Jak ptak w klatce (2)

13 marca 2015

Jak ptak w klatce (2)

Autor:
Kasia Śmiałkowska

Kontynuacja tekstu: Jak ptak w klatce (1)

W pierwszej części rozważań o Hiskiaszu i Sennacherybie zapoznaliśmy się z historią zapisaną w Biblii. Poniżej wracamy do kroniki na graniastosłupie przechowywanym w chicagowskim Instytucie Orientalnym, która to kronika przedstawia te wydarzenia nieco inaczej:

Co się tyczy Hiskiasza Judejczyka, który nie poddał się memu jarzmu: obległem i podbiłem czterdzieści i sześć spośród jego warownych, murami otoczonych miast, jak również przynależne im wioski, których zliczyć niepodobna. 200 150 osób, wielkich i  małych, mężczyzn i kobiet, jak również konie, muły, osły, wielbłądy, bydła i trzód bez liku zabrałem stamtąd jako łupy. Samego zaś Hiskiasza jak ptaka w klatce zamknąłem w  Jeruzalemie, jego królewskiej stolicy. Usypałem przeciwko niemu szańce, a kto tylko wychodził bramą z  miasta, zawracałem go do jego nędznej siedziby. Miasta, które zdobyłem, odciąłem od jego krainy i oddałem je Mitintiemu, królowi Aszdodu, Padiemu, królowi Ekronu, i Sillibelowi, królowi Gazy. I tak pomniejszyłem jego ziemie.
(Źródło w jęz. ang. - Sennacherib Prism)

Jak wyjaśnić tę niezgodność? Najprościej chyba tak, że mamy do czynienia z PR-em sprzed blisko trzech tysięcy lat: wielka klęska asyryjskiej armii nie była wydarzeniem, które chciano utrwalić w historii. Nie byłby to jedyny przypadek, kiedy relacja królewskich pisarzy czy innych historyków modyfikuje nieco rzeczywistość, by przedstawić władcę w korzystniejszym świetle.

Poza tym, jeśli bliżej przyjrzeć się tekstowi kroniki, to spora część informacji mimo wszystko się zgadza: Sennacheryb zdobył wiele miast i miasteczek (tekst Biblii wspomina o wszystkich warownych grodach judzkich – 2 Król. 18:13), Hiskiasz rzeczywiście był jak ptak w klatce (jednak dzięki pomocy Bożej nie trwało to długo).

Datowanie czy zapisy pozabiblijne z różnych powodów nie zawsze będą zgodne z tym, co pośrednio lub bezpośrednio wynika z Pisma Świętego. Kroniki nie zawsze są obiektywne, posiadana dziś wiedza, choćby ta oparta na wykopaliskach, nie jest ostateczna. Z drugiej zaś strony – nasze własne wyobrażenia o biblijnym świecie mogą czasem nie być do końca właściwe i warto sobie różne szczegóły sprawdzić, by poznać i drugą stronę zagadnienia.

Oblężenie Jeruzalemu przez Sennacheryba odnotowuje też w swoich Starożytnościach żydowskich Flawiusz, cytując innego dziejopisa – Berosusa:

Berosus (...) wspomina o królu Sennacherybie i o tym, że panował on nad Asyryjczykami, a także o  jego ekspedycji przeciwko całej Azji i Egiptowi. Powiada tak:
>> Kiedy Sennacheryb wracał ze swojej egipskiej wojny do Jeruzalemu, stwierdził, że jego armia pod dowództwem Rabszake znalazła się w  niebezpieczeństwie [zarazy], gdyż Bóg zesłał na tę armię morową chorobę; już pierwszej nocy oblężenia poginęło sto osiemdziesiąt i pięć tysięcy wojska wraz z kapitanami i generałami. Na skutek tej klęski król wpadł w  wielkie przerażenie i zmartwienie; obawiając się o  całość armii, uciekł wraz z resztą sił do swego królestwa i do miasta Niniwa. <<

(Źródło w jęz. ang. ; Księga X, rozdział 1, wersy 3-5)


Po lewej – Sennacheryb na czele swojej armii. Asyryjska płaskorzeźba (źródło: Wikipedia); po prawej - portret Sennacheryba (źródło: Livius.org)

Na koniec dołóżmy jeszcze do dyskusji o najeździe Sennacheryba kilka głosów artystycznych: pierwszy z nich to wiersz lorda Byrona, opublikowany w 1815 roku w zbiorze „Melodie hebrajskie” obok kilkudziesięciu innych poematów nawiązujących do historii i postaci biblijnych, takich jak Saul, Jefte czy król Baltazar. (Całość „Melodii hebrajskich” w jęz. ang.; „Zagłada wojsk Sennacheryba” w jęz. ang.)

Zagłada wojsk Sennacheryba (z Melodii hebrajskich) 

Asyryjczyk tak runął, jak wilk spada na trzody, 
Złotem, purpurą kohort parł i miażdżył przeszkody; 
Włócznie lśniły jak gwiazdy, co na morzu się palą, 
Gdy na brzeg galilejski spada fala za falą. 

Liściom w lesie podobni, gdy się lato zieleni, 
Stali najeźdźcy, słońcem zachodzącym złoceni; 
Liściom w lesie podobne, kiedy jesień powiała, 
O poranku leżały rozrzucone ich ciała. 

Anioł Śmierci tej nocy przemknął niepostrzeżenie 
I owiało przez chwilę każdą twarz jego tchnienie: 
Lodowata martwota skuła śpiących powieki, 
W każdym serce raz drgneło i zamarło na wieki! 

Rumak leżał na trawie, z nozdrzem jeszcze rozdętym, 
Lecz nie dumnym parsknięciem i nie życia tchem świętym, 
Ale męką agonii; piany z pyska płat biały 
Zimny był jak grzebienie fal bijących o skały. 

Obok jeździec, skręcony konwulsjami i blady; 
Rosą włos miał zwilżony, na pancerzu – rdzy ślady; 

Wokół ścichłe namioty, porzucone sztandary,
Włócznie z dłoni wypadłe i milczące fanfary. 

I napełnił Asyrię lament wdów obłąkany, 
I w świątyni Baala upadły bałwany, 
Kiedy moc, której dotąd klęska była nie znana, 
Tak jak słońce śnieg topi, w nicość stopił wzrok Pana! 

Źródło: Od Chaucera do Larkina. Antologia w wyborze, przekładzie i opracowaniu Stanisława Barańczaka; Wydawnictwo Znak, Kraków 1993

Na podstawie tego poematu Modest Musorgski skomponował utwór Поражение Сеннахериба – Pokonanie Sennacheryba:

I wreszcie, na sam koniec naszej opowieści – rycina autorstwa Gustawa Dorégo, dziewiętnastowiecznego francuskiego grafika, malarza i rzeźbiarza, który stworzył kilkaset ilustracji opartych na historiach biblijnych. (Tutaj można przejrzeć serię stu spośród nich – niejednemu czytelnikowi wydadzą się znajome, bo wiele z nich zostało użytych w Fotodramie Stworzenia.)


Zagłada armii Sennacheryba, autor Gustave Doré (źródło: Guttenberg.org)



© | ePatmos.pl