Zmartwychwstanie

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 04 września 2015 | Obszar - na Północ

Zmartwychwstanie
fot. Piotr Litkowicz

Wszystkie dobre poglądy należy utrwalać, powtarzać argumenty, być utwierdzonym w wierze, bo tyle wokół informacji sprzecznych, nielogicznych. Można się pogubić. Na pogrzebie młodego człowieka wiele oczu wzniesionych do nieba, wzdychano: jemu dobrze, już widzi i słucha nas z Domu Ojca.

A śmierć zawsze przychodzi za szybko, nie w porę, w trakcie tylu spraw do załatwienia. I  jeszcze opowieść niedokończona, jeszcze ważne pytania nie postawione. Chce się jeszcze pobyć, porozmawiać, pomilczeć, albo i posprzeczać. Stąd te wierzenia, że dusza się żegna przez kilka dni i stąd różne opowieści o znakach dawanych „stamtąd”. Te utopce i inne stwory żyjące bytem równoległym, którymi sycą się legendy, opowieści ludowe to oczywiście sposób na radzenie sobie z odejściem bliskich. Może łatwiej przejść przez żałobę z myślą, że gdzieś tam ojcu, matce, dziecku jest dobrze, ale jakże prostsza i pewna jest biblijna nauka o zmartwychwstaniu. Dla wszystkich, z nowym otwarciem – chcesz, będziesz żył. Pewne jest i to, że ziemia jest dla ludzi, a niebo dla wybranych. Ale potem, kiedy Pan Bóg otworzy Księgi Żywota, tę pamięć, trudną może do pojęcia, ale wiele razy w Biblii potwierdzaną, zapanuje nowy ład, porządek Królestwa, o które się modlimy  „Ojcze nasz… przyjdź Królestwo Twoje”. Szukać zatem warto w księgach Pańskich i budować w sobie pewność, że przyjdzie czas, kiedy zmartwychwstaną wszyscy.

Bo jeśli zmartwychwstania nie masz, tedy i Chrystus nie jest wzbudzony. A jeśli Chrystus nie jest wzbudzony, tedy daremne kazanie nasze, daremna też wiara nasza - 1 Kor. 15:13,14

Udostępnij...

O Autorze

Ela Dziewońska

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.