ŚLADAMI JEZUSA – TUNELE POD ZACHODNIĄ ŚCIANĄ

Opracowanie Kasia Śmiałkowska | Opublikowane w piątek, 23 lutego 2018

ŚLADAMI JEZUSA – TUNELE POD ZACHODNIĄ ŚCIANĄ

Zachodnia Ściana ma 457 metrów długości. Dzisiaj widzimy jedynie niewielką jej część – około 55 metrów, widoczną na sąsiadującym z nią placu. Gdzie jest reszta?

0:30 Większość Zachodniej Ściany jest obecnie zakryta budynkami dzielnicy muzułmańskiej. Za chwilę wejdziemy do tuneli pod Zachodnią Ścianą i odkryjemy resztę muru.

0:50 Pielgrzym wspinający się na Wzgórze Świątynne musiał dokonać rytualnego oczyszczenia. Tym sposobem każdy, kto przybywał do Jerozolimy, odbywał rytualną kąpiel; po hebrajsku „mikweh”. Możliwe, że sam Jezus obmywał się w jednej z tych mykw.

1:10 Po kilku sekundach wędrówki docieramy w tunelu do Zachodniej Ściany. Stoję właśnie koło największego kamienia, jaki tu znaleziono. Ma blisko 13 metrów długości, więcej niż autobus; ponad 3,5 metra wysokości i sięga ponad 4 metry w głąb muru. Ile waży? Około 600 ton, czyli tyle samo, co dwieście słoni albo dziesięć czołgów, albo dwa jumbo-jety 747, łącznie ze wszystkimi pasażerami i ich bagażem – po zakupach w Izraelu.

Kamień ten wyciosano w kamieniołomie w północnej części Wzgórza Świątynnego. Sprowadzono go tutaj, a następnie podniesiono na wysokość trzeciego piętra i usytuowano symetrycznie w murze. Oczywiście wszyscy zastanawiają się: JAK? Nie wiadomo.

2:10 W tej chwili stoimy w punkcie najbliższym Miejsca Najświętszego, do jakiego może dojść Żyd wędrując wzdłuż Zachodniego Muru. To najświętsza część Muru, bo prostopadle do tego miejsca, w odległości 60 metrów w linii prostej, znajduje się szczyt Wzgórza, gdzie dziś stoi Kopuła Skały.

2:45 Jak do tej pory, przeszliśmy wzdłuż Zachodniego Muru i w tej chwili dotykam samego Wzgórza. Mur znajduje się nad nami. Kamieniarze wyrzeźbili skałę tak, by wyglądała jak mur, by stworzyć złudzenie optyczne, że to jedna ciągłość.

Pod stopami mamy oryginalne płyty jerozolimskiego targowiska sprzed dwóch tysięcy lat. Możliwe, że szedł po nich sam Jezus w drodze na Wzgórze Świątynne.

3:20 Zbliżamy się teraz do końca naszego zwiedzania. Idziemy starożytnym hasmonejskim akweduktem, wyciosanym 2200 lat temu. Rozmawiamy o czasach 200 lat przed Chrystusem i królem Herodem!

3:40 Dotarliśmy niemal do samego końca trasy. Stoimy nad sadzawką o nazwie Strution. Nazwa ta oznacza małego ptaka, bo znajdujemy się nad jedną z najmniejszych sadzawek w Jerozolimie. 150 lat temu kapitan Charles Warren przybył do tego miejsca, ale nie znalazł czystej wody. Zamiast tego był ściek. Są to podziemia klasztoru Sióstr Syonu, leżących niedaleko Bramy Lwiej i pierwszej stacji Via Dolorosa – Drogi Krzyżowej, czyli okolicy, gdzie Jezus rozpoczął swoją ostatnią drogę przed ukrzyżowaniem. Tutaj też mieści się łuk Ecce Homo („Oto człowiek”).

4:30 Kapitan Warren próbował przeprawić się przez sadzawkę, idąc po położonych na powierzchni cieczy drewnianych belkach. Zakonnice w klasztorze usłyszały hałas i zeszły do piwnicy. Zobaczyły dwie postacie na powierzchni wody i się przeraziły. Postanowiły zablokować przejście do klasztoru za pomocą tego grubego muru.

Dodatkowe informacje:

Następny | Poprzedni

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.

Szabat Szalom - komentarze

Romek

Romek

28. kwietnia, 2018 |

No cóż. Historia lubi się powtarzać. Tym razem to zadziałało w drugą stronę. Prekursorem tej metody, w trochę zmienionej formie,...

Pawel

Pawel

25. marca, 2018 |

Ja również dziękuję za konsekwencję w prowadzeniu działu "szabat szalom". Wiele z tych informacji potwierdza mi, że Bóg sprawuje...

Romek

Romek

23. marca, 2018 |

Kasia, ponieważ od dłuuuugiego czasu oprócz Ciebie ( i strony technicznej za co również wyrażam uznanie) nie ma żadnych oznak...

dak

dak

13. grudnia, 2017 |

Można na przykład błogosławić Boga za dar ducha i wynikającego z niego duchowego światła (oświecenia), za ducha poświęcenia...

Romek

Romek

13. grudnia, 2017 |

A co się życzy w odpowiedzi na te pozdrowienia?