Czekający Chrystus (1)

Autor tekstu - Stanisław Kubic | Data publikacji - piątek, 30 czerwca 2017 | Obszar - na Północ

Czekający Chrystus (1)
fot. Maria Woziwoda

W moich tekstach zamieszczanych na ePatmos miałem zamiar opisać zadania współczesnej służby dla Boga oraz oczekiwanie Boga na dzieło, jakie muszą stworzyć na ziemi ludzie, by mogło przyjść dla niej Królestwo Boże. Korespondencja, która do mnie dotarła, uświadomiła mi moją nieumiejętność, z jaką przedstawiłem poleconą przez Boga pracę sług, bowiem na wstępie należało wskazać na jakąś wyraźną naukę Biblii, choćby w bardzo ogólnym zarysie, informującą o zadaniach, jakie mają do wykonania współcześni słudzy Boga.

Poniżej będę usiłował naprawić swój błąd, bo błędem była zła kolejność przedstawiania poszczególnych części ogólnej nauki o misji sług Boga. Opiszę dzieło, jakie słudzy Boga mają wraz z Nim stworzyć na ziemi, i postaram się ukazać zadania służby w procesie tworzenia tego dzieła w czasie Wieku Ewangelii. Dziełem tym będzie uformowanie tronu dla mającego przyjść Chrystusa, aby królował.

Oczekiwanie Chrystusa na tron

Po zmartwychwstaniu Chrystus usiadł w niebie na tronie Ojca po Jego prawej stronie, czekając, aż Bóg przekształci Jego wrogów w podnóżek.

 „…Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy” – Ps 110:1.

Słowo „aż” sugeruje tymczasowość zajęcia przez Chrystusa miejsca na tronie Boga albo czekanie na tym miejscu do czasu, kiedy Bóg poszerzy zakres Jego władzy czy też obdarzy dodatkowymi zaszczytami. Zajęcie miejsca na tronie Boga po Jego prawej stronie oznacza bowiem, że Chrystusowi została dana cała władza wykonawcza na ziemi i w niebie (Mt 28:18) i że działa z tego miejsca jako Ramię Boga (np. Iz 30:30 lub Iz 1:25), lecz bez otrzymania zaszczytu królowania. Jedynym królem na tym tronie jest Bóg, Chrystus natomiast będzie królem na innym tronie, kiedy tron taki pojawi się na ziemi.

„Zwycięzcy dam zasiąść ze mną na moim tronie, jak i ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie” – Ap 3:21.

„Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały” – Mt 25:31.

„Gdy przyjdzie” oznacza czas, kiedy Chrystus przyjdzie na ziemię, zatem Jego tron będzie stał na ziemi.

„Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” – Dn 7:13-14.

Wcześniej na miejsce, gdzie odbędzie się intronizacja Chrystusa, przybędzie Bóg (Iz 52:7-9), gdyż w niebie Chrystus nie będzie powtórnie przed Niego wprowadzany, tam już bowiem siedzi na tronie obok Ojca.

„Przecież Ja ustanowiłem sobie króla na Syjonie, świętej górze mojej” – Ps 2:6.

Niezbędność tronu

W czasie, kiedy proroctwa te były pisane, nie było jeszcze współczesnego trójpodziału władzy, władca był równocześnie najwyższym sędzią, z tronem sędziowskim jako niezbędnym atrybutem zwiększającym skuteczność wydawanych wyroków. Wywyższenie władcy na tronie, które sądzeni obserwowali własnymi oczami, znaczna wartość materialna i wspaniałość tronu podnosiły autorytet władcy, przez co rosło poszanowanie dla wyroków wydawanych z tego tronu.

„Następnie król sporządził wielki tron z kości słoniowej, który wyłożył szczerym złotem. Tron miał sześć stopni i owalny szczyt z tyłu oraz poręcze po obu stronach siedzenia, a przy poręczach stały dwa lwy. Na sześciu stopniach stało tam po obu stronach dwanaście lwów. Czegoś takiego nie uczyniono w żadnym z królestw” – 1 Krl 10:18-20.

Aby tron dla mającego przyjść Chrystusa spełnił swe zadania, musi zostać pokazany ludziom na ziemi, a wcześniej jego wspaniałość zostaniw uformowana przez wybranych sług Boga na ziemi. Chrystus przychodzi ze swoją chwałą i siada na tronie, który również posiada swoją chwałę (Mt 25:31). To wszystko ma zostać pokazane ludziom, bo od momentu spuszczenia z nieba na ziemię mocy, która miała nią wstrząsnąć (Iz 24:18, Ap 8:5, Ap 16:18), kończy się epoka wiary, a zaczyna czas bezdyskusyjnego dostrzegania działalności Boga i Chrystusa w wydarzeniach, które będą doświadczane przez ludzi zmysłami. Na początku będą to bardzo bolesne dla nich wydarzenia.

Być może zacytowany opis tronu Salomona jest symbolicznym opisem przyszłego tronu Chrystusa.

Przyjście na obłokach

Aby Mojżesz mógł odczuć obecność duchowej istoty, na pastwiskach, gdzie pasł trzodę swego teścia, został mu ukazany krzew, który płonął, ale nie spalał się. Istoty duchowe zaznaczały swą obecność na ziemi posługując się naturalnymi zjawiskami otaczającej człowieka przyrody, ale zmieniając ich naturalny przebieg. W taki sposób Chrystus pokazał apostołom swe odejście z ziemi – w pionowo wznoszącym się obłoku. Był to prawdopodobnie pierwszy obłok w historii ziemi, który wznosił się w taki sposób. Aniołowie zapowiedzieli apostołom taki sam powrót Chrystusa.

„I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”  – Dz 1:11.

„Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko…” – Ap 1:7.

„Ujrzy Go wszelkie oko” – oko każdego człowieka na ziemi.

„Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą” – Mt 24:29-30.

Natomiast wcześniejsze przyjście Boga na ziemię (Iz 52:7-8, Dn 7:22) objawi się oczom ludzi słupem ognia albo dymu (Iz 4:5), bowiem „moce niebios zostaną wstrząśnięte” (Hbr 12:26) w przyjściu Boga na ziemię, co nastąpi przed przyjściem Chrystusa na obłokach.

„Nastąpi w ów dzień to, iż Pan skarze wojsko niebieskie tam, w górze i królów ziemskich tu – na dole. (…) Księżyc się zarumieni, słońce się zawstydzi, bo zakróluje Pan Zastępów na górze Syjon i w Jeruzalem: wobec swych starców będzie uwielbiony” – Iz 24:21,23.

Manifestacyjne przyjście Boga, któego celem jest „zakrólowanie” na Syjonie w Jerozolimie, zrealizuje Chrystus, ale przychodząc w chwale Ojca (Mt 16:27, Rz 2:5), jako Jego Ramię (Iz 30:30), z mieczem ust swoich (Iz 49:2, Ps 45:4-7), który zabłyśnie nad ziemią jak błyskawica i uderzać będzie jak piorun (Ez 21:13-22, Ap 8:5).

„Pan króluje: wesel się, ziemio, radujcie się, mnogie wyspy! Obłok i ciemność wokoło Niego, sprawiedliwość i prawo podstawą Jego tronu. Ogień idzie przed Jego obliczem i pożera dokoła Jego nieprzyjaciół. Jego błyskawice świat rozświecają, a ziemia patrzy i drży. Góry topnieją jak wosk przed obliczem Pana, przed obliczem Władcy wszystkiej ziemi. Niebiosa głoszą Jego sprawiedliwość, a wszystkie ludy widzą Jego chwałę” (chwałę Boga, jeszcze nie chwałę Chrystusa) – Ps 97:1-6.

„Przeto oczekujcie na Mnie – wyrocznia Pana – w dniu, gdy powstanę jako oskarżyciel, bo postanowiłem zgromadzić narody, zebrać królestwa, aby wylać na nie moje oburzenie, cały mój gniew zapalczywy, bo ogień mej żarliwości pochłonie całą ziemię” – So 3:8.

W powyżej zasygnalizowanych proroctwach, tylko zasygnalizowanych, bo opis wystąpienia Boga przeciwko złu na ziemi zajmuje znaczną część proroctw, ukazana jest zależność rozpoczęcia działania Boga od dokończenia dzieła ofiary sług Wieku Ewangelii. Gniew Boga będzie pomstą za ich cierpienia (Ap 6:9-11, Ap 8:5), również ich cierpieniami ostrzony jest miecz ust Chrystusa, bo przyczyną ich cierpień jest ich postępowanie, które osądza zło świata. Zanim ich postępowanie pokazane zostanie na Syjonie (Ez 14:21-23), uformuje trony dla Boga i Chrystusa (Dn 7-9, Jr 3:15-17). Wcześniej zaś prześladowania, jakich doznawali za to postępowanie, uformują gniew Boga w przekaz zrozumiały dla sądzonych grzeszników – tak jak dzięki męczeństwu Szczepana zrozumiała stała się później dla Saula nagana rzucona na niego z nieba.

Podnóżek

Podnóżkiem dla Boga jest ziemia.

„Tak mówi Pan: Niebiosa są moim tronem, a ziemia podnóżkiem nóg moich….” – Iz 66:1.

Oczywiście cała ziemia, albo jakaś jej część, stanie się podnóżkiem dla nóg Boga wtedy, kiedy będzie godna, aby nogi Boga na niej spoczęły. Tak stanie się na części ziemi, kiedy pod kierunkiem Ezechiela z czasów końca Żydzi zbudują dla Boga nową świątynię.

 „Rzekł do mnie: Synu człowieczy, to jest miejsce tronu mojego, miejsce podstawy mych stóp, gdzie chcę na wieki mieszkać pośród Izraelitów. Już dom Izraela ani oni, ani ich królowie nie będą kalać mego świętego imienia przez swe wiarołomstwa oraz przez zwłoki swych królów, jak również przez kult wyżyn” – Ez 43:7.

Również dla Chrystusa, kiedy po zmartwychwstaniu wzniósł się do nieba, ziemia jest podnóżkiem dla Jego nóg. Kiedy zajmie miejsce na swoim tronie wraz z Kościołem, na Syjonie, Syjon stanie się podnóżkiem pod Jego nogami.

„Potem ujrzałem: a oto Baranek stojący na górze Syjon, a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach” – Ap 14:1.

Dotychczas jedynymi jawnymi wrogami Jezusa byli Żydzi.

„Co prawda – gdy chodzi o Ewangelię – są oni nieprzyjaciółmi…” – Rz 11:28.

Z tych nieprzyjaciół Bóg uczyni dla Chrystusa podnóżek po Jego nogi, dzięki pracy swoich sług na ziemi uformuje z nich dla Niego tron, aby z tego przyjaznego już tronu panował nad narodami, które dopiero wtedy, kiedy objawi swą chwałę, okażą Mu swą wrogość (Ps 2:1-6, Iz 25:10-12).

„Twoje potężne berło niech Pan rozciągnie z Syjonu: „Panuj wśród swoich nieprzyjaciół” – Ps 110:2.

Bóg uformuje dla Chrystusa tron – podnóżek. On zaczął tworzyć to dzieło wyprowadzając Izraela z Egiptu, dlatego też On je dokończy.

„Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa. O tak, z weselem wyjdziecie i w pokoju was przyprowadzą. Góry i pagórki przed wami podniosą radosne okrzyki, a wszystkie drzewa polne klaskać będą w dłonie. Zamiast cierni wyrosną cyprysy, zamiast pokrzyw wyrosną mirty. I będzie to Panu na chwałę, jako znak wieczysty, niezniszczalny!” – Iz 55:10-13.

Udostępnij...

O Autorze

Stanisław Kubic

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.