Oczko za oczkiem

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 11 marca 2016 | Obszar - na Wschód

Oczko za oczkiem
fot. Piotr Litkowicz

Wiara bez uczynków jest martwa – Jak. 2:17

W moim szacunkowym rankingu, to jeden z częściej cytowanych wersetów Biblii. Powtarzany, przytaczany, omawiany jako argument w różnych rozważaniach. A jeśli rozmowa dotyczy wiary, pojawia się obowiązkowo.

Przyglądałam się niedawno z ciekawością i radością, jak młodzi analizują zagadnienie, wiary właśnie. Profesjonalnie przygotowana prezentacja, bo oni wiedzą, jak wiele przyswajamy przez oczy, rzeczowe argumenty. W dzisiejszym, obrazkowym świecie, wiara już nie jest tylko ze słuchania opowieści, ale też z patrzenia i to nie tylko na litery. Wizualizacja historii, ale choćby samo ruchome przemieszczanie się pojęć w ładnych chmurkach, pomaga, ale prezentacja musi być przemyślana, jak dobry scenariusz filmowy. I niektórzy to potrafią.

Ale refleksje wywołała rozmowa o uczynkach. Tu wiele zależy „od punktu siedzenia”. Im więcej lat „na karku”, tym więcej pytań czy to, co zrobiłam, zrobiłeś, zrobiliśmy było dobre? Mogliśmy więcej? Chcieliśmy więcej?

Gdy w perspektywie jest kilkadziesiąt lat życia, siły, zapał, może się wydawać, że wszystko da się zrobić, zdobyć, zbudować po swojemu. Ile uda się zrealizować?

Kiedy wchodziły na nasz rynek produkty w bezpośredniej sprzedaży, jedna z aktywistek rzuciła, że ona ideą podbije całe nasze małe miasteczko. Ale więcej jej nie spotkałam. Nie spotkałam też swoich słomianych zapałów, ale i szczerych chęci. Nie spotkałam ludzi, którzy świat chcieli do gruntu przemeblować i według siebie poprawić. Może wystarczy codzienny, choć jeden krok ku dobru? Jakiś sygnał, uśmiech, słowo?

By zrobić misterne korale, czy szydełkiem wyczarować obrus na duży stół, czy zrobić na drutach wielki, kolorowy sweter, trzeba cierpliwie wiązać oczko za oczkiem. I tak z uczynkami, z działaniem. To nie tylko praca nad sobą, jak ciągle słyszę, ale działanie dla innych, bo w tym się sprawdzamy.

Byle konsekwentnie ku górze.

Udostępnij...

O Autorze

Ela Dziewońska