Kochajmy się mądrze

Autor tekstu - Iwona Dąbek | Data publikacji - piątek, 16 sierpnia 2013 | Obszar - na Zachód

Kochajmy się mądrze
fot. Adam Hejduk

Chciałbyś, żeby miłość dowiodła ci, że istnieje. Nie tędy droga. To ty masz dowieść, że istnieje.”

Eric – Emanuel Schmidt

O miłości wiemy sporo. Odnajdujemy ją na kartach Biblii, odnajdujemy również w człowieku. Wiemy, że będzie istniała nawet wtedy, gdy przeminą proroctwa, języki i wiedza. Wiemy, że jest większa od wiary i nadziei. Na pewno możemy też powiedzieć, że ma ona wiele odmian…

Szczególny rodzaj miłości łączy mężczyznę i kobietę. Zawiera ona bowiem – poza komponentem boskim – pierwiastek ziemski, bo i samo małżeństwo jest instytucją ziemską. Balansowanie między potrzebami ducha i ciała jest stanem dobrze znanym tym, którzy postanowili dzielić życie z wybraną osobą. Jest to trudne, więc powstają pytania:

Na czym polega miłość? Czy wiemy jak się kochać? Czy mąż to brat w Chrystusie, czy jeszcze ktoś więcej?

Ostatnio miałam okazję zapoznać się z koncepcją, która rzuciła nowe światło na moją wiedzę o tym potężnym uczuciu. Poznałam trójczynnikową teorię miłości R. Sternberga. „Nic nowego pod słońcem” – chciałoby się powiedzieć, a jednak możliwość uporządkowania, nazwania pewnych zjawisk okazała się bardzo pomocna.

Miłość jest stanem, na który składają się trzy czynniki:

  • intymność
  • namiętność
  • zaangażowanie

Intymność to bliskość, więź z partnerem. Opiera się na szacunku i wzajemnym zrozumieniu. Przejawia się w chęci dbania o dobro drugiej osoby i przekonaniu, że i my możemy na nią liczyć. Bardzo ważna jest umiejętność wymiany informacji na głębokim poziomie: poznanie swoich słabości, problemów, wszelkich osobistych spraw. Dajemy i otrzymujemy emocjonalne wsparcie. Uważamy partnera za ważny element swojego życia.

Intymność jest procesem, który buduje się przez komunikację, a jej tworzenie wymaga czasu. Warto zadbać o dobre wzajemne relacje już od początku znajomości, a po ślubie tę więź pogłębiać. Dlaczego? Trudno sobie wyobrazić stanie się jednym ciałem (Mat. 19:5) z osobą daleką, o której niewiele wiemy i z którą mało nas łączy. Poza tym, wydaje się, że właśnie w obszarze intymności odnajdziemy najwięcej miejsca dla Pana Boga, rozwoju naszej duchowości i wspólnej pracy dla Pana. Wszelkie inne sprawy będą też układać się łatwiej, z poczuciem, że „idziemy w jedną stronę”.

Myślę, że przykładem małżeństwa o dobrym poziomie intymności byli Akwila i Pryscylla. W ich domu był zbór (1 Kor. 16:19), współpracowali z Apostołem Pawłem (Rzym. 16:3,4), wykładali innym drogę Bożą (Dzieje Ap. 18:26). Aby prowadzić tak szeroką działalność w małżeństwie, nie wystarczy poświęcenie każdego z osobna. Potrzebna jest zażyłość, wsparcie i wzajemne zrozumienie.

Namiętność to „gorący” aspekt związku, na który składają się silne emocje: pożądanie, radość, zachwyt, tęsknota, zazdrość. Jej przejawem jest pragnienie bliskości fizycznej, pobudzenie fizjologiczne w obecności partnera. Namiętność szybko rośnie i szybko (po ok. 2 latach) spada. Ten czynnik miłości wymaga naszej zdecydowanej kontroli. Dlaczego?

Na początku, gdy namiętność szybko rośnie powinniśmy ją powściągać, bo nie jesteśmy jeszcze małżeństwem. Mówi o tym Biblia i popiera nauka. Zbadano, że podczas uniesienia miłosnego wyzwala się oksytocyna, która w połączeniu z hormonami żeńskimi wyzwala ufność, przywiązanie i dużą potrzebę bliskości (jest to korzystne, ale nie na tym etapie związku). Wówczas dziewczyna idealizuje swojego partnera i bardzo chce z nim być, mimo, że jeszcze nie zdążyła go dobrze poznać i zbudować intymności. Jest to typowy przykład „zaślepienia”, które może doprowadzić do stworzenia nieudanego związku. (Inaczej rzecz się ma w przypadku chłopców, bo oksytocyna + testosteron = sen.)

Przez pierwsze dwa lata małżeństwa namiętność utrzymuje się na wysokim poziomie, sprzyjając budowaniu więzi. To taki miły czas, gdy możemy i chcemy robić to, co dyktuje natura. O tym, jak ważna jest bliskość fizyczna w tym okresie może świadczyć starotestamentalny przepis: Jeśli ktoś niedawno się ożenił, to nie wyruszy na wojnę i nie nałoży się nań żadnych uciążliwych świadczeń, ale niech będzie wolny przez jeden rok dla swojej rodziny, niech raduje się swoją żoną, którą pojął (5 Mojż. 24:5).

A co się dzieje po dwóch latach? Namiętność zaczyna spadać. Co za ironia losu! Teraz, kiedy można, to nam się przestaje chcieć. No cóż, po dwóch latach względnej zgodności z naturą trzeba znów wziąć się za kontrolowanie sytuacji. Tym razem chodzi o to, abyśmy nie pozwolili namiętności spaść do zera. Sądzę, że o tym właśnie mówił Apostoł Paweł w swoim zaleceniu: Nie strońcie od współżycia ze sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie, aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej (1 Kor. 7:5).Utrzymanie namiętności w związku pozwala zachwycać się współmałżonkiem przez długie lata, zapobiega oczarowaniom innymi osobnikami płci przeciwnej, wzmacnia przywiązanie. Teraz właśnie jest dobry czas na uwalnianie oksytocyny, która – poza wspomnianym wyżej działaniem – pomaga rozwijać empatię.

Zaangażowanie to świadoma decyzja partnerów nakierowana na stały związek mimo pokus i przeszkód. Pomaga chronić relację i dotrzymanie wierności. Jest najbardziej stabilnym składnikiem związku i dość łatwo poddaje się naszej kontroli. Sądzę, że przykładem zaangażowania może być następująca zachęta Apostoła Pawła: …Jeśli jakiś brat ma żonę pogankę, a ta zgadza się na współżycie z nim, niech się z nią nie rozwodzi; i żona, która ma męża poganina, a ten zgadza się na współżycie z nią, niech się z nim nie rozwodzi” (1 Kor. 7:12,13).

Harmonijny związek wszystkich trzech omówionych powyżej elementów daje dużą szansę na stworzenie bardzo dobrego małżeństwa, pod warunkiem oczywiście, że zawsze będzie w nim miejsce dla Pana Boga.

Na koniec mała analiza rodzajów miłości z zaproszeniem do poszukania przykładów:

Rodzaj miłości Intymność Namiętność Zaangażowanie Przykład
Lubienie + - -  
Miłość ślepa - + - Dawid i Betszeba
Miłość pusta - - +  
Miłość romantyczna + + -  
Miłość przyjacielska + - +  
Miłość fatalna - + +  
Miłość kompletna + + +  

Życzę wszystkim pozostającym w stanie małżeńskim, aby swój własny przykład mogli wpisać na ostatniej pozycji w tabeli.

Udostępnij...

O Autorze

Iwona Dąbek