodę Bożego wspierania swoich przyjaciół.

Pełne zaufanie do Boga oznacza, że wierzący pozostawia Mu swobodę wyboru czasu i miejsca zdarzenia się cudu. To Bóg decyduje, kiedy wyjątkowość sytuacji wymaga wyjątkowych metod działania. Lepiej nie ulegać skłonności do poszukiwania sensacji, a za to starać się o poprawne rozumienie wyjątkowej roli cudu w dziejach objawienia, by nie powiększać grona wielbicieli i zwolenników fałszywego proroka.


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Cud to wyjątkowe zjawisko, a nie metoda Bożego działania.
  2. Dwurożna bestia, posługująca się zwodniczymi cudami i udająca podobieństwo do Baranka, jest fałszywym prorokiem.
  3. Niektórzy aktywiści religijni próbują odwoływać się do ludzkiej skłonności poszukiwania sensacji i zabobonnej wiary w cuda, by zwiększać swoją popularność.

W następnym odcinku: Obraz bestii – czyli gadająca figura


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.