Jezus i Arafat a „sprawa polska”

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 22 listopada 2013 | Obszar - Refleksje Wiadomości

Jezus i Arafat a „sprawa polska”
fot. Piotr Litkowicz

Przepraszam, jeśli kogoś zszokowało to zestawienie w tytule. Teoretycznie należałoby uważać, że wymienione dwie postacie nie mogą mieć absolutnie nic wspólnego ani z sobą nawzajem, ani z Polską. A jednak.

Po opublikowaniu częściowych wyników badań próbek pobranych z niedawno ekshumowanych zwłok zmarłego w 2004 roku Jasera Arafata, znów podniosły się w świecie arabskim głosy, że to izraelski wywiad otruł „ojca narodu palestyńskiego”. A otruć go miał nie byle czym, tylko radioaktywnym pierwiastkiem wynalezionym przez naszą Marię Skłodowską-Curie i nazwanym na cześć jej ojczyzny – polon. Ponieważ to trucizna trudno dostępna, którą dysponują jedynie kraje mające dostęp do technologii jądrowych, dlatego oczywiście Izrael znalazł się natychmiast w gronie podejrzanych. Taki byłby związek Arafata – a właściwie domniemanej przyczyny jego śmierci – z Polską.

A w jaki sposób wiąże się to z Jezusem? By się dowiedzieć, wystarczy obejrzeć krótki fragment telewizyjnej transmisji z palestyńskiego festiwalu kulturalnego, jaki odbył się 4 czerwca 2010 r. pod patronatem ministerstwa kultury Autonomii Palestyńskiej. „Ojcze [Arafacie], dlaczego tak się stało?” – wykrzykuje dramatycznie jeden chłopiec, a drugi mu odpowiada: „Nie pytaj, dlaczego tak się stało. Wczoraj ukrzyżowali Jezusa, dzisiaj otruli naszego ojca i starszego [Arafata].”

Podobno wdowa po Arafacie, Suha, miała powiedzieć na prywatnym przyjęciu po opublikowaniu raportu, że Żydzi najpierw otruli Jezusa, a potem ciało podrzucili Rzymianom, by wyprzeć się winy. W złośliwych komentarzach internetowych ktoś pyta, czy też użyli polonu 210...

Jeszcze raz przepraszam za te wszystkie szokujące dla wierzącego człowieka zestawienia. Trudno mi o tym pisać, ale opary absurdu sięgają niestety czasami samej świętości.

Udostępnij...

O Autorze

Daniel Kaleta

Komentarze (3)

  • korn

    korn

    23 listopada 2013 o 23:18 |
    Zastanawiam, się co z tych informacji można się nauczyć.

    Moim odczuciem, zwłaszcza po obejrzeniu filmiku, jest przejmujący mnie smutek. Jest mi smutno, że takie piękne dzieci, które w tym wieku powinny być niewinne, ufne do drugie człowieka, skore do poznawania świata, są już przesiąknięte pewną goryczą, źle nastawione. Oczywiście za tym stoją dorośli. A za dorosłymi, a może i też za dziećmi, jednak pewne gorzkie doświadczenia, doświadczenie krzywdy.

    Każda strona konfliktu ma swoje racje i swoje sposoby, by tych racji bronić. Oczywiście przywoływanie śmierci sprzed 2 tysięcy lat do dzisiejszych wydarzeń może nam się wydawać absurdalne, z drugiej strony ile to razy słyszy się z ust wierzących chrześcijan, że krzywdy, które spotkają Żydów to karanie za nierozpoznanie Mesjasza. I nawet wersety na to można znaleźć, więc dyskusja wcale nie jest taka prosta.

    Każdy kraj ma swoje "teorie spiskowe" - krzywdy, których rozwikłanie jest wręcz niemożliwe. Wiemy, co przez ostatnie lata najbardziej trapi pewną grupę Polaków. Amerykańska tragedia z 9 września 2001 też ma przeróżne możliwości wytłumaczenia, w tym takie, przy których cierpnie skóra. Przyznam, że możliwość otrucia Arafata wcale nie wydaje mi się nieprawdopodobna, podejrzewając jakimi zasadami może kierować się "wielka polityka".

    Ale nie chcę karmić się podejrzeniami, zdając sobie sprawę, że prawda często jest brutalna. Pozostaje modlitwa o nadejście czasów, gdy brat nie będzie krzywdził brata, gdzie nie będzie krzywd, win, przewinień - podejrzeń, oszczerstw, zawiści i zgorzknienia. Gdzie dzieci będą "jak dzieci", i nie tylko dzieci takie będą.
    • dak

      dak

      25 listopada 2013 o 12:10 |
      Dla mnie hasło "Żydzi zabili Jezusa" ma zawsze antysemicki posmak, obojętne kto i w jakich intencjach je wypowiada. A jeśli jeszcze używa go w takim zestawieniu, jak wyżej, jako argument, że skoro zabili Jezusa, to znaczy, że mogli też zabić XXX, albo jak to dawniej na polskiej wsi było – przekłuć moją krowę, rzucić urok na moje dziecko, które umarło, porwać dziecko, które zaginęło, żeby mu utoczyć krwi na macę. Niestety również przy dobieraniu tych wspomnianych wersetów rzekomo świadczących o tym, że dzisiejsze cierpienia Żydów są karą za odrzucenie Mesjasza, często działają antysemickie resentymenty. Nawet wśród szczerych sympatyków roli Izraela w planie Bożym.
  • Barbara Skadłubowicz

    Barbara Skadłubowicz

    22 listopada 2013 o 22:57 |
    Absurdy...szokujące jest takie myślenie,ale spotykamy się z tym na co dzień,niestety nie tylko na scenie.

Skomentuj

Zaloguj się aby skomentować Opcjonalny login poniżej.