Nazwa bestii

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 13 listopada 2015 | Obszar - Góra Objawień

(98) czyli imię bluźnierstwa

Nazwa bestii
fot. Piotr Litkowicz

A na głowach jej imię bluźnierstwa Obj. 13:1

Występek bluźnierstwa, czyli znieważania Boga, został usunięty z kodeksów karnych krajów Zachodu. Zakazane jest obrażanie uczuć religijnych innych ludzi poprzez znieważanie przedmiotów lub miejsc kultu, jednak złorzeczenie Bogu nie może, zdaniem organizacji chroniących prawa człowieka, zostać uznane za przestępstwo, gdyż wymagałoby to przyznania jednej religii statusu wyższości nad innymi lub nad jej brakiem. W takim stanie prawnym karalne jest publiczne znieważanie człowieka, ale można prawie całkowicie bezkarnie bluźnić, czyli znieważać Osobę Najwyższego.

Bestia ma swoje imię. Przyjęcie go zapewnia określone przywileje. Małżonkowie przyjmują wspólne nazwisko, by korzystać z praw rodzinnych, cudzoziemcy ubiegają się o prawa obywatelskie w kraju zamieszkania, by móc posługiwać się nazwą narodowości wspólną dla mieszkańców danej okolicy. W podobny sposób można ubiegać się o prawo posługiwania się imieniem określającym siedmiogłowe zwierzę z wizji Objawienia. Wiele wskazuje na to, że przyjęcie takiego imienia może stać się wręcz obowiązkiem.

Ludzie określają się różnymi wspólnymi nazwami ze względu na przynależność kulturową, narodową, religijną czy polityczną. W każdym z tych obszarów występują nazwy wzajemnie się wykluczające. Na przykład katolik nie może być protestantem, a muzułmanin chrześcijaninem. Liberał nie może być konserwatystą, a Polak Niemcem. Jednak chrześcijanin może być wegetarianinem, demokratą i Amerykaninem. Owe kategorie pomagają ludzkiemu umysłowi porządkować otaczającą rzeczywistość. Człowiek ma także psychologiczną potrzebę przynależności oraz identyfikowania się z grupą. Zmniejsza to jego poczucie osamotnienia. I dlatego chętnie posługuje się tego rodzaju etykietami.

W przeszłości bywało tak, że przyjęcie niektórych z tych określeń było obowiązkowe. Obywatele średniowiecznych państw Europy musieli być np. katolikami, żydami lub prawosławnymi, gdyż inaczej znajdowaliby się poza systemami prawa. Z czasem lista była poszerzana o inne religie, ale określenie swojej przynależności było niezbędne.

Bestia wyłaniająca się z morza ma na głowach imię* bluźnierstwa. Być może każda z siedmiu głów nosiła jakąś inną nazwę. Te imiona (lub imię) nie zostały w wizji sprecyzowane. Wiadomo jednak, że jest to imię bluźniercze lub też chodzi o nazwę jakiegoś bluźnierstwa. W przypadku historycznego, pogańskiego Rzymu takich imion można by wymienić wiele, jako że było to państwo bałwochwalczych religii, a także kultu panującego cesarza. Jakiego kształtu nabierze to imię w czasie wyłonienia się bestii z czeluści, można się na razie jedynie domyślać.

* Niektóre rękopisy mówią o „imionach”, stosując tu liczbę mnogą, podobnie jak Obj. 17:3.
 

Bluźnierstwem jest złorzeczenie Bogu, znieważanie Go, szkodzenie Jego dobremu imieniu, posługiwanie się Jego imieniem do czczych rzeczy (2 Mojż. 20:7). Również przypisywanie sobie Boskich atrybutów lub Jego autorytetu słusznie uznawane jest za bluźnienie. Pod takim zarzutem Jezus został osądzony i skazany na śmierć, choć oczywiście oskarżenia te były całkowicie bezzasadne. Apostoł Paweł twierdzi, że sam był bluźniercą (1 Tym. 1:13) i zmuszał innych do bluźnierstwa (Dzieje Ap. 26:11). W tym wypadku nie chodziło, jak się wydaje, o złorzeczenie Bogu, ale raczej Jego Synowi, Jezusowi. Oznaczałoby to, że przypisywanie sobie atrybutów Jezusa, roli podobnej do tej, jaką On pełni, również może nosić znamiona bluźnierstwa.

Bestia, czyli wizyjna hybryda, to organizm państwowy, polityczny, świecki (Dan. 7:17), w którym pierwiastek religijny stanowi tylko jeden z wielu elementów kompozycji potwora. Często jednak w historii bywało tak, że władcy, zwłaszcza w starożytności, domagali się religijnej czci dla własnej osoby lub dla bóstwa własnej stolicy. W bliższej historii ustanawiane były czasami kulty parareligijne, które posługiwały się atrybutami typowymi dla religii. Tak postępowali na przykład twórcy systemów totalitarnych. Stalinowski komunizm miał swoje miejsca kultu (np. mauzoleum Lenina), obrazy i pomniki, które należało czcić, święta, pieśni, rytuały, sposoby wielbienia ideologii oraz przywódców.

Ponadnarodowe imperia koniecznie potrzebują czynnika kultowego zespalającego ludzi różnych narodowości, kultur i religii. Jego rolę może czasami odegrać jakiś prosty jednorazowy lub okresowy akt. Babiloński król, Nabuchodonozor, na przykład, w celu zespolenia swego państwa i sprawdzenia dyspozycyjności współpracowników, ustawił w stolicy potężny posąg i nakazał wszystkim urzędnikom, by niezależnie od swej religii złożyli lojalny pokłon przed kultową figurą władzy.

Owe parareligijne kulty imperialne chętnie posługują się specyficzną, sekciarską terminologią. Czasami może to być jedno słowo, czyjeś imię, czasami szerszy zestaw określeń. Posługiwanie się tymi terminami pozwala na identyfikację człowieka jako członka określonej klasy korzystającej z przywilejów, ale też ponoszącej odpowiedzialność za funkcjonowanie imperium.

Trudno jest dzisiaj jednoznacznie wskazać, jak będzie konkretnie brzmiało bluźniercze imię lub nazwa bluźnierstwa umieszczona na głowach bestii, wyłaniającej się z czeluści po latach maskowania się w stanie pozornej śmierci. Charakterystyczne dla obecnej cywilizacji jest jednak to, że postawiła ona w centrum swego zainteresowania człowieka, a nie Boga, Stwórcę całego materialnego świata. To człowiek jest dzisiaj jakby bogiem. Wolno bezkarnie bluźnić przeciwko Bogu i Jezusowi, wystarczy jedynie udowodnić, że zamysłem takiego postępowania nie jest obrażanie ludzkich uczuć religijnych. W trosce o wolność słowa i swobodę wypowiedzi artystycznej pozwala się ludziom pozbawionym uczuć religijnych decydować o tym, co jest obrazą uczuć religijnych, a co prawem do swobodnej kreacji artystycznej.

Ideały najwyższej pozycji człowieka w hierarchii ludzkich wartości mogą wydawać się podobne do nauki Jezusa. Jednak między humanizmem a ideą miłości bliźniego występuje zasadnicza różnica. Mojżeszowe przykazanie nakazujące kochać innych ludzi tak samo jak siebie (3 Mojż. 18:18), powtórzone i podkreślone przez Jezusa, jest drugim najważniejszym przykazaniem po miłości do Boga. Z porządku tego wynika, że to Bóg i Jego prawo określają, w jaki sposób należy rozumieć miłość bliźniego, jakie są potrzeby człowieka i kiedy można, a nawet należy je ograniczać.

Odwrócenie tych proporcji i ustawienie potrzeb oraz praw człowieka na piedestale boskiej czci współczesnej cywilizacji, przy jednoczesnym pominięciu rzeczywistego ośrodka naturalnych i wręcz instynktownych uczuć religijnych każdego człowieka, sprawia, że niemal każde prawo, każda nazwa, każda idea nosi znamiona bluźnierczego wypierania Stwórcy i Jego zamysłów z przestrzeni życia społecznego współczesnego człowieka.

Być może wyłaniająca się światowa cywilizacja posłuży się jakimś konkretnym terminem jako nazwą identyfikującą jej władzę, a może będzie to cały zestaw imion i nazw. Ich wspólną cechą będzie jednak to, że Bóg zostanie zastąpiony idolami przyjemności, wygody i konsumpcji, że zostanie On pominięty, wyparty, że Jezus i Jego Królestwo całkiem znikną z horyzontu ludzkiej myśli, a celem i przedmiotem najwyższej troski stanie się obumierające, doczesne i znikome życie, nie zaś przyszła i wieczna egzystencja. Czy istnieje jakaś nazwa dla tej ideologii? Kto zachowa czujność, ten się zapewne niedługo przekona.


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Bluźnierstwem jest znieważanie Boga lub Jezusa, na przykład przez złorzeczenie, zaprzeczanie Ich istnieniu czy też działalności; może nim także być przypisywanie sobie atrybutów Boga lub Jezusa, próba zastępowania Ich w zarezerwowanych dla Nich rolach.
  2. Potrzeba przynależności oraz klasyfikowania rzeczywistości sprawia, że ludzki umysł chętnie posługuje się kategoriami, określając klasy ludzi pewnymi nazwami.
  3. Imię bluźnierstwa na głowach bestii wyłaniającej się obecnie z czeluści pozornej śmierci może mieć związek z postawieniem człowieka, jego praw i potrzeb w centrum zainteresowania oraz wyparciem Boga, Jezusa oraz Ich nadchodzącego Królestwa z przestrzeni życia i myślenia ludzi.

W następnym odcinku: Liczba imienia bestii – czyli numeryczny zapis ograniczeń człowieka


Cykl: Spacery z Janem po wyspie Patmos - spis wszystkich odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.