Co się stanie (3)

Autor tekstu - Samuel Królak | Data publikacji - piątek, 17 kwietnia 2015 | Obszar - na Południe

Myślącym pod rozwagę

Co się stanie (3)

fot. Magdalena Dąbek

Kontynuacja tekstu: Co się stanie (2)

CO STANIE SIĘ Z CHRZEŚCIJANAMI, KTÓRZY ODRZUCILI JEZUSA

Pan dla siebie samego wszystko sprawił, nawet i niezbożnika na dzień złyPrzyp. 16:4 (BG)

Kontynuując poprzednie rozważania Co się stanie (1) i Co się stanie (2), próbując odpowiedzieć na pytanie: co stanie się z chrześcijanami, którzy odrzucili Jezusa, rozważmy następujące wersety:

KAŻDY STANIE PRZED PANEM

ZAPISY 3 i 4

Przetoż też usiłujemy, bądź w ciele mieszkamy, bądź z ciała wychodzimy, onemu się podobać. Albowiem musimy się wszyscy pokazać przed sądową stolicą Chrystusową, aby każdy odniósł, co czynił w ciele, według tego, co czynił, lub dobre, lub złe. Przetoż wiedząc o tym strachu Pańskim, ludzi do wiary namawiamy, a Bogu jawnymi jesteśmy; i mam nadzieję, iż w sumieniach waszych jawnymi jesteśmy – 2 Kor. 5:10

Ale ty przeczże potępiasz brata twego? Albo też ty czemu lekceważysz brata twego, gdyż wszyscy staniemy przed stolicą Chrystusową?Rzym. 14:10

Obydwa wersety zapowiadają, że w przyszłości wszyscy chrześcijanie, źle i dobrze czyniący, znajdą się przed „stolicą sądową” Chrystusa. Nie ma wątpliwości, że mowa jest o czasie przyszłym – napisane wyraźnie jest, że mamy odpowiedzieć za to, co czyniliśmy „w ciele”, tj. za pierwszego życia na ziemi. „Staniemy” oznacza, że to nastąpi w przyszłości. Aby stanąć, trzeba ożyć. Jeżeli wszyscy – to wszyscy. Szczególnie mowa tu o braciach, naśladowcach Pana. Klasa „drugiej śmierci”, jako uczniowie Jezusa, również odpowie osobiście za swoje dokonania. Aby tak się stało, musi w jakiejś formie, nie wiem jakiej, powstać. Może będzie to ciało ludzkie, a może inne.

Czasem przeciwko temu stosuje się argument z „ekonomii” Bożej: po co budzić kogoś, o kim wiadomo, że nie zasłużył na życie? Oni, mówi się, w momencie oddania się Bogu zrezygnowali z ziemskiej natury, więc nie odziedziczywszy (z powodu śmiertelnego grzechu) duchowej, nie wstaną. Ale Pana Boga stać na to, żeby wzbudzić ich z martwych. On ma na to dość mocy. Pan może pozwolić sobie na to, aby niektórych wzbudzić tylko po to, aby ich następnie ukarać. Ta myśl nie podoba nam się, zbyt kojarzy się z poglądem nominalnych chrześcijan, którzy wierzą, że Pan przywoła z nieba i piekła zbawionych i niezbawionych tylko po to, aby wysłuchali Ostatecznego Wyroku, a następnie znowu pośle ich tam, gdzie byli wcześniej. Ale jednak może tak być, przynajmniej w przypadku tej szczególnej grupy chrześcijan. Wskazują na to wersety Pisma Świętego. A poza tym jest to zgodne z nauką o okupie Jezusa Chrystusa. Okup, czyli zadośćuczynienie Jezusa za grzech pierworodny, gwarantuje wszystkim powstanie z martwych. Jeśli rozumiemy „powstanie z martwych” dosłownie, tj. biologicznie, a nie symbolicznie, o czym już pisałem, oznacza to, że klasa Drugiej Śmierci również skorzysta z okupu – zostanie podniesiona ze stanu śmierci Adamowej. Na sąd. Ubiegając się o nagrodę Niebiańskiego Powołania (Filip. 3:14) zrezygnowali z nadziei restytucyjnych, zgoda. Ale kto mówi o zrestytuowaniu? Wstaną, aby zostać osądzeni. Nie ma dla nich „ofiary za grzech”, czyli możliwości naprawienia. Wreszcie, może tak się stać dlatego, że Pan ma w zwyczaju wszystko czynić jawnie, demonstracyjnie. Poza tym ukaranie klasy drugiej śmierci ma być wieczną przestrogą dla wszystkich istot, żyjących w przyszłości.

ZAPIS 5

Tedy rzekł Jezus do uczniów swoich: Jeśli kto chce iść za mną, niechajże samego siebie zaprze, a weźmie krzyż swój, i naśladuje mię! Bo kto by chciał duszę swoją zachować, straci ją; a kto by stracił duszę swoją dla mnie, znajdzie ją. Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby wszystek świat pozyskał, a na duszy swojej szkodował? albo co za zamianę da człowiek za duszę swoją? Albowiem Syn człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z Anioły swoimi, a tedy odda każdemu według uczynków jegoMat. 16:24-27

W tych słowach, skierowanych do swoich uczniów, a więc chrześcijan, ale pewnie i do wszystkich ludzi, Pan Jezus zachęca ich do niesienia krzyża i naśladowania Jego wzoru. Informuje ich również, że odda każdemu należną mu zapłatę, tak dobrą, jak i złą, zgodnie z postępowaniem każdego. Nastąpi to wówczas, gdy Syn Człowieczy przyjdzie w chwale swego Ojca z aniołami. Nie wcześniej. Wtedy zapłatę otrzyma również i klasa drugiej śmierci, to jest chrześcijanie, którzy od Niego odstąpili. „Każdemu” – a zatem i tym, którzy zakończyli już swoje życie, lecz zostaną wzbudzeni, aby stanąć przed Królem.

ZAPIS 6

A wam, którzyście uciśnieni, odpocznienie z nami przy objawieniu Pana Jezusa z nieba z Aniołami mocy jego, W ogniu płomienistym oddawając pomstę tym, którzy Boga nie znają i tym, którzy nie są posłuszni Ewangelii Pana naszego, Jezusa Chrystusa; Którzy pomstę odniosą, wieczne zatracenie od obliczności Pańskiej i od chwały mocy jego – 2 Tes. 1:8-9.

Dlaczego wymienione są tu dwie grupy ludzi, którzy otrzymają pomstę? Ponieważ apostoł osobno wspomina o 1) niewierzących ludziach oraz o 2) chrześcijanach, którzy nie są Panu posłuszni. Pierwsi nie znają Boga, a drudzy znają i Boga i treść Ewangelii, ale nie są jej posłuszni. Żeby stać się nieposłusznym, trzeba najpierw rozumieć wolę Pana, znać Go i być Mu posłusznym. Inaczej określenie „nieposłuszny” nie pasuje do danej istoty. Ci drudzy to odrzucający naukę Ewangelii chrześcijanie. Werset 9 zdaje się odnosić szczególnie do nich i mówi, że poniosą „pomstę, wieczne zatracenie”, tj. drugą śmierć.

Wersetów biblijnych na ten temat jest więcej, ale czas na podsumowanie.

  1. Wszystkie zacytowane miejsca uczą, że odpadli chrześcijanie – klasa drugiej śmierci – spotkają się z Panem.
  2. Spotkanie to będzie miało na celu rozliczenie ich za czyny pierwszego życia oraz danie im sprawiedliwej zapłaty.
  3. Należy odseparować od siebie i ostrożnie badać symboliczne i realne znaczenie terminów biblijnych i właściwie je stosować w badaniu doktryn. Przykład: życie i śmierć w znaczeniu literalnym i metaforycznym, zmartwychwstanie dosłownie i w przenośni[1], sąd jako próba a sąd jako wyrok itp.
  4. Zakończenie obecnego życia odpadłych chrześcijan nie może być ową „drugą śmiercią”, ponieważ
    a) nie zawiera elementu podsumowania i rozliczenia;
    b) nie ma spotkania z Sędzią i związanej z tym grozy, o której piszą apostołowie,
    c) najpierw jest śmierć „Adamowa” (1 Kor. 15:22), którą umierają wszyscy, a dopiero potem może być druga.

Chętnie poznam Wasze refleksje i myśli na ten temat.


[1] Często można spotkać się z twierdzeniem, że termin „zmartwychwstać” nie odnosi się do biologicznego powrotu do życia, lecz tylko i wyłącznie do osiągnięcia doskonałości, dzięki której Bóg uważa kogoś za prawdziwie żywego. W zamian na określenie rzeczywistego podniesienia z martwych proponuje się „wskrzeszenie” albo „wzbudzenie”, w zamyśle podrzędne znaczeniowo, bo oznaczające „tylko” przywrócenie życia na pewien okres, tak jak było np. z Łazarzem. Jednak greckie anastasis, zmartwychwstanie, odnosi się również do fizycznego ożywienia. Zobacz Mat. 22:23, 28 i synoptyczne; Jan 5:29; Dz 24:15, cały 1 Kor. 15, Hebr. 11:35. Tak samo jest ze słowem anistemiŁuk. 9:8,19; 11:32; Jan 6:39, 40, 44, 54; i egersisMat. 27:53, wszystkie tłumaczone są w wielu miejscach jako „zmartwychwstanie” i opisują fakt przywrócenia człowieka do biologicznego życia.

Udostępnij...

O Autorze

Samuel Królak