Napisz widzenie

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 26 lutego 2016 | Obszar - na Południe

Napisz widzenie
fot. Daniel Iwaniak

Zapisz widzenie, by można było łatwo je odczytać. Abakuk 2:2

Po latach, kiedy znowu społecznie czytamy Ewangelie, stwierdzam, że pytań wcale nie mam mniej, a może nawet więcej i wspólnie z uczniami Mistrza konstatuję „twarda to mowa”. Ciągle znam mało kontekstów, realiów, by dociec jakie niesie przesłanie dla czytających dzisiaj konkretna przypowieść, myśl, powiedzenie, a nawet przysłowie.

Niedawno pojawiło się w rozmowie dziecięce pytanie, po co uczymy się języka polskiego, przecież go znamy. Nie zacytuję komentarzy, ale i nie odezwałam się, bo od lat próbuję poznać język mój ojczysty i ciągle mam tyle wątpliwości. Zgodnie z radą pani wykładającej gramatykę, mam pod ręką słownik poprawnej polszczyzny, bo nie wszystko pamiętam, wiem, choć wydaje mi się, że mam dość „język giętki, by powiedzieć co pomyśli głowa”.

Najtrudniejszym przedmiotem na polonistyce była dla mnie gramatyka staropolska. Złośliwy wykładowca nie potrafił zaciekawić, nieprzyjemnie egzekwował wiedzę o zmianach, jakie zachodziły na przestrzeni lat w słownictwie. Byłam w stanie zdać egzamin dopiero wtedy, gdy przełamałam w sobie niechęć do pana, do zagadnień, wyuczyłam się zasad i rekonstruowania wyrazów, zrozumiałam i zobaczyłam zachodzące w języku procesy historyczne i pojęłam, jakie to miało znaczenie dla zmian w języku, bo procesy zobaczyłam na tle historycznych przemian w kraju. Kiedy poszłam po stosowny wpis, pogwarzyliśmy z panem sympatycznie i trochę wyłagodził swój obraz: przyszły panie uczyć się języka polskiego, od pracowników na budowie takiej wiedzy się nie wymaga. I miał rację.

Można zatem zostać na poziomie komunikacji w języku, ale jeśli chce się rozumieć coś więcej, jeśli chce się być lepiej rozumianym, warto znać zasady, procesy, czasami skomplikowane obszary znaczeń. I to, co najtrudniejsze, czuć pojemność słów, by nie używać ich zbyt wiele, ale tylko te potrzebne.

Lubię tekst Biblii Gdańskiej, bo z nim uczyłam się, jak rozumieć drogi Boże, jak nazywać zjawiska, jak opisać swoje emocje. I dlatego też potrzebna jest mi wiedza z języka, świadomość jego piękna i bogactwa. Bo w tym języku jedynie potrafię powiedzieć: „to w Panu będę się radować, weselić się będę w Bogu. Pan Bóg moją siłą” - Abakuk 3:18.

Udostępnij...

O Autorze

Ela Dziewońska

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.