Bliżej szczęścia

Autor tekstu - Piotr Kubic | Data publikacji - piątek, 04 listopada 2016 | Obszar - na Południe

Proroctwo Jeremiasza, rozdział 34

Bliżej szczęścia

fot. Małgorzata Kubic

Proroctwo Jeremiasza jest napisane w co najmniej dwóch stylach. Pierwszy – to typowe mowy prorockie. Drugi – to relacja z wydarzeń z życia Jeremiasza. Jeremiasz żył w jednym z najtrudniejszych okresów w dziejach Izraela – właśnie upada królestwo, państwo przestaje istnieć, wkrótce mieszkańcy zostaną zdziesiątkowani, przesiedleni, Świątynia zniszczona, kraj popadnie w ruinę.

W momencie, który opisuje 34 rozdział, Jerozolima jest oblężona przez Babilończyków, w mieście żyje się coraz trudniej, mieszkańcom zagląda w oczy widmo głodu, upadku miasta, grabieży, ludzkiej masakry. W takiej sytuacji król Sedekiasz wydaje dekret o uwolnieniu niewolników – mają się oni stać wolnymi ludźmi. Tutaj koniecznie trzeba nadmienić, że nie chodzi o niewolników obcokrajowców, ale Żydów. Dlaczego Żydzi byli niewolnikami Żydów? Jak to się stało?

Niewolnikiem stawał się ten, kto pożyczył pieniądze, a potem nie był w stanie oddać. Musiał wtedy zacząć służyć wierzycielowi, ale nie jako sługa, tylko niewolnik. Perspektywa niewolnicza stawała przed oczyma tych wszystkich, którzy wzięli pożyczkę, a byli najbiedniejsi, najsłabsi.

Że nie były to przypadki odosobnione, wnioskować można z opisu 34 rozdziału Jeremiasza. Chodzi o powszechną amnestię, dekret króla musiał spotkać się ze zgodą zwierzchników, przełożonych jak i mieszkańców. Gdyby przypadków niewolnictwa było niewiele, nie byłby potrzebny tak szeroko zakrojony projekt.

To szlachetna idea i gest, na który zdecydowali się mieszkańcy w obliczu upadku Jerozolimy. Przychodzi jednak zbyt późno. Bóg wypomina Izraelitom, że uwalniać niewolników powinni już dawno, w zasadzie – regularnie, co siedem lat, podczas roku sabatowego. A nie robili tego. Gnębili swoich bliskich, wzrastała władza bogatych, zniewolenie biednych, pogłębiało się rozwarstwienie ekonomiczne społeczeństwa, doprowadzając do krzywdy.

Możliwe, że Bóg nie wspomniałby Izraelitom tego błędu, gdyby nie fakt, że wkrótce po ogłoszeniu amnestii… cofnęli oni swoją decyzję! Nie byli w stanie obejść się bez niewolników? Z pewnością wiele musieliby zmienić w codziennym życiu, nie tylko przyzwyczajenia, ale większość spraw należałoby inaczej zorganizować. Wiele rzeczy musieliby albo robić sami, albo za nie zapłacić. Nie byli w stanie tego dokonać, dlatego powrócili do niewolenia swoich braci. Radość tych, którzy odzyskali wolność, była krótka.

Udostępnij...

O Autorze

Piotr Kubic

Piotr Kubic