Ustrój kościoła (1)

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 30 września 2016 | Obszar - na Północ

Zbór Boży

Ustrój kościoła (1)

fot. Małgorzata Kubic

Biblia o ustroju kościoła nie pisze prawie nic. Samo to powinno już dla wiernych naśladowców Jezusa stanowić wystarczającą podpowiedź. Wszystko, co na ten temat mówimy i piszemy, wywodzi się zasadniczo z naszych tradycji wyznaniowych i osobistych przekonań. Nasza praktyka w tym zakresie wynika z zastanej sytuacji, której przeważnie nie współtworzyliśmy.

Z tego powodu nie można mieć żadnych pewnych i ustalonych biblijnych przekonań na temat ustroju kościoła. A jeśli się takowe ma, to nie należałoby ich prezentować w sposób dogmatyczny. Jakiekolwiek tradycyjne praktyki w tym zakresie powinny być przy tym bacznie obserwowane, by nie sprzeciwiały się zasadom prawa Bożego, tak jak to się niegdyś stało z tradycjami wprowadzanymi przez faryzeuszy (Mat. 15:3).

Są wierzący, którzy wyznają zasadę, że wszystko, co nie jest opisane w Biblii, jest niewskazane, a wręcz nawet zabronione. Słyszy się czasem argument, że skoro nie jest napisane, żeby Jezus się śmiał, to najwidoczniej śmiech również dla Jego naśladowcy nie jest wskazany. Takie restrykcyjne podejście do zapisu Biblii jest praktycznie niemożliwe do konsekwentnego zrealizowania, ponieważ w rzeczywistości współczesny wierzący ma wiele poglądów i podejmuje wiele działań, które nie są opisane w Biblii. Zwolennicy takiej krańcowej wierności Biblii musieliby także o ustroju kościoła powiedzieć, że skoro nie jest on w niej opisany, to należy się powstrzymać od tworzenia jakiejkolwiek struktury i poprzestać na intuicyjnym działaniu w ramach jednego zgromadzenia.

Inni znów, wyznając bardziej otwarte podejście do Bożej nauki, uważają, że należy przestrzegać tego, co w Biblii jest zalecane, powstrzymywać się od rzeczy zakazanych, a poza tym kierować się rozsądkiem prowadzonym przez ducha zapisów biblijnych oraz przez bezpośrednie podpowiedzi Boże. Takie podejście zdaje się być zgodne z pierwotnym zamierzeniem Boga, który stworzył człowieka jako wolną i kreatywną istotę. Dla wyznawców takiego sposobu kierowania się nauką Biblii tworzenie struktur organizacyjnych ułatwiających działalność wierzących nie jest z gruntu rzeczy ani zakazane, ani złe, jest jednak tradycją i praktyką ludzką, którą należy wprowadzać w życie ze znaczną dozą ostrożności i w duchu Bożego prawa, tak by nie ograniczała ona wyznawców w praktykowaniu ich osobistej pobożności.

Celem niniejszych rozważań nie jest ocenianie jakiejkolwiek istniejącej struktury organizacyjnej któregoś ze współcześnie istniejących czy historycznych wyznań chrześcijańskich. Chodziłoby jedynie o to, by spróbować na podstawie nielicznych i nie zawsze jasnych zapisów biblijnych wywnioskować, w jaki sposób organizowali swoją działalność pierwsi uczniowie Jezusa. Nawet gdyby udało się to ustalić, co zdaniem piszącego jest niełatwe albo i niemożliwe, to i tak niekoniecznie oznaczałoby to, że powinniśmy dzisiaj stosować identyczne sposoby organizacyjne, skoro nie znajdujemy w Biblii wyraźnych przykazań zalecających taką czy inną strukturę organizacyjną kościoła.

Biblijny sens słowa kościół

W języku polskim słowo kościół ma nieco mylące znaczenie, jako że jego etymologiczny przodek, łac. castellum, czyli zamek lub świątynia, nadał mu raczej sens budowli, która służy jako miejsce chrześcijańskiego kultu. Dopiero odniesienie rozważanego słowa do szeroko rozumianej społeczności ludzi wierzących, gdy mówimy np. Kościół katolicki, Kościół prawosławny, przywraca temu słowu jego właściwy biblijny sens.

We współczesnych polskich tłumaczeniach Biblii słowo kościół pojawia się wyłącznie jako tłumaczenie gr. ekklesia, oznaczającego właściwie zgromadzenie, zebranie – zwołanie ludzi na jedno miejsce. W Biblii Gdańskiej słowo kościół występuje dodatkowo jako tłumaczenie dwóch innych słów greckich hieronnaos oznaczających budynek świątynny. Jednak to odrębne znaczenie nie wiąże się z rozważaniami nad ustrojem, czyli sposobem organizacji grupy ludzi określanych mianem ekklesia, czyli zgromadzenia.

Greckie słowo ekklesia najogólniej odnosi się do jakiegokolwiek zebrania ludzi, jak to miało miejsce np. w Efezie, gdy wywołane zostały zamieszki przeciwko apostołowi Pawłowi (Dzieje Ap. 19:32,39). Jednak w biblijnych pismach greckich w zdecydowanej większości przypadków określa ono społeczność wyznawców nauki Jezusa i oznacza wtedy albo (1) ogół wszystkich wierzących w Jezusa, albo też (2) lokalne zgromadzenie naśladowców Jezusa. Niektórzy interpretatorzy Biblii wyróżniają jeszcze pewną odmianę pierwszego z wymienionych znaczeń w specyficznym odniesieniu do tych, którzy będą ostatecznie stanowili mistyczne ciało Jezusa w czasach mesjańskich, gdy już nie będzie więcej możliwości dołączenia do tego grona (np. Efezj. 1:22; Kol. 1:18; Hebr. 12:23).

Język hebrajski – a prawdopodobnie takim właśnie językiem lub pokrewnym aramejskim posługiwali się pierwsi chrześcijanie w Judei i okolicach – ma dwa słowa, które mogłyby odpowiadać greckiemu ekklesia. Kościół w znaczeniu ogółu społeczności chrześcijan określany byłby zapewne słowem qahal (hebr. 6951, np. w hebrajskim tłumaczeniu Mat. 16:18) w odróżnieniu od edah (hebr. 5712, np. Mat. 18:17), określającego raczej pojedyncze lokalne zgromadzenie albo ludzi, którzy zeszli się na jednym miejscu. Jednak słowa te w zasadzie mogą być używane zamiennie (zob. np. 3 Mojż. 4:13). We współczesnym hebrajskim qahal oznacza zgromadzoną publiczność, a edah większą społeczność ludzi o wspólnym geograficznym pochodzeniu.

We współczesnej praktyce do słowa kościół automatycznie przywiązywane jest imię Jezus lub Chrystus – mówi się: kościół Jezusa lub kościół Chrystusowy, jednak w Biblii ekklesia w przeważającej liczbie wypadków wiązana jest z imieniem Bożym (1 Tym. 3:15, por. Dzieje Ap. 20:28; 1 Kor. 1:2; 1 Kor. 10:32; 1 Kor. 11:22; 1 Kor. 15:9; 2 Kor. 1:1; Gal. 1:13; 1 Tes. 2:14; 2 Tes. 1:4; 1 Tym. 3:5). Tylko w jednym miejscu zbory zostały nazwane Chrystusowymi (Rzym. 16:16). Jezus jest Głową kościoła (Efezj. 1:22; Efezj. 5:23; Kol. 1:18), a zatem jakby jego częścią, najważniejszym członkiem, jednak właściwym przydomkiem dla tak rozumianej całości kościoła jest imię Boże. Czasami kościoły lokalne określane są nazwą miejscowości lub okolicy, w której się zgromadzają (np. Kol. 4:16 “zbór laodycejski” lub 1 Kor. 16:1 “zbory galackie”).

Mówiąc o ustroju kościoła mamy na myśli zarówno sposoby organizowania działalności lokalnego zgromadzenia wierzących, jak i formy organizacyjne łączące większą ilość zborów. Oczywiście w sensie biblijnym trudno mówić o ustroju całego, mistycznego kościoła na przestrzeni wieków, jako że taka jedna, łącząca wszystkich wierzących organizacja nigdy nie istniała, a te które uzurpowały sobie do tego prawa, były raczej ludzkimi nieuprawnionymi roszczeniami, niemającymi szans na Bożą autoryzację. Kościół jest i będzie podzielony na wiele społeczności aż do czasów mesjańskich, kiedy to w sposób rzeczywisty stworzy jednolity duchowy organizm ciała Jezusa.

Dla przypomnienia – ważniejsze tezy wynikające zdaniem autora z zapisu Biblii:

  1. Ustrój kościoła Bożego nie jest dokładnie opisany w Biblii.
  2. Słowo ekklesia, czyli po polsku kościół, oznacza w Biblii albo ogół wszystkich wierzących w Jezusa, albo lokalne zgromadzenie Jego naśladowców.
  3. Ekklesia w Biblii nazywana jest przeważnie kościołem Bożym, a nie Jezusowym; czasami dodatkowo określane jest miejsce zgromadzeń lokalnego zboru.

W kolejnym rozważaniu: Organizacja zgromadzenia lokalnego

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Komentarze (2)

  • Samuel Królak

    Samuel Królak

    30 września 2016 o 20:33 |
    Ciekawe wprowadzenie w temat. Czekamy na ciąg dalszy. Istotna jest poczyniona uwaga, że nie musimy ograniczać się do rozwiązań z I wieku, a także, że nie zawsze trzeba je naśladować. Czym się różni qahal od edah? Niech Ci Pan błogosławi.
    • dak

      dak

      10 października 2016 o 09:16 |
      Tak jak napisałem w tekście, słowa qahal i edah są dość bliskoznaczne i trudno było mi doszukać się zarówno w Pismach hebrajskich jak i herbajskim tłumaczeniu NT wyraźnego rozgraniczenia ich znaczeń. Pięknie by było, gdyby opisywały one dwa znaczenia greckiego słowa ekklesia, ale chyba jednak tak nie jest.

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.