Opowiedzieć proroctwo II

Autor tekstu - Piotr Kubic | Data publikacji - piątek, 17 marca 2017 | Obszar - na Północ

Izajasz 60 rozdział

Opowiedzieć proroctwo II

fot. Maria Woziwoda

Opis i akcja tego rozdziału jest jak scenariusz filmowy. Wyobraźmy sobie szeroki plan – jesteśmy na wysokiej górze i patrzymy na krajobraz. Co widać? Okolica, cała Ziemia, pogrążona jest w mroku. Lecz w pewnym momencie pojawia się gdzieś silne światło, z góry. To Bóg objawia się nad Izraelem! W jednej chwili powstaje ogromny kontrast między światłem i ciemnością, która okrywa resztę świata.

Wtedy ludzie zaczynają iść w stronę światła, do Izraela. Wśród nich są powracający synowie i córki. Atmosfera ogromnego szczęścia. Powstaje pospolite ruszenie, wędrujący ludzie niosą ze sobą to, co mają cennego. Obcokrajowcy pomagają odbudowywać miasto, narody służą Izraelowi. Ci, którzy kiedyś byli gnębicielami, teraz przychodzą w uniżeniu, padają do nóg Izraelitom, nazywają miasto Grodem Pana, Syjonem Świętego Izraelskiego.

Bramy miasta są ciągle otwarte, nie ma potrzeby się bronić, bo nikt nie walczy. Izrael czerpie korzyści z innych narodów, panuje pokój, Izraelici rozrastają się. Bóg oświadcza, że mimo cierpień, które zadał swojemu ludowi, teraz daje mu pomyślność. Panuje wszechobecny dobrobyt. Obraz ogólnego szczęścia jest zakłócony chyba tylko jednym wersetem (12) – ci, którzy nie będą służyć Syjonowi, zginą.

Udostępnij...

O Autorze

Piotr Kubic

Piotr Kubic

Komentarze (3)

  • Stanisław Kubic

    Stanisław Kubic

    20 marca 2017 o 19:21 |
    Pięknie rozmarzyłeś się Piotrze. Ale w tekście, na który powołujesz się jest mowa o dwóch światłach: Jest świecący, do którego przyszło jego światło (dlaczego "jego" światło musiało przyjść do niego?), a ponieważ już przyszło, więc wezwanie: Świeć! Oraz dodatkowo chwała Boga rozbłysła nad nim. Czy mógłbyś bardziej przybliżyć źródło "jego" światła, z którego przyszło do mającego zaświecić narodom. Dlaczego owo źródło samo nie zaświeciło?
    • Stanisław Kubic

      Stanisław Kubic

      24 marca 2017 o 07:47 |
      Przyznaję, moje pytanie o źródło światła, którym ma zaświecić naród wybrany, jest poza tematem Twej opowieści. Nieudolnie chciałem zapytać o różnicę pomiędzy dwoma światłami, o jakich informuje opowiedziane przez Ciebie proroctwo. Ponawiam więc opis mojego zastrzeżenia do Twego opowiadania.
      Cały kontekst opowiedzianego przez Ciebie proroctwa, w tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia, brzmi:
      "Powstań! Świeć, bo przyszło twoje światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan i Jego chwała jawi się nad tobą.I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twego wschodu." Iz 60:1-3.
      W zacytowanym tekście Biblii jest mowa o dwóch światłach; o świetle narodu wybranego świecącego pozostałym narodom światłem dróg dobrego postępowania - Iz 2:3, i świetle Boga świecącego swą chwałą nad narodem wybranym, uwierzytelniającym światło narodu wybranego. Już w naszej epoce na górze przemieniania Bóg uwierzytelniał nauki Jezusa, później cudami uwierzytelniał nauki apostołów - Hbr 2:3-4. Uwierzytelniał, ale nie zastępował ich nauczania swoim.
      W Twoje opowieści jest informacja tylko o jednym świetle, o świetle Boga. Zatem kiedy narody przyjdą do narodu wybranego po światło nauki dróg dobrego postępowania, Twoja opowieść sugeruje, że nauczać ich będzie objawione światło Boga








      tysiąclecia,
    • Piotr Kubic

      Piotr Kubic

      21 marca 2017 o 22:40 |
      Wujku Stanisławie, od jakiegoś czasu publikuję tutaj po prostu opowiadanie proroctwa własnymi słowami. Przypomnę, o co mi chodzi:

      Opowiadam bez wdawania się w szczegóły, a tym bardziej – bez przechodzenia do interpretacji i symboliki. Żeby tłumaczyć proroctwo, trzeba najpierw umieć opowiedzieć jego treść własnymi słowami. Robię ten pierwszy krok. Tak więc w tym momencie nie chodzi o to, aby opowieść była bezbłędna i dokładna, ani by dawała wyjaśnienie. Chcę przedstawić ogólną sytuację i zaznaczyć punkty, w których następuje zwrot sytuacji, czyli przemiana, jaka zachodzi w ludziach.

      Wiem, że Tobie to absolutnie nie wystarcza. Ale ja chciałbym zachęcić w ten sposób po prostu do czytania proroctw, pokazać, że są to piękne opowieści, już w tej najprostszej postaci.

      Na Twoje pytania odpowiem bez wahania – nie wiem. Więcej – nie jestem w stanie, po pierwsze czasowo, zagłębić się w temat tak, jak chciałbym. Po drugie – chyba nie mam aż takiego zacięcia intelektualnego. Ale piękno proroctw mnie obezwładnia, nawet jeśli rozumiem tak niewiele.

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.