Marcin Luter - Gorzki korzeń

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 07 lutego 2014 | Obszar - na Zachód

(14) "Oręż, którym walczymy"

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Lektura Biblii bynajmniej nie ukoiła skołatanego umysłu Marcina. Przeciwnie, gorzki korzeń, tak dotychczas przytłumiony, ponownie zaczął rosnąć. Jak roślina, której nie wykorzeni się aż do szczętu, odrasta i przebija się przez twardy grunt, tak wróciły dawne niepokoje. Powróciły nawet ze zdwojoną siłą. Gniew Boży na Sądzie Ostatecznym znów Lutra przerażał i w klasztorze nie było nań rady.


Rembrandt - Titus as a monk, 1660; źródło: Wikipedia

"Mieliśmy co jeść i pić" – wspominał Luter – "było tego pod dostatkiem, ale był też ból i udręka w sercach i sumieniach, a cierpienie duszy ze wszystkich jest największe. Często czułem lęk przed imieniem Jezus, a kiedy spoglądałem na Ukrzyżowanego, zdało mi się, że widzę błysk i grom. W klasztorze nie myślałem o niewieście, pieniądzach ani majątku, jeno serce drżało i dygotało, niepewne, czy Bóg okaże mi litość."* Pewnego razu, gdy podczas nabożeństwa odczytano fragment z Ewangelii Świętego Marka o wypędzeniu z opętanego złego ducha (Mar. 1:23-27), Luter padł na kościelną posadzkę, szepcząc: "To nie ja, nie ja!" Przeciwnicy Lutra wykorzystali potem ten incydent, przedstawiając go jako dowód opętania przez diabła; zdaje się, że jego współbracia w zakonie myśleli wtedy o nim inaczej.

Komentując – w późniejszych już latach – Kazanie na Górze, Luter szczerze i otwarcie przyznawał się do swej bezradności – nie mniejszej, niż ta u Świętego Pawła, gdy wołał: "Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?" (Rzym. 7:24) Nietrudno zgadnąć, którego fragmentu Ewangelii słowa Lutra dotyczą. (zob. Mat. 5:21-22

"Są to słowa zbyt wspaniałe i zbyt trudne, aby ktokolwiek mógł je wypełnić. Dowodzi tego nie tylko słowo Pana Naszego, ale własne nasze odczucia i doświadczenia. Weźmy jakiegokolwiek prawego mężczyznę, jakąkolwiek prawą kobietę – postępować będą bardzo pięknie z tymi, którzy nie będą ich prowokować, ale niech ktoś stanie się przyczyną choćby najlżejszego rozdrażnienia, a osoba taka zapłonie gniewem – jeśli już nie przeciwko przyjaciołom, to choćby przeciw wrogom. Ciało i krew nie potrafią stanąć ponad tym." **

* Richard Friedenthal, "Marcin Luter i jego czasy, PIW W-wa 1991
** Roland Bainton "Tak oto stoję", Areopag Katowice 1995


Kontynuacja - część XV. Prymicja


Cykl: "Oręż, którym walczymy" - spis odcinków


 

Udostępnij...

O Autorze

Beniamin Pogoda

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.