Czy wszyscy będziemy przemienieni?

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 09 grudnia 2016 | Obszar - na Północ

Czy wszyscy będziemy przemienieni?

fot. Piotr Litkowicz

Słowa tajemnicy przekazanej przez apostoła Pawła, zapisanej w 1 Kor. 15:51, w powszechnych przekładach brzmią następująco: Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni (NB). Tłumaczenie to wynika z uznania autorytetu różnych rękopisów greckich, które w taki właśnie sposób przekazują ten tekst: ἰδοὺ μυστήριον ὑμῖν λέγω· πάντες οὐ κοιμηθησόμεθα, πάντες δὲ ἀλλαγησόμεθα. Jednak w jednym z najstarszych rękopisów greckich, Kodeksie Synajskim, tekst ten przekazywany jest nieco inaczej:

fot. Codex Sinaiticus: Library - 1 Corinthians, 15:37 - 16:12

Różnica polega na dodaniu słowa men (którego w zasadzie się nie tłumaczy, gdy występuje w zwrocie z de) oraz nieznacznym przesunięciu słowa ou, czyli zaprzeczenia – „nie”. Można by pomyśleć, że słowo ou jakimś dziwnym sposobem przewędrowało w niewłaściwe miejsce, gdyby nie ta najczęściej nietłumaczona partykuła men, która wskazuje na zamierzoną konstrukcję: „co prawda – jednak”. W rezultacie sens takiego zapisu różni się zasadniczo od tego, który jest powszechnie uznawany. Z Kodeksu Synajskiego wynika bowiem, że tajemnica Pawłowa brzmi następująco:

Wszyscy co prawda zaśniemy, nie wszyscy jednak będziemy przemienieni.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że takiego przekazu tekstu nie da się uzasadnić w kontekście i prawdopodobnie dlatego chętnie jest on zmieniany i nawet w bezpośrednich tłumaczeniach z Kodeksu Synajskiego przekazywany w tradycyjnym brzemieniu. Całość wypowiedzi brzmiałaby bowiem tak:

Wszyscy co prawda zaśniemy, nie wszyscy jednak będziemy przemienieni w jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby. Zabrzmi bowiem trąba, umarli powstaną nieskażeni, a my będziemy przemienieni.

Jeśli apostoł pisał tylko o wierzących w Jezusa, którzy mają nadzieję na przemianę natury, to taki przekaz wydawałby się niespójny, może nawet nielogiczny i sprzeczny z 1 Tes. 4:16-17: Najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze.

Czy jednak w obydwu tych miejscach, w Liście do Koryntian i Liście do Tesaloniczan, apostoł na pewno mówi o tym samym? Jeśli tak by było, to zapisy te byłyby ze sobą sprzeczne, ponieważ do Koryntian w tradycyjnym zapisie twierdziłby, że zarówno obudzenie śpiących, jak i przemiana żyjących odbędzie się w jednym momencie, podczas gdy do Tesaloniczan sugeruje wyraźne następstwo: „najpierw – potem”.

Obydwa te zapisy powstały w odpowiedzi na określone problemy wśród adresatów. Najpierw napisany został list do braci z Tesaloniki, gdzie niektórzy twierdzili, że zmartwychwstanie już nastąpiło (2 Tym. 2:18)*. Być może uważali oni, podobnie jak prawie wszyscy współcześni chrześcijanie, że wierzący zaraz po śmierci udają się do nieba. Dlatego apostoł tłumaczy, że to nie jest możliwe, gdyż najpierw muszą powstać umarli, którzy zasnęli w Jezusie i że stanie się to w mesjańskiej przyszłości na dźwięk ostatniej trąby. Tymczasem Koryntianie mieli dokładnie odwrotny problem. Trudno im było w ogóle uwierzyć w zmartwychwstanie: Jakże mogą mówić niektórzy między wami, że zmartwychwstania nie ma? (1 Kor. 15:12). Wykład o zmartwychwstaniu z Listu do Koryntian stanowi zatem odpowiedź na zasadniczą wątpliwość Greków, czy powstanie ze stanu śmierci w ogóle jest możliwe.

* Zapoznaj się z komentarzem "dak" z 13 grudnia 2016

W tej sytuacji logicznie należałoby oczekiwać, że apostoł będzie pisał ogólnie o zmartwychwstaniu wszystkich ludzi, a nie tylko wierzących. Takiemu przekazowi służyłby być może zapis tajemnicy według brzmienia Kodeksu Synajskiego. Apostoł mógłby tłumaczyć, że przemiana nie dotyczy wszystkich ludzi, że owszem wszyscy umrzemy, ale tylko niektórzy, czyli wierzący, zostaną przemienieni, podczas gdy inni, niewierzący, powstaną na ziemi, tylko że w innych ciałach, niepodlegających rozkładowi. Dalej z tekstu tego wynikałoby, że nie stałoby się to w jednej chwili, w jednym mgnieniu oka. Owszem trąba zabrzmi, ale długo to będzie trwało, zanim wszyscy ludzie zostaną wzbudzeni. My, wierzący już teraz w Jezusa, wówczas „będziemy przemienieni”. Strona bierna tego słowa ἀλλαγησόμεθα, nawet jeśli została umieszczona w czasie przyszłym, nie daje jednoznacznej podstawy do stwierdzenia, kiedy się to stanie względem powszechnego powstania wszystkich innych umarłych. Można rozumieć – a na to wskazują inne wypowiedzi biblijne – że wierzący będą już przemienieni w momencie, gdy rozpocznie się zmartwychwstanie wszystkich ludzi.

Gdyby przyjąć przekaz Kodeksu Synajskiego i przedstawioną powyżej wykładnię słów apostoła Pawła, to dalszy ciąg jego wypowiedzi nabrałby niezwykle doniosłego znaczenia z punktu widzenia rozumienia całości procesu zmartwychwstania: Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność (1 Kor. 15:53 BT). Te dwa stany: zniszczalności, która przyobleka się w niezniszczalność, oraz śmiertelności, która przyobleka się w nieśmiertelność, mogłyby ukazywać różnicę między zmartwychwstaniem wszystkich ludzi a przemianą tych, którzy już teraz uwierzyli w Jezusa i starają się Go naśladować.

Niech każdy sam osądzi, czy taka interpretacja wydaje się sensowna, czy też może jednak lepiej jest przyjąć przekaz późniejszych rękopisów z tekstem poprawionym prawdopodobnie przez tych, którzy twierdzili, że zmartwychwstanie już nastąpiło. Przyjęcie przekazu Kodeksu Synajskiego miałoby jednak dwie podstawowe zalety: Usuwałoby pozorną sprzeczność między 1 Tes. 4:16-17 a 1 Kor. 15:51-52, a także stanowiłoby twardy argument, że pomiędzy zmartwychwstaniem wszystkich ludzi a przemianą wierzących naśladowców Jezusa występuje istotna różnica jakościowa.

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Komentarze (10)

  • Samuel Królak

    Samuel Królak

    14 grudnia 2016 o 01:13 |
    Ciekawa sprawa. Jeśli S ma rację, wtedy całą "tajemnicę" trzeba odczytać inaczej.

    A tu jest lista rękopisów, na podstawie których znamy obydwa warianty tego wersetu:

    https://drive.google.com/file/d/0By14e_AmeNjWeEJLWUtqQjB2d2c/view?usp=sharing
  • dak

    dak

    13 grudnia 2016 o 10:05 |
    Jeden z czytelników uświadomił mi oczywistą pomyłkę, którą popełniłem pisząc o tym, że omawiane zapisy z 1 Kor. 15:51-52 i 1 Tes. 4:16-17 powstały w odpowiedzi na określone problemy wśród adresatów. Otóż stwierdzenie o tym, że niektórzy uważają, jakoby już za ich czasów nastąpiło zmartwychwstanie, nie jest zapisane w Liście do Tesaloniczan, jak chciałem sądzić pomimo prawidłowego odnośnika :), lecz do Tymoteusza. W Tesalonice spodziewano się owszem, że już nastaje „dzień Pański" (2 Tes. 2:2), ale to, że nastąpiło zmartwychwstanie głosili Hymeneusz i Filetos (2 Tym. 2:18), działający prawdopodobnie w Efezie. Nauka apostoła o powstaniu umarłych z 1 Tes. 4:16-17 jest raczej odpowiedzią na smutek braci po stracie bliskich. Przepraszam za tę nieścisłość. Mam nadzieję, że nie wpływa ona znacząco na wymowę omawianej różnicy w przekazie 1 Kor. 15:51.
  • Kasia Smialkowski

    Kasia Smialkowski

    11 grudnia 2016 o 20:26 |
    Temat został omówiony wczoraj w domu - jako zebranie zastępcze, można powiedzieć, bo prawdziwe zostało odwołane z przyczyny "długiego wydarzenia śnieżnego". Nie doszliśmy do żadnych jedynie słusznych wniosków, ale z pewnością poszerzyły się nam horyzonty, również dzięki temu, że artykuł zmotywował nas do udania się do innych źródeł. Dzięki :)
    • Romek

      Romek

      11 grudnia 2016 o 20:52 |
      "z przyczyny "długiego wydarzenia śnieżnego"."
      he, he he!
      Marcin (mój syn) właśnie mi dzisiaj opowiadał o tej "klęsce żywiołowej" która również ich nawiedziła. Czyli Vancouver.
      Nie to, żebym sie naśmiewał, bo nie wiem Kasia gdzie Ty jesteś, ale niemniej zabawnie to brzmiało w przypadku ich przypadku.
      Pozdrawiam i trzymajcie się dzielnie. Nas ma w najblizszym czasie nawiedzic klęska. Ma byc podopno aż z - 10 st.C i sniegu ok. 15 cm
      • Kasia Smialkowski

        Kasia Smialkowski

        12 grudnia 2016 o 07:09 |
        Melduję się z Chicago :) Długie wydarzenie sprowadziło jakieś 20-25 cm śniegu, na pewno nie były to największe opady w historii. Media jednak zapowiadały to w taki sposób, jakby miał przyjść mały kataklizm. Może to jakiś znak czasów - nie ma już zwyczajnych śnieżyc czy mrozów, od razu mamy sensacyjnie do czynienia z długim wydarzeniem albo snow-mageddonem, albo jakimś vortexem. A najlepiej jeśli jeszcze jakoś ma na imię :)
  • Dyzio

    Dyzio

    11 grudnia 2016 o 19:43 |
    proste? proste!!!
    • Samuel Królak

      Samuel Królak

      14 grudnia 2016 o 08:38 |
      To podaj proszę swój komentarz, bracie :)
  • Pawel

    Pawel

    10 grudnia 2016 o 12:04 |
    W swojej Biblii, przy wersecie z 1 Kor. 15:51 mam od jakiegoś czasu słowo "Nie" wzięte w nawias a obok dopisane "My". Wynika to zapewne z naszych zborowych analiz, ale ciekawe, że pokrywa się w części z powyższym artykułem. Teraz jeszcze pomiędzy "ale" a "wszyscy" wpisałem ołówkiem słowo "nie", zgodnie z Kodeksem Synajskim.

    W tej wersji widać też powiązanie z wersetem 50, jak i powyżej, gdzie również ten podział na stan duchowy i ziemski można dostrzec.
    Ciało i krew nie odziedziczy stanu nieba, a skażenie nie odziedziczy nieskażenia (być może naprawionej ziemi). Słowa wersetu 53 tłumaczyłyby więc konieczność przyobleczenia się w to co nieskażone (doskonałość) dla ziemskiego człowieka i w to co nieśmiertelne (Boska natura) dla duchowej istoty.

    Jeżeli chodzi o „przemianę”, to wg wersji Kodeksu Synajskiego przemiana Ciała Chrystusowego byłaby rozłożona w czasie. Jednak ten sam zapis nie przeczy chyba temu by przemiana pojedynczej istoty , kompletującego się Ciała, następowała w jednym momencie.

    Ciekawe byłoby rozwinięcie pojęcia "przyobleczenie", "przyodzianie". Czy to jest to samo co „przemienienie”? A może „przyobleczenie” to dłuższy proces?

    Najważniejsze dla mnie, że słowa „My wszyscy pomrzemy” potwierdzają prawdę o śmierci: „…zapłatą za grzech jest śmierć…” „… wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej” – Rzym. 6:23 ; 3:23.

    Pewność że śmierć jest realnym nieistnieniem, jest podstawą wiary w realne zmartwychwstanie.

    Serdecznie pozdrawiam
  • Teresa Dąbek

    Teresa Dąbek

    09 grudnia 2016 o 21:41 |
    Za każdym razem gdy dyskutujemy na temat 1 Kor. 15:51 zadaję sobie i innym pytanie: a co z ciałami tych co nie zasnęli a zostali przemienieni? Kodeks Synajski ten werset tłumaczy jak dla mnie prosto i przejrzyście...

    pozdrawiam
  • Erast Czekalski

    Erast Czekalski

    09 grudnia 2016 o 21:18 |
    Dziękuję Danielu za ten artykuł.
    Znając tylko polski i (powiedzmy że) angielski, prawdopodobnie nigdy nie dowiedziałbym się o takim przekładzie 1 Kor 15. Przyznam też, że nie dostrzegałem sprzeczności z tekstem w 1 Tes 4. W myśl przyjętej opinii, że listy były adresowane w pierwszym rzędzie do wierzących naśladowców Pana Jezusa, bez analizy kontekstu jaki przeprowadziłeś, tej sprzeczności sam nie zauważałem, a teraz już widzę. Przyjęcie proponowanego tłumaczenia, faktycznie te sprzeczność usuwa. A mnie po raz kolejny uświadamia, że o ile Czytaczem Biblii mogę się mienić, to już badaczem, tylko na słowo honoru.
    Dobrze że jesteś i proszę, pisz dużo i często.
    Pozdrawiam.

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.