Żydowskie spojrzenie na inżynierię genetyczną

Autor tekstu - Akiva Wolff | Data publikacji - piątek, 11 listopada 2016 | Obszar - na Zachód

Żydowskie spojrzenie na inżynierię genetyczną

fot. Krzysztof Fijałkowski

W dyskusji toczącej się wokół podpisanej niedawno umowy o wolnym handlu między Europą a Kanadą (CETA) pojawiało się zastrzeżenie odnośnie możliwości wpuszczenia na rynek europejski żywności modyfikowanej genetycznie, która nie jest oznakowana zgodnie z europejskimi wymogami. W tym kontekście wierzący w Biblię człowiek może zastanawiać się, jak w ogólności należałoby spojrzeć na zagadnienie inżynierii genetycznej z perspektywy biblijnego prawa religijnego i etycznego. Wydaje się, że poniższy artykuł może stanowić dobry punkt wyjścia dla takich rozważań.
Daniel Kaleta

Relacja między człowiekiem a środowiskiem naturalnym – Żydowskie spojrzenie prawne – Inżynieria genetyczna w odniesieniu do człowieka – Inżynieria genetyczna zwierząt i roślin – Żydowska perspektywa etyczna – Wnioski.

Jednym z technologicznych cudów współczesności jest inżynieria genetyczna, polegająca na manipulacji materiałem genetycznym oraz przenoszeniu go z jednego rodzaju organizmu do innego w celu stworzenia organizmów transgenicznych lub genetycznie modyfikowanych (GMO) ze zmienionymi cechami. Zastosowanie inżynierii genetycznej jest mocno zaawansowanym procesem i szybko się rozwija w wielu tradycyjnych obszarach, jak medycyna czy rolnictwo, ale także w nowych dziedzinach, na przykład biotechnologii. Równolegle z szybkimi postępami i ekspansją toczy się szeroka dyskusja i spór na temat korzyści i zagrożeń związanych z inżynierią genetyczną, nowa technologia rodzi też trudne pytania etyczne.

Wśród realnych i oczekiwanych korzyści wynikających z inżynierii genetycznej wymienia się nowe lekarstwa i zabiegi medyczne, które mogą ratować i przedłużać ludzkie życie, zapobiegać chorobom lub je leczyć, naprawiać uszkodzenia komórkowe. Inżynieria genetyczna zapowiada także zwiększenie produkcji rolnej oraz uzyskanie większej wydajności, dzięki czemu będzie można wyżywić więcej ludzi przy użyciu mniejszej ilości pestycydów i w bardziej niekorzystnych warunkach. Orędownicy inżynierii genetycznej mówią także o możliwości stworzenia GMO, które poprawiałyby jakość środowiska przez usuwanie pozostałości zanieczyszczeń ropą naftową czy innymi toksycznymi odpadami. Do potencjalnych zagrożeń związanych z inżynierią genetyczną zalicza się stworzenie zarodków nowych chorób, na które nie występuje naturalna odporność i nie ma opracowanego sposobu ich leczenia, wytworzenie nowych substancji odżywczych, które wywołają reakcje alergiczne lub toksyczne oraz spowodowanie nieodwracalnych szkód w naturalnym ekosystemie oraz środowisku. Inżynieria genetyczna, zdaniem jej orędowników, może być jednym z największych przełomów naukowych w historii ludzkości, zaś według jej przeciwników – największym zagrożeniem dla istnienia życia na naszej planecie.

Relacja między człowiekiem a środowiskiem naturalnym

W jaki sposób żydowska tradycja odnosi się do współczesnego zjawiska inżynierii genetycznej? By odpowiedzieć na to pytanie, musimy najpierw zrozumieć, jak postrzega ona naturę oraz oddziaływanie człowieka na jego naturalne otoczenie. Tradycja żydowska zajmuje bardzo pozytywistyczne stanowisko względem świata naturalnego, podkreślając, że każdy kolejny etap stwarzania natury był postrzegany przez Boga jako „dobry”1. Biblia stwierdza, że po stworzeniu człowieka, z jego wolną wolą i zdolnością do zmieniania stworzenia, Bóg uznał to wszystko za „bardzo dobre”2. Żydowska tradycja zakłada, że człowiek został uczyniony na „obraz Boga”3, by być Jego partnerem w podporządkowywaniu sobie i w udoskonalaniu siebie oraz swego naturalnego otoczenia. Wskazują na to następujące źródła:

  • Biblia zaleca człowiekowi: „Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się poruszają po ziemi”4, wskazując, że człowiek powinien sprawować kontrolę nad naturą. Nachmanides, komentator z XII wieku, pisze, że Bóg dał człowiekowi zdolności oraz panowanie nad ziemią, by poddawał pod swoją wolę zwierzęta, rośliny i nieożywioną materię5.
  • Według midraszowej opowieści, rabbi Akiva został wezwany przez rzymskiego generała, Turnusa Rufusa, by obronił żydowską praktykę obrzezania, która rzekomo okalecza dzieło Stwórcy. Na przykładzie porównania „naturalnego” ziarna pszenicy oraz chleba, który jest dziełem człowieka, rabbi Akiva wykazał, że dokonanie człowieka, polegające na nadaniu naturze wykańczającego szlifu, jest lepsze niż niedokończone dzieła Stwórcy6. Człowiek może, a czasami nawet powinien zmieniać naturę w tym celu, by udoskonalić dzieło Stwórcy.

Chociaż żydowska tradycja przypisuje człowiekowi dane mu od Boga prawo, a nawet zobowiązanie do takiego zmieniania natury, by przynosiła większy pożytek ludzkości i światu, to jednocześnie przyznaje, że człowiek, przez niewłaściwe korzystanie ze swej wolnej woli, może negatywnie wpływać na stworzenie, a nawet niszczyć samego siebie czy też naturalne otoczenie, jak wyraża to następujący midrasz:

Gdy Bóg stworzył pierwszego człowieka, wziął go, pokazał mu wszystkie drzewa ogrodu Eden i powiedział: „Spójrz, jak piękne i wartościowe są wszystkie moje dzieła. A wszystko, co stworzyłem, uczyniłem dla ciebie. Uważaj, byś nie zepsuł ani nie zniszczył mojego świata, ponieważ gdy to uczynisz, nie będzie już nikogo po tobie, by to naprawić7.

Bóg postawił pewne ograniczenia dla ludzkiej działalności, by zapobiec negatywnemu oddziaływaniu na stworzenie lub jego niszczeniu przez człowieka. Owe ograniczenia dane są zarówno w postaci naturalnych praw, jak i przepisów religijnych. Przykładem praw religijnych jest siedem Przykazań Noahickich dla całej ludzkości i dodatkowe przykazania dla narodu żydowskiego, takie jak „bal taszkhit” [„nie niszcz”, 5 Mojż. 20:19‑20], czyli zakaz bezsensownej straty czy niszczenia.

Dlatego z żydowskiej perspektywy stwierdzamy, że naturalne środowisko, jako dzieło Boże, jest z przyrodzenia „dobre”. Człowiek został stworzony przez Boga i otrzymał zadanie czynienia natury użyteczną oraz udoskonalania jej, jednak w granicach, które powstrzymywałyby go od jej niszczenia.

Żydowskie spojrzenie prawne

W jakim zakresie inżynieria genetyczna mieści się w żydowskim spojrzeniu na człowieka i jego naturalne otoczenie? Dopiero niedawno człowiek nauczył się posługiwać prawami naturalnymi w sposób pozwalający mu na dokonywanie manipulacji genetycznych lub przenoszenia materiału genetycznego między różnymi gatunkami. Etyczne wnioski wynikające z tego nowego rodzaju „wolności” zostaną rozważone w dalszej części artykułu. Najpierw zajmiemy się żydowskimi prawami, które byłyby istotne w odniesieniu do inżynierii genetycznej.

Inżynierię genetyczną można podzielić na trzy główne kategorie:

  1. Inżynieria genetyczna w odniesieniu do ludzi – zabiegi medyczne, które mogą ratować i przedłużać ludzkie życie, podwyższać jego jakość lub w jakiś inny sposób modyfikować ludzkie cechy.
  2. Inżynieria genetyczna zwierząt – zabiegi, które mogą modyfikować cechy zwierząt w celu uzyskania większej wydajności, zwiększenia wartości odżywczych, podwyższenia odporności na choroby i podniesienia jakości estetycznych.
  3. Inżynieria genetyczna roślin – zabiegi prowadzące do modyfikacji właściwości roślin w celu zwiększenia produktywności, poprawienia wartości odżywczych, zwiększenia odporności na choroby, zarazy, a także środki ochrony roślin, oraz podniesienia jakości estetycznych.

Inżynieria genetyczna w odniesieniu do człowieka

Żydowskie prawo (Halacha) kładzie najwyższy nacisk na pikuach nefesz – zachowanie ludzkiego życia – czemu podporządkowane są wszystkie inne przykazania Tory, z wyjątkiem tych, które odnoszą się do morderstwa, bałwochwalstwa czy cudzołóstwa8. W związku z tym, wykorzystanie inżynierii genetycznej w organizmie człowieka po to, by ratować i przedłużać jego życie, jest z pewnością dozwolone, a nawet pożądane, o ile tylko efektywność zabiegów będzie usprawiedliwiała wynikające z nich ryzyko. Przykładami mogą tu być działania prowadzące do usunięcia i naprawy lub dezaktywacji defektów genetycznych, a także mające na celu zwiększenie odporności na choroby i inne dolegliwości. Zastosowanie inżynierii genetycznej albo nawet sięgnięcie po możliwość klonowania człowieka stwarza wiele problemów natury etycznej, szczególnie wtedy, gdy motywacją nie jest ratowanie ludzkiego życia. Problematyka ta jest bardzo złożona i wykracza poza ramy niniejszego eseju9.

Inżynieria genetyczna zwierząt i roślin

Inżynieria genetyczna stosowana w organizmach zwierząt i roślin w celu przedłużenia ludzkiego życia byłaby z pewnością dozwolona lub wręcz pożądana z punktu widzenia Halachy. Mogłoby to obejmować genetyczne modyfikacje żywności mające za zadanie podwyższenie jej jakości oraz zwiększenie zaopatrzenia w żywność, jak również wykorzystanie genetycznie zmodyfikowanych roślin do likwidacji skutków niekontrolowanych wycieków szkodliwych substancji odpadowych. Z drugiej strony niektórzy wyrażają obawy, że inżynieria genetyczna może zagrażać ludzkiemu życiu i zdrowiu. Zabiegi, które znacząco narażałyby ludzkie życie i zdrowie – czy to wprost, czy pośrednio poprzez swój wpływ na środowisko – mogłyby być zakazane przez Halachę.

Poza tymi powyższymi zastrzeżeniami, występują dwa obszary Halachy, które w sposób najbardziej istotny odnoszą się do inżynierii genetycznej zwierząt i roślin, a mianowicie kaszrut (zakazane pokarmy) oraz kilajim (zakaz mieszania różnych gatunków zwierząt i roślin). W przypadku inżynierii genetycznej prawa te dotyczą jedynie przenoszenia materiału genetycznego z przekroczeniem granic gatunkowych, a nie między organizmami tego samego gatunku.

Kaszrut

Prawa kaszrut wprowadzają rozróżnienie między gatunkami zwierząt, które z żydowskiego punktu widzenia wolno wykorzystać jako pokarm lub nie10 (wszystkie rośliny uważane są za koszerne). Jeśli materiał genetyczny niekoszernego gatunku mieszany jest z materiałem zwierzęcia koszernego lub rośliny, to czy oznacza to, że organizm biorcy staje się również niekoszerny? Większość autorytetów rabinicznych uznaje, że materiał wydzielany lub otrzymywany w drodze syntezy z organizmu rdzennego jest w zasadzie „obojętny”, czyli innymi słowy niezależny od zanieczyszczających cech organizmu rdzennego. Rabbi Eliyahu Bakshi-Doron, naczelny sefardyjski rabin Izraela, wskazuje, że  w ogólnym sensie materiał genetyczny przenoszony z niekoszernego gatunku nie może być uznawany za „żywność”, ponieważ nie ma smaku, a przy tym występuje w śladowych ilościach w stosunku do gatunku, którego spożywanie jest dozwolone11 – wszystkie istotne czynniki wskazują więc, że przenoszony materiał nie wywiera wpływu. Zdaniem większości autorytetów, materiał genetyczny niekoszernego gatunku nie jest sam z siebie niekoszerny i nie przekazuje cechy niekoszerności gatunkowi, w którym zostaje umieszczony.

Inny aspekt inżynierii genetycznej, który ma związek z prawami kaszrut, dotyczy zmian cech fizycznych, które stanowią wyznaczniki koszerności niektórych ssaków i zwierząt wodnych. Dla przykładu, koszerne są tylko te ssaki, które mają rozdzielone kopyto i przeżuwają pokarm, oraz zwierzęta wodne posiadające zarówno płetwy, jak i łuskę. Co stałoby się, gdyby na skutek modyfikacji genetycznych udało się rozdzielić kopyto nieczystego zwierzęcia, jak np. świni, i spowodować, by przeżuwało? Jak wyglądałaby sytuacja, gdyby sum, który nie ma łuski, został tak zmodyfikowany, że wyrosłaby mu łuska? Zarówno rabbi S.R. Auerbach, jak i rabbi Bakshi-Doron rozważają te skomplikowane przypadki w swych odpowiedziach halachicznych12.

Kilajim

Biblijny zakaz kilajim, który zabrania mieszania różnych gatunków zwierząt i roślin, zapisany jest w 3 Mojż. 19:19: „Będziecie przestrzegać ustaw moich. Nie będziesz twego bydła parzył z odrębnym gatunkiem. Twego pola nie będziesz obsiewał dwojakim [hebr. kilajim]gatunkiem ziarna”. Zakaz kilajim w ogólności odnosi się jedynie do aktu mieszania różnych gatunków, ale nie zabrania czerpania korzyści z produktów owego mieszania (z wyjątkiem zakazu mieszania niektórych gatunków winogron z niektórymi typami roślin, w odniesieniu do których zabronione jest również czerpanie korzyści z produktu). Poza tym zdaniem większości autorytetów rabinicznych zakaz kilajim stosuje się wyłącznie do Żydów i nie obejmuje innych ludzi.

Większość rabinicznych autorytetów orzeka, że zakaz kilajim ogranicza się do specyficznego aktu rozmnażania międzygatunkowego zapisanego w 3 Mojż. 19:19. A zatem pozaseksualne przenoszenie materiału genetycznego między różnymi rodzajami zwierząt czy między zwierzętami a roślinami nie leży w obszarze tego prawnego ograniczenia. Zagadnienie przenoszenia materiału genetycznego między różnymi gatunkami roślin nie jest już tak samo jasne i między autorytetami rabinicznymi panuje pewna niezgoda odnośnie dopuszczalności przeprowadzania niektórych rodzajów manipulacji genetycznych w odniesieniu do roślin. Wielu znawców Halachy zajmuje stanowisko, że zakaz kilayim nie obejmuje inżynierii genetycznej roślin, jeśli tylko organizm roślinny, po przeniesieniu materiału genetycznego z jednego gatunku do innego i po zasadzeniu go w glebie, ma możliwość rozwinięcia się w kompletną roślinę samą z siebie – a to ma rzadko miejsce w inżynierii genetycznej.

E. Goldshmidt oraz A. Maoz13, stwierdzają jednak z drugiej strony, że podczas gdy w łączeniu gatunków zwierząt zakazany jest jedynie akt prokreacyjny, a zatem pozaseksualne przeniesienie materiału genetycznego jest dozwolone, to jednak niektóre typy inżynierii transgenicznej w odniesieniu do roślin mogą stwarzać pewnego rodzaju halachiczny problem. Goldshmidt i Maoz cytują rabbiego Avrahama Karelitza i rabbiego S.Z. Auerbacha, dwa podstawowe autorytety z XX w. Według rabbiego Karelitza przeniesienie soku roślinnego z jednego gatunku roślin do innego może być uznane za kilajim, jeśli sok ma możliwość spowodowania nowego wzrostu rośliny-dawcy w obrębie rośliny-biorcy14. Rabbi Auerbach pisze w podobny sposób: „Podczas gdy (genetyczna inżynieria) u zwierząt (...) nie narusza żadnego zakazu związanego z mieszaniem gatunków, ponieważ połączenie dokonywane jest poprzez przeniesienie ‘materiału’ z jednego gatunku zwierząt do drugiego, to w odniesieniu do szczepienia drzew wydaje się, że jest to zakazane, nawet jeśli mieszanie odbywa się jedynie na drodze wstrzyknięcia soku rośliny, która posadzona w glebie, nie byłaby w stanie wykiełkować samodzielnie. Tym samym, na koniec pole jest obsiane dwoma gatunkami15.

Należy zauważyć, że materiał genetyczny dawcy może być wyprodukowany na drodze syntezy w laboratorium, co likwidowałoby prawdopodobnie halachiczny problem, który został powyżej opisany.

Inny argument halachiczny często pojawiający się w dyskusji na temat inżynierii genetycznej wynika z ogólnej zasady, że zabroniona substancja nie pociąga za sobą halachicznych konsekwencji, o ile nie może być zauważona ludzkim okiem nieuzbrojonym w żadne instrumenty albo nie wywołuje zauważalnych zmian. W związku z tym, że przenoszenie materiału genetycznego jest widzialne jedynie na poziomie mikroskopowym, a jego skutki są często niezauważalne, niektórzy twierdzą, iż to usuwa wszelkie prawne zastrzeżenia. Tu znów stwierdzamy, że brak jest zgody między rabinami. Rabbi S.Z. Auerbach pisze, że ten wyłączający przepis nie znajduje zastosowania w odniesieniu do inżynierii genetycznej, jako że to właśnie materiał genetyczny, nawet jeśli występuje w niewielkiej ilości, jest głównym obiektem zainteresowania w tego rodzaju działaniach16.

W ogólności, żydowscy decydenci prawni zajmują łagodne stanowisko w odniesieniu do inżynierii genetycznej. Jest to spójne z ogólną zasadą, że wszystko, co nie jest jawnie zakazane w Biblii i w Talmudzie, należy uważać za dozwolone. Rabbi Yisrael Lifshutz wyraża to w następujących słowach: „Jeśli nie mamy powodu, by czegoś zakazać, to jest to dozwolone, bez konieczności poszukiwania podstaw dopuszczalności, jako że Tora nie wspomina wszystkich dozwolonych rzeczy, skupiając się raczej na tych, które są zakazane”.17 Rabbi dr Avraham Steinberg pisze podobnie: „Dopóki akt doskonalenia świata nie stanowi pogwałcenia zakazów halachicznych albo nie prowadzi do rezultatów, które byłyby halachicznie zabronione, posiadamy mandat do wykorzystywania nauki i technologii, by poprawiać świat”.18

Żydowska perspektywa etyczna

Żydowskie spojrzenie na inżynierię genetyczną z punktu widzenia etyki jest mniej klarowne niż z perspektywy prawnej. Inżynieria genetyczna przekracza nakreślone przez Boga granice w sposób do niedawna całkowicie niedostępny dla człowieka. Judaizm pozostawia ludziom etyczne prawo do kształtowania i zmieniania natury, jednak wszystkie ludzkie działania muszą zbliżać świat do doskonałości, a nie jeszcze bardziej go od niej oddalać. Odnośnie skutków inżynierii genetycznej – zarówno duchowych, jak i fizycznych, dla człowieka i dla środowiska, panuje ciągle spora niepewność, zwłaszcza w odniesieniu do skutków długofalowych. Niezwykła waga, jaką przykłada się do zachowania ludzkiego życia, może wymagać od nas przekraczania owych granic. Etyczna dopuszczalność stosowania inżynierii genetycznej niemającej na celu zachowania ludzkiego życia (non-human-life-preserving – NHLP) jest sprawą mniej jasną.

Czy inżynieria genetyczna w zakresie NHLP nie gwałci „ducha prawa” o niemieszaniu różnych gatunków, nawet jeśli nie stanowi pogwałcenia litery tego prawa? Nie ma zgody między mędrcami odnośnie tego, czy uzasadnienie kryjące się za przepisami zabraniającymi rozmnażania między sobą różnych gatunków, znajduje się w zasięgu możliwości ludzkiego zrozumienia, czy nie. Klasyczny komentator, Raszi, pisze, że ponieważ hukim (przepisy) tych praw stanowią „dekret Królewski”19, to znajdują się one poza zasięgiem możliwości zrozumienia człowieka. Jeśli nie możemy zrozumieć powodów, dla których zostały ustanowione te zakazy, to być może etyczne spojrzenie na nie powinno ograniczać się jedynie do przypadków podanych w Torze, podobnie jak w powyższym rozważaniu ograniczona została perspektywa prawna. Nachmanides znów uważa, że człowiek jest zdolny do zrozumienia, przynajmniej częściowego, sensu nadania tych praw. Pisze, że ten, kto miesza dwa różne gatunki, „zmienia i neguje Boże stworzenie świata”20, a to byłby grzech daleko wykraczający poza zakres halachicznych zakazów sformułowanych w Torze.

Wśród zwolenników poglądu Nachmanidesa znajduje się również trzynastowieczny autor Sefer HaHinuch, który pisze na temat zakazu mieszania gatunków: „A wszystko, co uczynił Bóg, ma na celu doskonałość tego, co jest potrzebne dla Jego świata, (...) więc gatunki nie powinny być mieszane, gdyż to pozbawiłoby je doskonałości i nie uzyskałoby (Bożego) błogosławieństwa”.21 Osiemnastowieczny rabin niemiecki Samson Raphael Hirsch tak pisze w swoim komentarzu do Biblii:

„Tora musi uznawać to prawo (o niemieszaniu różnych gatunków), które Bóg zastosował w organicznym świecie natury, za sprawę najwyższej ważności dla naszego ludzkiego i żydowskiego powołania, ponieważ zostało ono wplecione między rozważanie na temat całości naszego życia. Tora zabrania nam nie tylko literalnego wchodzenia w konflikt z tym prawem poprzez rozmnażanie między sobą różnych gatunków zwierząt, szczepienie różnego rodzaju drzew, nienaturalne krzyżowanie gatunków roślin i zwierząt, które mają różne natury w świecie organicznym, ale też przenosi to na cały nasz związek ze światem organicznym, co obejmuje sianie i uprawę, użycie zwierząt do pracy, wykorzystanie materiałów otrzymywanych ze zwierząt i roślin do sporządzania naszych ubrań oraz spożywanie pokarmów. (...) Uczy nas to zachowania takiego porządku, który ciągle od nowa przywodzi nam na umysły wielkie prawo „oddzielania gatunków” i przypomina nam, kto jest najwspanialszym Prawodawcą”.22

Rabbi Levi Yitzchak Halperin, współczesny sędzia rabiniczny i dyrektor Instytutu Nauki i Halachy, uważa, że poza przypadkami, w których Tora wyraźnie zezwalałaby na inżynierię genetyczną – czyli w celu zachowania ludzkiego życia i umożliwienia ludzkiej prokreacji (na przykład kuracje pozwalające odzyskać płodność) – powinniśmy się powstrzymać od inżynierii genetycznej. Uznając fakt, że inżynieria genetyczna w zakresie NHLP jest dozwolona z punktu widzenia prawa żydowskiego, rabbi Halperin jest zaniepokojony tym, że niewystarczająco dobrze rozumiemy, jakie mogą być skutki mieszania materiałów genetycznych różnych gatunków i możemy przez to doprowadzić do nieprzewidywalnych uszkodzeń dobrego świata, który Bóg dla nas stworzył23.

Najbardziej współczesne żydowskie autorytety (rabiniczne i inne) przyjmują stanowisko dopuszczające prowadzenie inżynierii genetycznej w obszarze NHLP, ale zachowują pewną dozę ostrożności. Żaden z liczących się autorytetów żydowskich nie wyartykułował jednak jednoznacznego sprzeciwu wobec inżynierii genetycznej NHLP, ani z punktu widzenia prawa, ani z powodów etycznych. Rabbi dr Avraham Steinberg, ekspert w zakresie żydowskiej etyki medycznej, uważa, że powinno się kontynuować badania w zakresie inżynierii genetycznej NHLP tak długo, dopóki jesteśmy przekonani, że korzyści dla człowieka będą przeważały nad zagrożeniami24.

Poza kwestią możliwości pogwałcenia ducha prawa zakazującego mieszania różnych gatunków, inżynieria genetyczna NHLP wywołuje cały szereg innych wątpliwości etycznych i halachicznych, które wymagałyby dalszych badań i odrębnej dyskusji. Dla przykładu:

  • W jaki sposób możemy stwierdzić, które cele usprawiedliwiają potencjalne zagrożenia wynikające z inżynierii genetycznej, oraz jaki stopień pewności odnośnie korzyści i zagrożeń związanych z inżynierią genetyczną powinien zostać osiągnięty, by na nią zezwolić na bazie etyki?
  • Jaki wniosek należałoby wyciągnąć w sytuacji, gdyby okazało się, że nowa, genetycznie modyfikowana (GM) żywność byłaby szkodliwa dla niewielkiej liczby osób, ale jednocześnie przyniosłaby inne korzyści znacznie większej ilości ludzi? Związanym z tym zagadnieniem jest pytanie, czy producenci żywności powinni być zobowiązani wykazywać wszystkie składniki GM w swych produktach – co obecnie obowiązuje w Europie, ale nie w USA.
  • Jak postąpić w przypadku, gdyby stwierdzono, że nowy produkt może narazić na nienaprawialne uszkodzenia niektóre rośliny czy zwierzęta w ekosystemie, do którego zostałby dopuszczony, ale jednocześnie umożliwiłby produkcję tańszej żywności, co byłoby pożyteczne z punktu widzenia konsumentów?

Wnioski

Judaizm zakłada, że naturalny świat, jaki został stworzony przez Boga, jest od początku ze swej natury dobry. Człowiekowi został udzielony mandat na udoskonalanie samego siebie oraz otaczającego go środowiska naturalnego, w której to działalności jest partnerem dla Stwórcy. By wypełnić to zadanie, człowiek może dokonywać pewnych zmian w stworzeniu, ale tylko przy zachowaniu pewnych ograniczeń, które zostały zdefiniowane przez naturalne i religijne prawa dane przez Stwórcę. Nadrzędnym kryterium etycznym jest to, że wszelkie prawnie dozwolone działania muszą przybliżać świat do doskonałości, a nie oddalać go od niej. Inżynieria genetyczna jest nadal nową technologią, bardzo obiecującą, ale jednak, jak twierdzą niektórzy, dość ryzykowną dla ludzkości. Ze względu na możliwość zachowania i przedłużenia ludzkiego życia, żydowskie autorytety zachęcają do inżynierii genetycznej, jednak z pewnymi zastrzeżeniami, a w obszarze inżynierii genetycznej człowieka wyłaniają się zagadnienia etyczne, które nie zostały poruszone w niniejszym artykule. Oprócz sytuacji, w których stawką jest życie lub zdrowie człowieka, najpoważniejsze autorytety rabiniczne wypowiadają się, że większość form inżynierii genetycznej w odniesieniu do zwierząt i roślin nie stanowi pogwałcenia żydowskich praw religijnych. Występują różnice zdań co do etycznej dopuszczalności inżynierii genetycznej NHLP, choć wydaje się, że formalny sprzeciw jest niezbyt wielki lub całkowicie nie występuje. W miarę postępu i zwiększania zasięgu inżynierii genetycznej, pojawia się coraz większa potrzeba prowadzenia dalszych badań i dyskusji wśród autorytetów żydowskich, w celu rozważenia zagadnień halachicznych i etycznych.

* * *

Uwaga autora: Niniejszy artykuł przedstawia niektóre ogólne zasady żydowskiego prawa i etyki. Ze szczegółowymi pytaniami i bezpośrednimi wnioskami należy kierować się do wykwalifikowanych ekspertów.

* Następujące osoby mają swój wkład w powstaniu niniejszego artykułu, za co Autor pragnie im wyrazić wdzięczność: Rabbi Leve Yitzchak Halperin, dr Arie Maoz, rabbi Pinchas Rosenstein, rabbi Arie Avraham Smadja, dr Avraham Steinberg oraz dr Ari Zivotofsky.

Jerusalem Center for Public Affairs
Żydowskie perspektywy ekologiczne
Nr 2 Tiszrej5762 / Październik 2001

Przetłumaczone i opublikowane za uprzejmym pozwoleniem dyrekcji Jerusalem Center for Public Affairs.
Oryginalny artykuł w języku angielskim: Akiva Wolff - Jewish Perspectives on Genetic Engineering

Przypisy


 1 1 Mojż. 1:1‑25
 2 1 Mojż. 1:31
 3 1 Mojż. 1:26‑27
 4 1 Mojż. 1:28
 5 Komentarz Nachmanidesa do 1 Mojż. 1:28
 6 Midrasz Tanhuma, Tazriah 19
 7 Koheles Raba 7:13
 8 Zob. Talmud Bavli Shabbos 132a; Yoma 85b; Shulhan Arukh Orakh Hayim 328.1.
 9 W celu dalszego rozważania zagadnienia klonowania człowieka zob. B’Or Ha’Torah, tom 12 (5761/2001) (English)
10 Mojż. 11:1‑47
11 Binyan Av, sekcja 4, siman 43, pytanie 2
12 Binyan Av, sekcja 4, siman 43, pytanie 3; Minhat Shlomo, sekcja 2, siman 97, numer 27
13 E. Goldshmidt i A. Maoz, „Genetic Engineering in Plants -- Scientific Background and Halachic Perspectives,” in Assia – articles, digests, and surveys in matters of halakhah and healing, 66‑67 (September 1999):60 (Hebrew).
14 Chazon Ish, Hilchos Kilayim 2:16
15 Minhat Shlomo, section 2, siman 97, numer 27.
16 Ibid.
17 Tiferet Yisrael on Mishna, tractate Yadayim 4:3
18 Cytat w B’Or Ha’Torah, tom 12 (5761/2001) (English)
19 Komentarz Rasziego do 3 Mojż. 19:19
20 Komentarz Nachmanidesa do 3 Mojż. 19:19
21 Sefer HaHinukh, mitzvah 62
22 Komentarz rabbiego Samsona Raphaela Hirscha do 1 Mojżeszowej
23 Osobista konwersacja, maj 2001
24 Osobista konwersacja, lipiec 2001

Udostępnij...

O Autorze

Komentarze (2)

  • Pawel

    Pawel

    26 listopada 2016 o 11:08 |
    Nie wszystko jest dla mnie jasne w powyższym artykule. Podoba mi się jednak rzeczowe i wszechstronne podejście do tematu. Można się uczyć patrzenia z perspektywy Pana Boga przy próbach dokonywania różnych życiowych "modyfikacji".
  • Romek

    Romek

    15 listopada 2016 o 21:26 |
    Wszyscy zajęli się organizacja zborów, a nikt nie zauważył tego tematu?
    Myślę, że może być o wiele bardziej "na czasie" niz kazdy inny.
    Kto jadł dzisiaj pomidora? A jak smakował wam kurczak? Tak jak u "babci" czy może inaczej? Bardziej delikatniej? Pomidor bardziej soczysty ale bez zapachu? Skrzydełko kurczaka większe i miększe?
    A kto jadł ostatnio soje lub kukurydzę? Widzieliście tam jakieś obce geny?
    Nie?
    Hmmm....

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.