„Jestem z miasta”

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 16 kwietnia 2021 | Obszar - na Wschód

„Jestem z miasta”

Lubię tę piosenkę Kuby Sienkiewicza, a taka opinia, usłyszana niedawno w opozycji do zachwytów lasem, przyrodą, uświadomiła mi, że mogę ją uważać też za moją. Choć dla pełnej uczciwości muszę dodać, że do codziennego życia lubię małe miasta, w dużych natomiast chętnie bywam od czasu do czasu. Ale zachwyca mnie wtedy anonimowość, możliwość gapienia się na ludzi, na ich zachowania, sposób chodzenia, gesty i w co są ubrani, słuchanie rozmów w tramwaju, na deptaku, w parku. Podziwiam nowoczesne drogi, rozjazdy, całą myśl inżynierską, która pozwala żyć w blokach, korzystać z dróg, czasami tak zapętlonych, że podziw budzi, jak te auta docierają do celu, nie wpadając ustawicznie na siebie. Miasta zrobiły się ładne, pojawiły się strefy zieleni z miejscami do aktywnej rekreacji, nowoczesne place zabaw dla dzieci, a nawet psów.

Pamiątka

Autor tekstu - Ela Dziewońska | Data publikacji - piątek, 27 marca 2020 | Obszar - na Wschód

Pamiątka

Ile to już lat gdzieś w okolicy stycznia, lutego zaczyna się w zborach rozmowa o słowach zawartych w „broszurce”, od jakiegoś czasu „niebieskiej”. Rozważania to element przygotowania do obchodzenia Pamiątki.

Opowieści betlejemskie - część II

Autor tekstu - Samuel Królak | Data publikacji - piątek, 20 stycznia 2017 | Obszar - na Północ

JONATAN i kaplica Micheasza (Sdz 17-18)

Opowieści betlejemskie - część II

Kontynuacja tekstu: Opowieści betlejemskie - część I

ROZDZIAŁ 17

W skrócie: Efraimita imieniem Mikajehu zwraca swojej matce ukradzione pieniądze. Matka z wdzięczności przeznacza je dla Pana. Zamawia u złotnika posąg bożka, który trafia do ich domu. Jej syn stopniowo urządza domowe sanktuarium, a na końcu werbuje na stanowisko kapłana pewnego młodego Lewitę rodem z Betlejem judzkiego.

Drzewa nad strumieniem wód

Autor tekstu - Kasia Śmiałkowska | Data publikacji - piątek, 14 sierpnia 2015 | Obszar - na Zachód

Drzewa nad strumieniem wód

Tel Dan. Spodziewamy się wzgórza kryjącego ruiny – wszak tel albo też tell czy tall to hebrajskie słowo, które przekształciło się w uniwersalne pojęcie archeologiczne oznaczające kopiec, gdzie przez wieki narastały warstwy pozostałości po osadach, burzonych i odbudowywanych na gruzach. Takie wzniesienia istnieją w Beer Szewie, Hazor, Megiddo i wielu innych miejscach.

Trzy korony

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 28 marca 2014 | Obszar - na Północ

Trzy korony

Rabbi Szimeon powiedział: Są trzy korony: Korona Tory, korona kapłaństwa i korona królewskości (2 Mojż. 25:10-11; 2 Mojż. 30:1-3; 2 Mojż. 25:23-24), przewyższa je jednak korona dobrego imienia (Kazn. 7:1). (Pirke Abbot 4:19)

Trzy przedmioty w pustynnym sanktuarium Izraela  otoczone były złotymi koronami: skrzynia przymierza, złoty ołtarz kadzenia oraz stół chlebów pokładnych. W skrzyni znajdowały się kamienne tablice z przykazaniami – świadectwo przymierza zawartego na Synaju, którego warunkiem było przestrzeganie zasad wyznaczanych przez Torę. Złoty wieniec otaczający skrzynię stanowił więc koronę Tory. Na złotym ołtarzu składana była dwa razy dziennie ofiara kadzielna. Usługę tę miał prawo sprawować jedynie kapłan. Dlatego korona ta symbolizuje chwałę kapłaństwa. Na złotym stole ułożonych było dwanaście chlebów od dwunastu plemion synów izraelskich (3 Mojż. 24:8). Cała społeczność Izraela została za czasów Dawida otoczona koroną władzy królewskiej.

Efraim - wnuk, który stał się synem

Autor tekstu - Samuel Królak | Data publikacji - piątek, 17 stycznia 2014 | Obszar - na Północ

O tym i o innych patriarchach

Efraim - wnuk, który stał się synem

Patriarcha Efraim, syn Józefa Egipskiego i Asenaty, pojawia się dwukrotnie na kartach Starego Testamentu.

W 48 rozdziale księgi Rodzaju, na temat którego jest nasz pobieżny tekst, znaleźć można szczególny opis – pożegnanie umierającego ojca z synem. Sędziwy Jakub, głowa rodu, zbiera po raz ostatni siły i wzywa Józefa, umiłowanego syna z ukochanej kobiety, aby przekazać mu swoją wolę. W spotkaniu tym uczestniczą też chłopcy, a może nawet już młodzieńcy, obaj urodzeni przed latami głodu w Egipcie (1 Mojż. 41:50-52). Mogli mieć już 19-21 lat, może byli urodzeni rok po roku, co można łatwo obliczyć na podstawie następujących wersetów: 1 Mojż. 45:11; 47:9, 28. Wyobrażam sobie takich młodych chłopaków, prowadzonych do dziadka, którego nie znali, jeszcze w dodatku schorowanego, u kresu sił. Klęczą przed nim, a on kładzie dłonie na ich głowy i błogosławi im.