Światło

18 grudnia 2020

Już w listopadzie, przez brak słońca, robi się depresyjnie, a grudzień ‒ z najkrótszymi dniami w roku ‒ tylko ten stan pogłębia. Jeśli dni są słoneczne albo drzewa, trawniki ubrane są śniegiem, wszystko nieco jaśnieje, ale to i tak zwykle trudny, smutny czas. Do tego złe wiadomości: pandemia nie odpuszcza, umierają bliscy i ci, znani jedynie z ekranów i monitorów; nie wiadomo, kiedy będzie można pójść na basen, do kina.

Czekamy na światło. Zapalają się lampki na choinkach miejskich, w oknach, ogródkach, w wielu domach palą się świece na wieńcach adwentowych. W domach żydowskich zaś przez osiem grudniowych dni ciemności rozjaśnia chanukowy świecznik. Ten czas radości, zabawy, prezentów, jedzenia smakołyków to jedno z radośniejszych świąt, jakie obchodzą Żydzi.

Zapalono chanukiję przed warszawskim Pałacem Kultury i Nauki, a przedstawiciele gminy żydowskiej składali życzenia: „Wesołej Chanuki!”. Padły też słowa zachęty dla współwyznawców: „Nie wstydźcie się swojej tożsamości. Niech światło i ciepło chanukowych świec rozgrzeją nasze serca, rozświetlą myśli i uczucia”. Oby ta radość była zaraźliwa!

W zapisie Listu do Rzymian 3:1 apostoł Paweł pisze jasno: Na czym więc polega wyższość Żyda? Albo jaki jest pożytek z obrzezania? Wielki pod każdym względem. Przede wszystkim ten, że im zostały powierzone słowa Boże. Prawo to poznanie grzechu, ale sprawiedliwość Boga przez wiarę Jezusa Chrystusa dla wszystkich i na wszystkich wierzących (Rzym. 3:22).

A gdzieś z boku wciąż przykre słowa. Chłopcy wołają do siebie: „Ty Żydzie!”. Prawdopodobnie mówią tak w domach dorośli, którzy często nie wiedzą dlaczego, bo odpowiadają: „Tak się zawsze u nas mówiło”; albo złoszczą się gospodynie, spoglądając na szyby: „ciągle mam żydy, nie wiem, czym to doczyścić!”.

Mogą być różne sposoby rozświetlenia myśli, ale ten jeden jest niezawodny: Ja jestem światłością świata. Kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość życia (Jan 8:12).

Podobne tamatycznie



© | ePatmos.pl