Podziel się

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 20 grudnia 2013 | Obszar - na Wschód

Podziel się
fot. Natalia Litkowicz

W okresie przedświątecznym pojawia się wyjątkowo dużo różnych akcji charytatywnych, zbiórek, a to żeby dzieci mogły przetrwać zimę, a to paczki szlachetne, prezenty dla różnych potrzebujących . Od pomysłowości organizatorów zależy forma zbiórki. Te najprostsze odbywają się w sklepach, należy zostawiać zakupioną żywność w przygotowanych do tego celu pojemnikach. W różnych miejscach pojawiają się puszki na pieniądze, zachęta wpłaty na określone konto. I najlepiej, jeśli zbiórka jest konkretna i odbiorcy darów, wskazani. Wtedy ofiarodawcy chętniej się dzielą.

I oczywiście nie jest to wymysł naszych czasów. Jasno w przepisach prawa Mojżeszowego jest sformułowany nakaz troski o biednego, cudzoziemca, cały ciąg zasad przy odpuszczaniu długów, kiedy przychodził rok sabatowy, tego dotyczy – wrażliwości na drugiego człowieka. Albo te zapisy pozwalające najeść się na polu, w ogrodzie, nie wolno było tylko ze sobą zabierać, a zboża ścinać sierpem. Ale były i zbiórki celowe, jak to zbieranie darów na budowę Przybytku: Złóżcie od siebie podarek Panu: każdy, kto jest ochotnego serca, przyniesie ten podarek Panu, złoto, i srebro, i miedź (2 Mojż. 35:5). Przynosili tak dużo, że musiał Mojżesz wprowadzić zakaz, bo rzemieślnicy nie byli w stanie wszystkiego wykorzystać.

Wiele lat później, pojawiła się równie konkretna sprawa: umyślił w sercu swojem Joaz odnowić dom Pański. Przetoż zebrawszy kapłanów i Lewitów rzekł do nich: Wynijdźcie do miast Judzkich, i wybierajcie od wszystkiego Izraela pieniądze na poprawę domu Boga. Gdy widzieli, że było wiele pieniędzy, przychodził pisarz królewski, i przystaw kapłana najwyższego, i wypróżniali skrzynię; potem ją odnosili, i stawiali ją na miejscu swem. Tak czynili na każdy dzień, i zebrali pieniędzy bardzo wiele. A tak robili robotnicy, i brało naprawę ono dzieło przez ręce ich; i przywiedli dom Boży do całości swojej, i zmocnili go (2 Kron. 24:1-13).

Z kolei zapis z 2 księgi Królewskiej 12:10 uzupełnia tę opowieść, o bardzo znane nam szczegóły: Kapłan Jojada wziął jedną skrzynię, zrobił otwór w jej pokrywie i postawił ją obok ołtarza. Oczywiście, skojarzenie ze skarbonkami, tak lubianymi zwłaszcza przez dzieci, jest chyba słuszne.

I po raz kolejny przypominają się słowa Koheleta – nic nowego pod słońcem. Zmieniły się formy, ale idea pomagania potrzebującym jest w człowieku od zawsze, tak jak troska o wspólne dobro najważniejsze – kościół, salę nabożeństw.

Udostępnij...

O Autorze

Ela Dziewońska

Komentarze (1)

  • Piotr Kubic

    Piotr Kubic

    11 stycznia 2014 o 23:41 |
    Wczoraj czytałem artykuł w Rzeczpospolitej o tym, że pomaganie innym przeważnie wynika i tak z tego, że sami chcemy coś otrzymać w zamian. Nawet, jeśli jest to tylko chwilowe uspokojenie sumienia.

    Pomaganie innym jest trudne. Np. gdy byłem dzieckiem uczono mnie, że starszym trzeba pomagać. A w domu spokojnej starości zobaczyłem sytuacje, w których wręcz zabraniano mi pomagać starszym. Widzę też, jak pomaganie innym może ich ograniczać, przeszkadzać w dorastaniu. Zachęcam do zgłębiania tego tematu (poprzez praktykę), ponieważ odkrywa się w nim kolejne poziomy, coraz to bardziej zastanawiające.

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.