Czekanie na sprawiedliwość

Autor tekstu - Stanisław Kubic | Data publikacji - piątek, 12 maja 2017 | Obszar - na Południe

Czekanie na sprawiedliwość
fot. Natalia Litkowicz
  1. Świadkowie przyszli do mego domu z pytaniem, czy chciałbym sprawiedliwych rządów Chrystusa na ziemi. Bo jeśli tak, to oni ogłaszają mi radosną wieść, że Chrystus już króluje w niebie i rychło obejmie rządy na ziemi, wymierzając ludziom swoją sprawiedliwość.
  1. Spotkany na targu brat ze zgromadzenia podzielił się refleksją: otóż wstydziłby się kupić ziemniaki od naszego wspólnego znajomego sprzedającego je na tymże targu. W roku tym była nadprodukcja ziemniaków, ceny spadły, a on wstydziłby się tak mało zapłacić znajomemu za jego pracę włożoną w wyprodukowanie tych ziemniaków. Zapytałem o przyczynę tej niesprawiedliwości, jaka dotknęła naszego znajomego. Zdziwiło go moje pytanie o tak oczywiste zjawisko, jaką jest regulacja cen przez obowiązujące prawa rynku. Przy braku niezbędnego towaru cenę narzuca sprzedawca, przy nadmiarze – kupujący, jeden i drugi zawsze z maksymalną korzyścią dla siebie.

Na targu spotkaliśmy się jako dwaj starcy, ale w młodości spytałem go w zgromadzeniu, czy nie należy zastanowić się nad niesprawiedliwością świata, doszukiwać się jej przyczyny, wszak codziennym życiem żyjemy w świecie, w tej niesprawiedliwości. Też zdziwiło go moje pytanie i odpowiedział, że w przyszłości zesłane z nieba Królestwo Boże objawi ludziom wszystkie przyczyny niesprawiedliwości, dziś zbyt trudne do poznania.

  1. O podobnej interpretacji słów modlitwy, jaką Jezus zalecił nam zasyłać do Boga, uczył jeden z wykładowców: mamy prosić, aby Królestwo Boga, jakie jest w niebie, zesłał nam On na ziemię.

Również kiedyś Bóg oczekiwał sprawiedliwości.

„Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym. Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy”. Iz 5:7

Czy nadal oczekuje? Bo przez proroka zapowiedział, że w przyszłości nie będzie po raz drugi oczekiwał, ale sam napełni sprawiedliwością.

„Ponad wszystkim jest Pan, bo mieszka na wysokości! Napełni On Syjon prawem i sprawiedliwością. I zawita trwały pokój w jego czasach….”. Iz 33:5-6

Kiedyś, po stwierdzeniu braku sprawiedliwości w winnicy, została ona odrzucona od łaski i służby.

„Więc dobrze! Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej: rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono; rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano. Zamienię ją w pustynię, nie będzie przycinana ni plewiona, tak iż wzejdą osty i ciernie. Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz”. Iz 5:5-6

Wyrok ten dotknął winnicę dopiero w Wieku Ewangelii.

„Oto wasz dom zostanie wam pusty”. Mt 23:37

W przyszłości, po napełnieniu przez Boga Syjonu sprawiedliwością, powróci do winnicy łaska.

„Dziełem sprawiedliwości będzie pokój, a owocem prawa - wieczyste bezpieczeństwo. Lud mój mieszkać będzie w stolicy pokoju, w mieszkaniach bezpiecznych, w zacisznych miejscach wypoczynku”. Iz 32:17

„W ów dzień powiedzą: Winnica urocza! Śpiewajcie o niej! Ja, Pan, jestem jej stróżem; podlewam ją co chwila, by jej co złego nie spotkało, strzegę jej w dzień i w nocy. Nie czuję gniewu. Niech Mi kto sprawi w niej ciernie i głogi! Wypowiem mu wojnę, spalę je wszystkie razem!”. Iz 27:2-4

Ów szczęśliwy dzień dla winnicy nastanie przez przygotowanie przez Boga na Synaju uczty dla narodów – Iz 25:6, ucztą tą będzie napełnienie Syjonu sprawiedliwością, aby zaświecił wszystkim pozostałym narodom drogami (Iz 2:3)  społecznego pokoju, jaki pokażą ludzie mieszkający w Jerozolimie, na Syjonie. Po raz pierwszy w historii ludzie zobaczą w pokazanym na Syjonie społecznym pokoju zbawienie od zła tkwiącego w ich sercach. Pokazanie dróg społecznego pokoju już realizowanego w grupie ludzi zgromadzonych na Syjonie (Iz 2:3) uczyni niepotrzebnym głoszenie nadziei nadejścia pokoju, który ma być stworzony na ziemi przez rychłe rządy Chrystusa.

„Głos! Twoi strażnicy podnoszą głos, razem wznoszą okrzyki radosne, bo oglądają na własne oczy powrót Pana na Syjon. Zabrzmijcie radosnym śpiewaniem, wszystkie ruiny Jeruzalem! Bo Pan pocieszył swój lud, odkupił Jeruzalem. Pan obnażył już swe ramię święte na oczach wszystkich narodów; i wszystkie krańce ziemi zobaczą zbawienie naszego Boga”. Iz 52:8-10

Dziś wiemy, że odrzucenie winnicy od łaski naraziło wygnanych ze swego kraju Żydów na cierpienia. Sprawiły je inne narody, kiedy nie pozwoliły im, by zamieszkali w ich krajach jako pełnoprawni obywatele. Zapowiedział im to Jezus.

   „Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas!”. Łk 23:30

Góry i pagórki zaczęły „przykrywać” Żydów dopiero od czasu, kiedy Napoleon dał im obywatelstwo swego kraju. Później, przez XIX wiek aż do początkowych dziesięcioleci XX, otrzymali obywatelstwo również w innych państwach. Jednak przyznanie Żydom praw do bycia pełnoprawnymi obywatelami narodów, wśród których mieszkali, nie usunęło z serc ludzi pogardy dla nich, czy wręcz nienawiści, budowanej i pielęgnowanej przez wieki, dziedziczonej przez pokolenia.

Skoro zatem Bóg wiedział, że winnica sama nie potrafi stworzyć sprawiedliwości, a wiedział o tym jeszcze przed powołaniem jej do służby, skoro wiedział też, że aby pokazać narodom chwałę pokoju swego Królestwa, będzie musiał sam napełnić Syjon sprawiedliwością, dlaczego nie uczynił tego wcześniej? Czemu naraził Żydów na karę i cierpienia za coś, czego nie potrafili sami stworzyć? Skoro zbawcze dzieło pokazania narodom pokoju społecznego dokona się przez wcześniejsze napełnienie Syjonu sprawiedliwością przez Boga, sprawiedliwością niestworzoną przez ludzi mieszkających na Syjonie, lecz pokazaną przez nich dopiero wtedy, kiedy przyjdzie do nich (Iz 60:1), dlaczego wszyscy ludzie nadal czekają na zbawienie od zła tkwiącego w ich sercach w tak wielkim cierpieniu? Czy nie można wcześniej napełnić Syjonu sprawiedliwością, wcześniej pokazać ludziom drogi pokoju, której nie znają (Rz 3:17), i w ten sposób zapobiec wielu cierpieniom?

Odpowiedź jest prosta: Kiedy Bóg odsuwał winnicę od łaski, jeszcze nie miał oczekiwanej przez mieszkańców ziemi sprawiedliwości, aby nią napełnić Syjon, sprawiając aktem tego napełnienia ucztę narodom na swej świętej górze. Nadal tej sprawiedliwości jeszcze nie ma. Drogę pokoju, pokoju tworzonego przez sprawiedliwość (Iz 32:17), od jej źródła do narodów, objawił Jezus na dziedzińcu świątyni w swej rozmowie z duchowymi przywódcami Żydów (Mt 21:23-44).

Powołując się na przypowieść o winnicy napisaną przez Izajasza (Iz 5:1-7), dał jej inne zakończenie: nie odrzucenie od łaski, ale jej powrót i przyjście nowych ogrodników do winnicy (Mt 21:33-41). W opisie ewangelisty Marka przyjście nowych ogrodników zapowiada sam Jezus (Mr 12:9). W opisie ewangelisty Mateusza, o przyjściu nowych ogrodników – w odpowiedzi na retoryczne pytanie Jezusa – mówią arcykapłani i starsi ludu, na podstawie wielu proroctw zapowiadających przyjście Boga do winnicy z sądem i proroctw o przysłaniu do Izraela pocieszycieli. We wszystkich tych słowach jest jedna podstawowa informacja: dla naprawy świata winnica musi zrodzić swój plon sprawiedliwości i pokoju tworzonego przez tę sprawiedliwość.

 Jezus dodał jeszcze jedną podstawową informację, zarówno dla Żydów, jak i dla sług Boga z Wieku Ewangelii:

„Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”. Mt 21:43

Co zostało zabrane Żydom, skoro jeszcze Królestwo Boże w całej swej odsłonie nie zaistniało na ziemi? Została im zabrana służba pracy nad zrodzeniem jego owoców – sprawiedliwości i wynikającego z niej pokoju – i została przekazana „innemu narodowi” (Jn 15:1-2). Oznacza to, że zadanie stworzenia przez człowieka na ziemi sprawiedliwości zaprowadzającej pokój pomiędzy ludźmi nie zostało zaniechane. Bóg czeka na dokończenie tej pracy przez „inny naród”, aby kiedy już będzie wykonana, w misji pocieszycieli przekazać pokutującym na Syjonie umiejętność czy też zdolność do sprawiedliwego postępowania (Ez 14:21-23).

Słudzy z „innego narodu” przekazują umiejętność zradzania owoców sprawiedliwości, pracując na już postawionym fundamencie przez proroków (Ef 2:20). Prorocy założyli fundamenty pod budowę miasta oczekiwanego przez Abrahama (Hbr 11:10), pokazując swym dziełem niezbędność służby również winnicy, wśród której żyli. Kiedy praca stwarzająca pokój społeczny na ziemi będzie ukończona, to:

„Łaskawość i wierność spotkają się z sobą, ucałują się sprawiedliwość i pokój. Wierność z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość wychyli się z nieba”. Ps 85:11-12

Skoro pokój z ziemi wyrośnie, pokój tworzony przez sprawiedliwość stworzoną na ziemi, to jaka sprawiedliwość wychyli się nieba? By na ziemi mogło zaistnieć Królestwo Boże, nie wystarczy zgromadzić w jednej społeczności ludzi potrafiących żyć ze sobą w zgodzie. Od takich ludzi muszą być jeszcze oddzieleni ludzie źli, niedający się naprawić. Tego dokona sprawiedliwość, która „wychyli się z nieba” na spotkanie z pokojem na ziemi.

„Syjon okupi się poszanowaniem prawa, a jego nawróceni sprawiedliwością. Buntownicy zaś i grzesznicy razem będą starci, a odstępujący od Pana wyginą”. Iz 1:27-28

„Przebudź się, przebudź! Przyodziej moc twą, Syjonie! Oblecz się w szaty najokazalsze, o Święte Miasto, Jeruzalem! Bo już nie wejdzie nigdy do ciebie żaden nie obrzezany ani nieczysty”. Iz 52:1

Do pkt. 1.
Poleceniem danym Abrahamowi, aby wyszedł z Ur i osiedlił się w Palestynie, Bóg wraz z wybranymi ludźmi na ziemi, swymi sługami, rozpoczął tworzenie swego Królestwa, „miasta, którego architektem i budowniczym będzie Bóg” (Hbr 11:10, Ps 48:2, Iz 26:1-6).  W pracy nad tym dziełem, rozpoczętym na ziemi przez Abrahama, najważniejszym sługą jest oczywiście Chrystus. Bóg zakończy swe dzieło, kiedy zakróluje na Syjonie, przybywszy na ziemię (Iz 52:7-10, Iz 24:23). Dopiero wtedy, w drugiej kolejności, przybędzie na ziemię Chrystus na swą intronizację.

„Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”. Dn 7:13-14

W niebie Chrystus już siedzi na tronie obok Boga (Ap 3:21) i tam nie będzie przychodził po raz drugi na obłokach, nie będzie wprowadzany przed Boga. Brak jakiegokolwiek uzasadnienia w naukach Biblii na jakąś dzisiejszą misję w imieniu już królującego Chrystusa, bowiem wpierw będzie miała miejsce misja narodu wybranego w imieniu już królującego Boga na Syjonie (Iz 60:1-3). Narody przyjdą do jego światła (Iz 2:3), również do światła obecności Bożej na Syjonie (Iz 4:4-6, Jr 3:17). Po domach nie będą chodzić posańcy, by nieść to światło, gdyż nie będzie to światło wiedzy, lecz światło umiejętności zgodnego życia z bliźnimi. Aby nauczyć się tworzenia zgody z bliźnimi, światło tej zgody trzeba zobaczyć, a nie usłyszeć o nim.

Do pkt. 2.  
Ponieważ słudzy z Wieku Ewangelii mają zrodzić „owoce Królestwa” w miejsce winnicy, która została odrzucona od spełnienia tego zadania, poszukiwanie, dążenie do sprawiedliwości, a nie czekanie na nią, jest podstawową pracą społeczności współczesnych sług Boga.

„Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość…”. Mt 6:33, (Mt 7:21-23)

Do pkt. 3.
Podobno prośba o przyjście Królestwa Bożego zawarta w modlitwie Pańskiej, w języku greckim sugeruje, aby Królestwo to przyszło na ziemię i do nieba, a nie z nieba na ziemię. Skąd zatem ono wyjdzie, aby przyjść? Źródło wskazał Jezus:

„I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Mt 16:19

„Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Mt 18:18

„Mądrzy będą świecić jak blask sklepienia, a ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości, jak gwiazdy przez wieki i na zawsze”. Dn 12:3

Udostępnij...

O Autorze

Stanisław Kubic

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.