Marcin Luter - Ucieczka

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 28 listopada 2014 | Obszar - na Zachód

(50) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Ucieczka

fot. Estera Kubic

Kontynuacja tekstu: „Oręż, którym walczymy”

Luter pozostał w Wormacji jeszcze kilka dni. Książęta Rzeszy wyprosili u cesarza, by przesłuchała go specjalnie w tym celu wybrana komisja. Oczywiście, nie dało to nic. Namawiał też Lutra do ustąpienia sam arcybiskup Trewiru Richard von Greiffenklau (jeden z siedmiu elektorów) – znowu na próżno.

Luter twardo odrzucał już nie tylko autorytet papieża, ale i soborów – to zaś było dla arcybiskupa nie do przyjęcia. Arcybiskup Trewiru był skądinąd życzliwy Lutrowi, który wcześniej się przed nim – jeszcze według katolickiego obrządku – sumiennie wyspowiadał. W dowód tej życzliwości zaoferował mu stanowisko przeora augustianów w Trewirze i stałą gościnę przy swoim stole. Brat Marcin z uszanowaniem odmówił. Powołał się przy tym na słowa Gamaliela: przyszły sobór może go osądzić, on sam może – jak Hus – położyć życie, ale...rozważcie dobrze, co chcecie uczynić; jeśli to postanowienie albo ta sprawa jest z ludzi, wniwecz się obróci; jeśli jednak jest z Boga, nie zdołacie jej zniszczyć, a przy tym mogłoby się okazać, że walczycie z Bogiem (Dzieje Apostolskie 5:35, 38 – 39). Koniecznie trzeba podkreślić, że arcybiskup, nakłaniany, by złamać tajemnicę spowiedzi i ujawnić, czego wysłuchał od Lutra, zdecydowanie te namowy odrzucił. Obiecał nawet Lutrowi, że wystara się u cesarza o zbrojną eskortę na powrót.

Tymczasem cesarz Karol V zapowiedział książętom, że zamierza z Lutrem konsekwentnie postąpić jak z jawnym heretykiem. Dotrzyma wprawdzie danego wcześniej słowa i pozwoli mu na powrót do Wittenbergi, w myśl darowanego glejtu, lecz gdy miną trzy tygodnie, Luter będzie ogłoszony banitą. Elektor saski Fryderyk obmyślił tajny plan ratunku. Jego doradcy przekazali Lutrowi poufną wiadomość, że zostanie na jakiś czas ukryty i „zakiszony”*.

26 kwietnia Luter wyjechał z Wormacji. Eskortował go herold Rzeszy Kacper Sturm z niewielkim oddziałem jezdnych. Mimo cesarskiego zakazu Luter w drodze powrotnej występował publicznie i nawet wygłaszał kazania. Zanim dojechali do Gothy, Luter podziękował Sturmowi za eskortę. Dalej podróżował samotrzeć – z dwóch jego towarzyszy jeden był wtajemniczony. Dotarli do posiadłości elektora saskiego; tam, gdy droga wiodła przez las, dopędził ich oddział uzbrojonych jeźdźców. Udając napad, zwleczono Lutra z wozu, skrępowano mu ręce i przywiązanego do konia przymuszono do biegu. Napastnicy ze swym „więźniem” pośpiesznie się oddalili. Gdy tylko skryli się w leśnej gęstwinie, wsadzili Lutra na siodło i klucząc dla zatarcia śladów, w kilka godzin dojechali do celu. Celem było ustronne zamczysko – Wartburg w Turyngii, na wzgórzu nad Eisenach. Zapadła już noc; na murach czuwały straże, lecz mieszkańcy i załoga spała.

Komendant zamku Hans von Berlepsch, osobiście przyjął Lutra i zaprowadził do przeznaczonych dlań dwóch pomieszczeń. Marcinowi nie wolno będzie z nich wychodzić, aż urosną mu długie włosy i broda, tak, by mógł się przedstawić załodze jako honorowy jeniec elektora, rycerz Jörg. Luter miał ze sobą Biblię: Stary Testament hebrajski i Nowy Testament po grecku, w izbie przygotowano mu stół i przybory do pisania. O rzekomym porwaniu miało wiedzieć jak najmniej osób, a to dla bezpieczeństwa księcia elektora saskiego. Fryderyk Mądry zlecił swym doradcom zorganizowanie całej akcji tak, by on sam nie wiedział, gdzie będzie ukryty Luter. Pozwoli mu to publicznie oświadczyć przed cesarzem i sejmem, że miejsca jego pobytu nie zna i może to pod przysięgą potwierdzić. Pokładał niezmierne zaufanie w swych podwładnych, ci zaś byli mu niezwykle wręcz wierni – w razie zdrady książę ryzykował bowiem utratę godności elektora, swojej władzy w Saksonii, a nawet wolności osobistej; ktoby go wydał, mógł z kolei liczyć na łaskę cesarską i stosowną do tego nagrodę. 

* Richard Friedenthal,Marcin Luter i jego czasy, PIW, W-wa 1991


Kontynuacja - część LI. Edykt Wormacki


Cykl: „Oręż, którym walczymy” - spis odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Beniamin Pogoda

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.