To jest obmowa?

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 04 kwietnia 2014 | Obszar - na Południe

To jest obmowa?

fot. Joanna Fil

Czy w czasie, gdy przepływ informacji jest tak powszechny, gdzie możliwe jest podglądanie, podsłuchiwanie na nieznaną dotąd skalę, należy jeszcze przejmować się obmową? Jeśli pojawia się tyle blogów, tyle opowieści „o tobie, o nas”, gdy wszystko stało się na sprzedaż, coraz mniej spraw jest osobistych, tajemnic coraz mniej, to czy zagrożeniem może być plotka, obmowa?

Lubię rozmawiać o ludziach, nie lubię świadomości, że rozmawiają o mnie. Kiedy wcześnie opuszczam jakieś towarzystwo, zawsze przypomina mi się złośliwość: miała odwagę wyjść pierwsza. Prześmiewcze, ale dużo w tym życiowej mądrości. Jednak staram się nie obmawiać.

Bo nie ma co usprawiedliwiać się „ułomnością ludzkiej natury”, taką niemalże przyrodzoną skłonnością do beztroskiej wymiany informacji o bliźnich. Obmowa, czyli celowe przekazywanie komuś niekorzystnych lub niezgodnych z prawdą, złośliwych informacji o kimś, oczernianie, pomówienie, jest zawsze złem. Skoro uznaję za nadal obowiązujące zasady: nie kradnij, czcij, nie zabijaj, to morderstwo słowem jest również objęte tym surowym prawem.

I praktyczne przypomnienia:
życie i śmierć są w mocy języka (Księga Przysłów 18:21);
językiem wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże (Jakuba 3:9);
nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi (3 Mojż. 19:16) i wiele, wiele innych rad, które warto pamiętać. Każdego dnia.

Udostępnij...

O Autorze

Ela Dziewońska