Gody Baranka

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 20 listopada 2020 | Obszar - Góra Objawień

(157) czyli błogosławieni weselnicy

Gody Baranka

Nadeszły gody Baranka, a jego małżonka się przygotowała (...) błogosławieni, którzy są zaproszeni na ucztęObj. 19:7,9.

Staropolskie słowo „gody” oznacza uroczystość zaślubin oraz towarzyszące jej wystawne przyjęcie. Od rzeczownika tego wywodzi się przymiotnik „godny”. Greckie słowo gamos oznacza także małżeństwo, ale przede wszystkim radosne uroczystości związane z jego zawarciem.

Najpierw, potem, razem

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 27 stycznia 2017 | Obszar - na Północ

Najpierw, potem, razem

Gdyż sam Pan (...) zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana1 Tes. 4:16‑17.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pogodzenie trzech tytułowych określeń jest niemożliwe – albo potem, albo razem. Czy apostoł użył nadmiarowego słowa, czy może raczej w naszym sposobie myślenia występuje jakaś przeszkoda, która uniemożliwia nam właściwe zrozumienie jego wypowiedzi? Oczywiście najłatwiej byłoby nie przejmować się takimi drobiazgami i dostosować jakoś tekst do naszych wyobrażeń, pomijając niepasujące słowa. Taka możliwość istnieje zawsze i czytelnik ma prawo po przeczytaniu tego tekstu nadal uważać, że zajmowanie się takimi detalami jest bezproduktywne.

Kolejny wielki znak na niebie

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 13 stycznia 2017 | Obszar - Góra Objawień

(118) czyli siedmiu aniołów z plagami

Kolejny wielki znak na niebie

I widziałem inny znak na niebie wielki i dziwny – aniołów siedmiu mających plag siedem ostatnichObj. 15:1

W naszych czasach większość zjawisk, które dawniej wydawały się niezrozumiałe i dziwne, została naukowo wytłumaczona. Powszechne jest też przekonanie, że to, co jeszcze niejasne, wkrótce znajdzie swoje wyjaśnienie. Czy tylko z tego powodu mało kto dzisiaj upatruje jeszcze znaków w zjawiskach przyrodniczych i astronomicznych? Przywiązywanie wagi do przebiegających drogę czarnych kotów, pękających luster czy gasnących świec uznawane jest za przejaw anachronicznej zabobonności. Rzadko kto przyznaje się, że nie wraca do domu po zapomniany przedmiot, gdy udaje się na egzamin albo zamierza załatwić jakąś ważną sprawę. Czy Bóg dostosowuje do epoki język swoich powiadomień dla ludzkości? Czy może być tak, że „naukowy światopogląd” uniemożliwi komuś odbiór ważnego niebiańskiego komunikatu?