2013-05-17

Czasem tak przyzwyczajamy się do formy, że staje się równie ważna jak treść. Może ważniejsza? 

Wymagamy od ludzi przyjęcia nie tylko naszego Zbawiciela, ale też tradycji, obrządku, pozycji przy modlitwie. Baczmy czy zbyt ciężkich brzemion nie nakładamy na barki ludzkie. Przecież chodzi o to, aby wszelkimi sposobami była głoszona ewangelia.

Gdy zaciekle bronimy swojego zdania, niech pojawi się myśl: czy naprawdę powiedział to Jezus? A może ja to mówię?

Bo mówi Pan: Przeto, że ten lud przybliża się do mnie usty swemi, a serce jego dalekie jest odemnie, a bojaźni, którą się mnie boją, z przykazań ludzkich nauczyli się. (Iz. 29:13)

  na Północ:

Pytanie o ewolucję
- Marek Honkisz -
  na Południe:

Świat się zmienia, człowiek nie aż tak bardzo
- Piotr Kubic -
  na Zachód:

Międzyprzekładnia
- Marta Kaleta -
  na Wschód:

Psalm 24
- Andrzej Dąbek -
  góra Objawień:

Oto idzie z obłokami
- Daniel Kaleta -
  zatoka Wiadomości:

Dwóch Benedyktów
- Beniamin Pogoda -
  zatoka Wiadomości:

Przerwa na żądanie
- Jan Dziewoński -