Świętowanie

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 23 grudnia 2016 | Obszar - na Wschód

Świętowanie

fot. Małgorzata Kubic

Miło mieć gości – przyjaciół i jeszcze takich, którzy potrafią myśli przenosić w rejony ważne, mądre przyjemne. Paweł D. przypomniał, dlaczego Pan Jezus był w Jerozolimie podczas święta oczyszczenia świątyni. Święto Chanuka. Przed laty, zapragnęłam – obchodźmy to święto. Nie udało się. Pozostał mały świecznik i stosownie świeczki chanukowe.

W Ew. Jana 10:22 znajdujemy lakoniczny zapis: „Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość poświęcenia świątyni. Było to w zimie”. Nie było to święto z grupy tych, kiedy to każdy Izraelita miał stanąć przed Panem. Pan Jezus pokazał się swoim przeciwnikom, wiedział, że będzie tam sporo ludzi z okazji święta. Możliwość do przeprowadzenie kolejnych rozmów.

I kilka słów dla przypomnienia, sobie też.  Chanuka, to święto  z czasów, gdy Juda Machabeusz, jego bracia i całe zgromadzenie Izraela postanowili, że uroczystość poświęcenia ołtarza będą z weselem i radością obchodzili z roku na rok, przez osiem dni, począwszy od dnia dwudziestego piątego miesiąca Kislew. Jak doszło do tego postanowienia, można i warto przeczytać w księgach Machabejskich.

1 Mch 4:56-59. Przez osiem dni obchodzili poświęcenie ołtarza, a przy tym pełni radości składali całopalenia, ofiary pojednania i uwielbienia. Między ludem panowała bardzo wielka radość z tego powodu, że skończyła się hańba, którą sprowadzili poganie.

W czasie trwania święta nie nakazuje spożywania określonych posiłków, choć powstała, związana z Judytą, tradycja osnuta wokół naleśników z serem, placków ziemniaczanych (latkes) i pączków nadziewanych konfiturami, dżemem lub marmoladą i posypanych cukrem pudrem (sufganijot).

Dla niereligijnych Żydów, Chanuka przybrała formę świeckiego święta, kiedy to dzieciom daje się prezenty, w tym także słodycze. Ponadto, podczas święta popularne są gry hazardowe - dorośli grają w karty, a dzieci w grę z wykorzystaniem drejdla, gdzie stawką są np. czekoladki lub cukierki.

Najważniejszym rytuałem święta jest zapalanie świateł: jednego pierwszego dnia święta, dwóch – drugiego, aż do ósmego, kiedy to zapalane jest osiem świateł (lamp oliwnych albo współcześnie – świec). Używany jest do tego charakterystyczny świecznik zwany chanukiją z dziewięcioma ramionami, z których jedno – szamasz (sługa) – spełnia rolę pomocniczą, gdyż od niego w kolejności od prawej do lewej zapala się pozostałe świece. Świece te zapala mężczyzna lub kobieta, przedtem wygłaszając błogosławieństwa. Nie należy wykorzystywać świecznika do czytania lub oświetlenia, a jedynie jako znak cudu. Chanukiję należy postawić w drzwiach lub na oknie. Ósmego dnia śpiewa się też hymn Maoz Cur.

Męczą mnie przez lata powtarzane: choinka – obrzydliwość, święta – czas niewłaściwy, prezenty można dawać sobie zawsze, a nie w grudniu. Można, ale co złego w tym, że wtedy, gdy inni dostają? Nie śpiewamy w domu kolęd przy choince, ale lubię sobie nucić te proste, piękne melodie, nie przeszkadzają mi zielone, przystrojone drzewka, światełka w oknach, rozweselone kolorami ulice. A nazwa Świąt, jest nazwą własną i bardziej razi mnie inna nazwa, określająca chrześcijańskie wyznanie, nadużywające imienia Pana Boga, zwłaszcza, że często słyszę obraźliwe komentarze, zwłaszcza tam, gdzie wyznawcy budzą niechęć.

Bliższe sercu byłoby świętowanie Chanuki, ale musi wystarczyć rada zapisana w „Mannie”, że nie ma nic niestosownego w dawaniu sobie prezentów i choć małego świętowania w grudniowe dni.

Udostępnij...

O Autorze

Ela Dziewońska

Komentarze (7)

  • Dyzio

    Dyzio

    24 grudnia 2016 o 08:45 |
    Całym sercem i w !00% byłoby lepiej. Właśnie zastanawiałem się gdzie zgubiliśmy cały przekaz "Starego" Przymierza, i chyba znalazłem. Jak mówimy o tych świętach? Święta żydowskie !!!!! Dla wielu jest to jednak problem z ich uznaniem, gdzieś to słowo " żydowskie" jest definiowalne jako nie moje!!! Przecież Tora a szczególnie 10 słów tez było im dane a my... my mamy 2 przykazania i żeby jakoś to pogodzić mówimy: bo w nich zawarte jest cały przekaz tych 10... A przecież te Święta to święta Boże, święta biblijne, mające ten przekaz ewangeliczny!!! No cóż musi chyba wiele wody upłynąć w naszych rzekach abyśmy zmienili się mentalnie, abyśmy na słowo "żydowskie" przestali podświadomie reagować negatywnie. Po drugie trudno zmienić własne przyzwyczajenia, w których żyjemy na co dzień. I od razu chcę powiedzieć jedno: Nie zarzucam nikomu antysemityzmu!!! W naszej społeczności to przecież niemożliwe!!!! Przynajmniej ja sobie tego nie wyobrażam aby takowa była!!!
  • Romek

    Romek

    23 grudnia 2016 o 22:13 |
    A moja córunia, Klara. Lat 4. W przedszkolu, w państwie Polskim, światopoglądowo oddzielnym kościół od państwa, od 2 miesięcy (!) przychodziła codziennie i coraz bardziej energicznie śpiewala nam o "Jezusku". Albo o "będziem Polakami", "Krakowiaczek jeden"
    No i co miałem zrobić?
    Ne posyłać dziecka do przedszkola?
    Zapytano nas, (po awanturze z zeszłego roku, juz i tak na nas patrzą bardzo delikatnie, acz przyjaźnie) czy mamy coś przeciwko...
    Nie mielismy. Bo nie mielismy pojęcia.
    Zgodziliśmy się.
    W dzisiejszym przedszkolu, nawet najbardziej delikatnym, jest taka indoktrynacja, że głowa mała.
    "Dobra zmiana" tak bardzo wczuła się w rolę wychowawcy, że za niedługi czas będziemy bali sie własnych dzieci.
    Mówię to całkiem świadomie, przytomnie i z tym... dreszczem na plecach który mieli nasi rodzice/ dziadkowie w czasach PRLu.
    Ktoś kto sądził, że "to se ne wrati"mylił się.
    Ela, ja tez lubię słuchać " Merry Christmas", patrzec jak dzieci czekają na Mikołaja, biegania za prezentami, zapachu choinki (nigdy jej nie miałem w domu i nie chcę mieć)
    czekania na śnieg w święta (...) i tej dziwnej oczekiwanej atmosfery, ale...
    czy nie pora opamietać się?
    Jak daleko? Gdzie jest granica. Religijna, komercyjna, Kulturowa.
    Być może, że właśnie Chanuka, swięto zaczynające się 24 grudnia ( w tym roku)
    Ale, czy znowu ktoś nie powie," to nie nasze święto" Bo co ono ma wspólnego z Bożym Prawem...
    No, ale nic. Klarze już wyjaśnilismy, że po przedstawieniu dla nas juz wytarczy. kolend. Wiec teraz spiewa nam że "będziem Polakami..."
    • dak

      dak

      24 grudnia 2016 o 10:42 |
      No tak. To zjawisko nazywa się chyba "dyktaturą większości". Niestety ludzie, którzy uczyli się demokracji "na wschodzie" często tak właśnie ją rozumieją. Katolicy uważają, że skoro jest ich 90 proc. w Polsce, to mają prawo pozostałym 10 procentom narzucić swoje obyczaje i prawa. Jak się komuś nie podoba, to niech sobie poszuka innej ojczyzny, jak powiedział minister koordynator służb. W niemieckiej szkole też jest religia (choć ja bym ją zdecydowanie usunął, bo nie ma w szkole nic do szukania), ale najpierw zadawane jest pytanie: ewangelicka czy katolicka, klasa dzieli się mniej więcej na pół. A jeśli ktoś, tak jak my, odpowiada, ani taka, ani taka, to i tak dziecko zostaje w gronie kilku prawosławnych i muzułmanów. Nie ma poczucia wykluczenia. Takiej kultury życzę polskiej religijności, również tej naszej, najbliższej.
  • Krystian Siewniak

    Krystian Siewniak

    23 grudnia 2016 o 18:47 |
    Męczą mnie przez lata powtarzane: choinka – obrzydliwość, święta – czas niewłaściwy, prezenty można dawać sobie zawsze, a nie w grudniu. Można, ale co złego w tym, że wtedy, gdy inni dostają?

    Gdyby istniała tylko ewangelia Marka sprawa byłaby prosta, od razu przejście do rzeczy kazanie Jana i chrzest Jezusa ale jest jeszcze Mateusz i Łukasz, którzy o narodzeniu Jezusa i wydarzeniach z tym związanych piszą nie mało. Dlaczegoby nie wykorzystać tego czasu do przypominania tych fragmentów ewangelii, które w ciągu roku są nie/małoobecne, chciałbym móc usłyszeć opowieść o narodzeniu Panu bez tych wstępów, że czas, że nie królowie, że bóg słońca, że bałwochwalstwo że...możnaby potraktować grudniowy czas nie jako rocznice urodzin, ale czas opowiadania o narodzeniu Mesjasza.
    • Samuel Królak

      Samuel Królak

      11 stycznia 2017 o 18:35 |
      Zrobiliśmy według Twojej Krystian sugestii i wyszło bardzo dobrze i zainteresowało wszystkich. Za rok zrobimy tak znów. Pozdrawiam
    • dak

      dak

      24 grudnia 2016 o 08:01 |
      A może lepiej byłoby wspominać zwiastowanie, bo to i terminowo, i okolicznościowo ładniej pasuje, a narodzenie na Sukkot?
      Chanukka -> Zwiastowanie
      Sukkot -> Narodzenie.
      Podobnie jak:
      Pascha -> Ukrzyżowanie
      Szawuot -> Wylanie ducha
      Pan Bóg najwyraźniej trzymał się swojego świątecznego planu.
      Tyle że raczej nie tego, który sobie później wymyślili ci, co postanowili zmieniać "czasy i prawa" (Dan. 7:25).
      • Elżbieta Dziewońska

        Elżbieta Dziewońska

        11 stycznia 2017 o 18:25 |
        Zgadzam się Danielu, że jeśli świętować, to wszystkie wymienione przez Ciebie święta, a nie jedno, które akurat mi się podoba. Mnie jakoś ponosi w grudniu, bo z jednej strony działa komercja, z drugiej ludyczność, z całym bagażem przesądów, które gdzieś tam w sobie nosze, jak choćby obyczaj robienia generalnych porządków. Nie robię ich, bo jestem o tej porze roku za leniwa, ale mam to gdzieś w głowie. I chyba zostanę przy podpowiedzi br. Russella, by "przyłączać" się, czyli spędzić miło czas z bliskimi. Ujęły mnie te informacje w biografii, że specjalnie przyjeżdżał, by z pracownikami zjeść wspólny posiłek i obdzielić ich prezentami:)

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.