RELACJA Z PRZEDSZKOLA OSTRZELANEGO Z GAZY

Opracowanie Kasia Śmiałkowska | Opublikowane w piątek, 08 czerwca 2018

Witam was – jestem podpułkownik Jonathan Cornicus z Sił Obronnych Izraela i znajduję się w kibucu kilka kilometrów od Strefy Gazy, a dokładniej – w kibucowym przedszkolu.

Dziś [29 maja], kilka minut przed siódmą rano, zanim dzieci przyszły do przedszkola, na to właśnie przedszkole spadły pociski moździerzowe. Tu widzicie kawałki szrapneli, które znaleźliśmy na terenie tej placówki, a na tym pniu drzewa możecie zobaczyć, jakie są ich skutki.

Popatrzmy teraz na sam budynek przedszkola, który znajduje się za moimi plecami. Cały front został zasypany szrapnelami. Możecie zobaczyć, że to specjalna, wzmocniona struktura, zbudowana w ten sposób właśnie w tym celu – by chronić izraelskie dzieci przed pociskami wystrzelonymi przez organizacje terrorystyczne.

Popatrzmy z bliska na szkody. Tu, przy wejściu do przedszkola, widać ślady szrapneli; na ścianie widać większy ślad – prawdopodobnie takiego odłamka, jaki trzymam w ręce. Spójrzmy teraz na samo wejście do przedszkola.

To są drzwi – jeśli przysłuchacie się uważnie, usłyszycie głosy dzieci. Tu też widać ślady ataku, w kilku miejscach nad drzwiami i na nich. Wzmocnione drzwi, wzmocniony budynek – spróbujcie sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby te śmiercionośne odłamki szrapneli spadły na izraelskie dzieci.

Następny | Poprzedni