Miasto z nieba

(176) czyli wizja na wielkiej i wysokiej górze

15 października 2021

Miasto z nieba

Autor:
Daniel Kaleta

I przeniósł mnie w duchu na górę wielką i wysoką, i pokazał mi miasto, święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od BogaObj. 21:10.

Góra jest tylko jednym z wielu elementów tworzących ziemskie krajobrazy. Istnieją też pożyteczne dla rolnictwa równiny, nieprzebyte lasy, malownicze doliny, życiodajne rzeki, spokojne jeziora, rozfalowane i bezkresne morza. Historia ludzkości zaczyna się od ogrodu, ale potem Stwórca będzie się człowiekowi kojarzył już tylko z górami – Noemu z Araratem, Abrahamowi z Moria, Mojżeszowi z Synajem, Dawidowi z Syjonem, Piotrowi z Górą Przemienienia. Góra wydaje się być bliżej nieba. Zapewnia wierzącemu poczucie bliskości Boga. Królestwo Mesjasza jest miastem na górze, a nie w dolinie, nad rzeką, nad morzem czy w lesie. Wszędzie byłoby pięknie, ale nawiązanie społeczności z Bogiem wymaga wspięcia się na wielką i wysoką górę.

Prorok Ezechiel rozpoczyna swoją wizję budowy Bożego miasta takimi słowami: Spoczęła na mnie ręka PANA i zaprowadził mnie tam. W widzeniach Bożych przywiódł mnie do ziemi Izraela i postawił na bardzo wysokiej górze, na której było coś jakby budowa miasta, na południu (Ezech. 40:2). W odróżnieniu od tego Jan widzi miasto od razu gotowe, już zbudowane i w całości zstępujące z nieba. Obserwuje to jednak, podobnie jak Ezechiel, z wielkiej i wysokiej góry.

Izajasz i Micheasz, którzy swoje wizje przyszłości wiązali z ich ukochaną Jerozolimą, tak prorokowali o Królestwie Bożym: Stanie się w dniach ostatecznych, że góra domu PANA będzie utwierdzona na szczycie gór i wywyższona ponad pagórki; i wszystkie narody popłyną do niej (Izaj. 2:2; Mich. 4:1). Podobnych zapisów w hebrajskich księgach proroczych jest więcej (zob. np. Izaj. 4:5, 11:9, 13:2, 24:23, 25:6, 27:13, 40:9, 56:7, 65:25, 66:20; Ezech. 20:40, 43:12; Joela 2:32 a. 3:5, 3:17; Abd. 1:17; Mich. 4:7; Zach. 8:3). W objawieniowej wizji czasów ostatecznych nie ma już innych gór (Obj. 16:20). Stara ziemia i dawne niebo wraz z elementami ich krajobrazu pierzchły sprzed oblicza siedzącego na białym tronie (Obj. 20:11).

Nowa pieśń z wcześniejszej wizji Baranka, stojącego wraz ze stu czterdziestoma czterema tysiącami odkupionych z ziemi, rozbrzmiewa na górze Syjon (Obj. 14:1). Jest to śpiew triumfu nad bezbożnym ludzkim miastem rozłożonym na pagórkach i nad wieloma wodami (Obj. 17:9,15). Być może wielką i wysoką górę z wizji Nowej Jerozolimy należy również kojarzyć z Syjonem, na którym to, wedle hebrajskich proroctw, miała zostać zrekonstruowana upadła Dawidowa idea Bożego panowania nad całą ziemią (Amos 9:11).

Syjon to góra, na której Dawid zbudował swoją stolicę (2 Sam. 5:7). Stopniowo nazwa ta została rozciągnięta również na sąsiadującą górę Moria wraz ze wzniesioną na niej przez Salomona świątynią (2 Kron. 3:1; Psalm 76:3), potem na całą Jerozolimę (Psalm 51:20), aż wreszcie stała się ona symbolicznym określeniem całego Izraela, nie tylko kraju, ale także zamieszkującego w nim narodu (Izaj. 51:16). Jezus również utożsamiał się z symbolicznym znaczeniem Syjonu. Jego apostołowie uważali Go za kamień węgielny wznoszonej na tej obrazowej górze nowej budowli (Rzym. 9:33; 1 Piotra 2:6; por. Mat. 21:42, Izaj. 28:16, Psalm 118:22).

Abraham oczekiwał miasta z nieba – miasta mającego fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg (Hebr. 11:10), a za ojczyznę dla siebie i swych potomków nie uważał Kanaanu, lecz pragnął lepszej, to jest niebiańskiej, zaś Bóg przygotował dla nich miasto (Hebr. 11:16). Historia ludzkości zaczyna się w ogrodzie, a skończy się w Bożym mieście. Centralną częścią tego miasta będzie jednak ogród z rzeką (Obj. 22:1-2) – jak w raju.

Wspinanie się na górę i wyglądanie ojczyzny z nieba oraz nowego, niebiańskiego miasta od Boga nie musi oznaczać przeniesienia w jakieś nieznane człowiekowi „zaświaty”. Idea Bożego miasta z rajskim ogrodem, czyli takiego sposobu organizacji życia społecznego, który umożliwi wielomiliardowej populacji ziemi sprawiedliwe, zgodne i szczęśliwe istnienie przez całą wieczność, może zostać – i zostanie – zrealizowana tutaj na ziemi, w całkiem znanych i realnych warunkach. Nowa Jerozolima na duchowej górze Syjon skonstruowana jest z indywidualnej sprawiedliwości i miłości jej wyznawców. Jednak pierwszoplanowym skutkiem osobistej sprawiedliwości i miłości każdego człowieka będzie zdolność do życia w pokoju z innymi uczestnikami Bożego ładu społecznego. Mesjańska stolica pomoże wszystkim mieszkańcom ziemi osiągnąć te standardy, ale chcąc z tej pomocy skorzystać, trzeba będzie pielgrzymować drogą „pod górę”, której pokonanie będzie wymagało od pielgrzyma wysiłku i chęci przezwyciężania trudności.

W biblijnym języku podróż do Jerozolimy i na górę Syjon określana jest słowem „wstępować”, a nie po prostu „iść”. Podobnie jest dzisiaj. Hebrajskie słowo alijah, „wstępowanie”, wywodzi się od tego samego rdzenia, co określenie ofiary całopalnej olah, która wznosiła się do nieba wonnym dymem z ołtarza. Do Boga trzeba się wznosić, sprawiać Mu przyjemność przez podejmowanie wysiłku i osiąganie rozwoju na miarę ludzkich możliwości. Bóg nie wymaga dojścia do jakiegoś niewyobrażalnego nieba, lecz na realną górę Jego porządków, na której rozpościera się wygodne i piękne miasto. Na razie to jeszcze wizja przyszłości, ale wysiłek wznoszenia się w wyznaczanych przez nią kierunkach jest całkiem realny i możliwy do podjęcia już dzisiaj.


Najważniejsze pojęcia i zagadnienia

  1. Nowa Jerozolima jest miastem zstępującym na ziemię z nieba; chcąc je obserwować, trzeba wspiąć się na wysoką górę.
  2. Góra Królestwa utożsamiana jest przez hebrajskich proroków oraz apostołów Jezusa z górą Syjon.
  3. Miasto Królestwa Bożego na wysokiej górze może zostać i prawdopodobnie zostanie skonstruowane w znanej ludziom ziemskiej rzeczywistości, a nie w „zaświatach”.

W następnym odcinku: Jaspisowy mur – czyli szlachetna pospolitość



© | ePatmos.pl