Droga konieczna (3)

Autor tekstu - Olivier Kwarciak | Data publikacji - piątek, 11 kwietnia 2014 | Obszar - na Południe

część 3: Przełom

Droga konieczna (3)
fot. Piotr Litkowicz

Kontynuacja tekstu: Droga konieczna

Jezus w drodze do Galilei, w drodze do swoich. Przy studni Jakubowej, na terytorium Samarytan, rozmawia z przypadkowo spotkaną Samarytanką. W toku rozmowy Samarytanka wyraża wątpliwość co do możliwości porozumienia się dwóch kultur i systemów religijnych:

- Ojcowie nasi na tej górze oddawali Bogu cześć; wy zaś mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać.

Jezus wyjaśnia jednak:

- Nadchodzi godzina (…), owszem, już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie.

Cóż za przełom! I nie jest to tylko zwrot w historii Samarytanki. Jest to zwrot w historii ludzkości: Nadchodzi godzina (…), owszem, już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie.

Samarytanka jest więc świadkiem szczególnych zmian, przełomu wieków. Odtąd już nie rasa, nie ziemia, nie znakomity rodowód jest gwarancją błogosławieństw i społeczności z Bogiem. Miejsce, obrzędowość, składanie ofiar, przestrzeganie litery prawa nie jest bowiem drogą do bliskości z Bogiem ani do możliwości korzystania z Jego obietnic. Liczy się tylko Duch i prawda. Nic nie stoi na przeszkodzie, by Samarytanka poszła za Chrystusem. W nowej erze tak ona, jak i każdy z nas ma takie samo prawo społeczności z Bogiem, do społeczności w Duchu i w prawdzie.

Samarytanka nie rozumie, że oto właśnie dokonuje się ta historyczna zmiana. Nie rozpoznała jeszcze w Jezusie Mesjasza. Deklaruje jednak swą wiarę w Jego przyjście i w Jego dzieło. Jezus docenia jej wiarę i okazuje jej szczególną łaskę – oto On, który nie chce być rozpoznany, który ucieka z Judei, ponieważ jest tam zbyt popularny, On, którego nawet uczniowie jeszcze nie uznają za Mesjasza, daje się tej kobiecie poznać jako Mesjasz. Cóż za łaska! Chwała Bogu za łaskę daną nam, grzesznym ludziom!

Jaki jest skutek tej rozmowy? Samarytanka zostawia dzban i spieszy opowiedzieć o cudownym spotkaniu innym mieszkańcom miasta. Wielu z nich przyjmuje najpierw jej świadectwo, a następnie słowo Jezusa, który zatrzymał się na dwa dni w tym mieście. To tu, w Samarii, ludzie uwierzyli na podstawie słów – nie żądali znaku ani cudu... Tu znaleźli się ludzie wiary, gotowi czcić Boga w Duchu i w prawdzie.

Aby czcić Boga w Duchu i w prawdzie

  • Pozbądź się uprzedzeń co do rasy, pochodzenia, religii, płci, pozycji społecznej;
  • Nie osądzaj; odróżnij grzech od grzesznika;
  • Poznaj swój stan przed Bogiem;
  • Uwielbij Boga, nie oglądając się na okoliczności czy genealogię; nie jesteś od nikogo lepszy tylko dla tego, że jesteś badaczem Pisma Świętego, luteraninem, ewangelikiem, zielonoświątkowcem, katolikiem, albo dlatego, że urodziłeś się w „zacnej” lub zamożnej rodzinie;

Taka jest „droga konieczna” z Judei do Galilei. Musimy ją musimy przejść, by spotkać się z Galilejczykiem. Musimy też stanąć przy studni i zapragnąć wody żywej. Gasząc pragnienie, będziemy mogli przy okazji zweryfikować swój stan – przejrzeć się w tafli wody jak w lustrze, które pokaże nam, jacy naprawdę jesteśmy. Spotkawszy zaś Jezusa, będziemy mogli przyjąć Go jako Chrystusa – Mesjasza, Bożego Syna – i zdecydować się wejrzeć w świat ducha, odrzucając jednocześnie przywiązanie do spraw materialnych. Siłą rzeczy staniemy się wówczas dla innych świadectwem tego, czego dokonał dla nas Chrystus.

Udostępnij...

O Autorze

Olivier Kwarciak

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.