Dziecięce zabawy

| Data publikacji - piątek, 11 grudnia 2020 | Obszar - na Wschód

Dziecięce zabawy
fot. Natalia Litkowicz

Po zabawach swych poznane bywa i dziecię” (Przypowieści Salomonowe 20:11)

Wciąż zdumiewa mnie uniwersalność i aktualność tych starych zapisów.

Nie wiem, czym bawiły się dzieci na dworze króla Dawida, potem Salomona. Po których królewskich komnatach mogły biegać, a gdzie był absolutny zakaz wchodzenia? Jakie miały zabawki, czym bawili się chłopcy, czym dziewczęta? Czy wcześniej, w namiotach, w czasach Abrahama, Izaaka, dzieci mogły przebywać razem z dorosłymi? Co robili mali synowie Jakuba? Biegali po pastwiskach, pomagali w pilnowaniu i karmieniu owiec? Jest zapis o wielkim święcie, jakie Abraham przygotował w dniu odstawienia Izaaka od piersi (1 Mojż. 21:8). Nie wiemy tylko, ile chłopiec miał wtedy lat. Potem jeszcze wzmianka o niesnaskach ze starszym bratem Ismaelem. Jak dokuczał Izaakowi? Zaczepiał go? Bili się, przepychali, jak to mali chłopcy, a może owo „szydził” to tylko utarczki słowne (1 Mojż. 21:9)?

Wiele lat później Salomon zwróci uwagę na potrzebę karcenia, wychowywania syna w posłuszeństwie. „Słuchaj, synu mój! ćwiczenia ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej (Przyp 1:8). To wskazówki tylko dla syna królewskiego? Raczej nie.

Dziewczęta prawdopodobnie kręciły się wśród kobiet. Może pilnowały młodszego rodzeństwa, zagniatały ciasto, myły kubki (bo jakie inne naczynia mogli mieć?). Rebeka prawdopodobnie pomagała nosząc wodę, gdy bowiem pojawił się Eliezer z zamiarem znalezienia stosownej żony dla Izaaka, bez trudu wypełniła codzienne obowiązki i chętnie dała pić ludziom oraz strudzonym drogą wielbłądom (1 Mojż. 14:15,16,19).

Od kiedy obowiązuje obyczaj, że żydowski chłopiec do siedmiu lat jest pod opieką matki, a potem wchodzi w świat mężczyzn? Choć z wpływem rodziców na wychowanie bywało różnie, skoro Jakub miał takie dobre relacje z matką i to Rebeka pokierowała jego życiem, zwłaszcza kiedy podsunęła mu pomysł, by podstępem odkupił błogosławieństwo, jakie należało się pierworodnemu, Ezawowi (1 Mojż. 27:17).

Inny to był świat, więcej znaków zapytania niż pewników. Zresztą i dzisiaj, czyż nie jest podobnie w sprawie wychowywania dzieci? Z jednej strony rozwinięta wiedza pedagogiczna i różnych doradców cała armia, ale nasze codzienne relacje z żywym małym człowiekiem pełne są błędów i wciąż pojawiających się wątpliwości.

Mimo to Boże błogosławieństwo dane pierwszym rodzicom, Adamowi i Ewie: „Rozradzajcie się i rozmnażajcie” (1 Mojż. 1:28) to jedno z najpiękniejszych zadań, jakie dostajemy do zrealizowania w tym życiu.

Udostępnij...