Pocieszenie

31 stycznia 2014

A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.
List do Rzymian 12:2

Gdy wstaję bardzo wcześnie rano, by na 7:00 zdążyć do szpitala na praktyki, zadaję sobie pytanie: Czy pacjent, którego odwiozłam wczoraj na blok operacyjny, przeżył? Może operacja się nie powiodła, czy spotkam go na sali chorych na oddziale? Nic nie jest pewne.

Rozmawiając ostatni raz z pacjentem przed operacją nie wystarczy zwykłe „będzie dobrze”... Co tak naprawdę powinnam powiedzieć bym nie pogorszyła jego stanu psychicznego, a wręcz go poprawiła? Szybko pojawiła się odpowiedź w mojej głowie: Powierz Panu swoje sprawy, a wtedy ziszczą się twoje zamysły (Przyp. Sal. 16:3). Reakcja pacjenta na początku wydawała mi się typowa. Zaskoczenie, zdziwienie? Ale w kolejnym etapie przyjmowania wiadomości do siebie pojawił się płacz jak nigdy dotąd. Nie był to smutek, ani rozpacz. To był inny płacz. Ulga, że nie jest sam z problemem. Ulga psychiki, że Bóg nad nim czuwa. Gdy już nadszedł moment pozostawienia pacjenta w rękach lekarzy bezcennym było ujrzenie na twarzy chorego uśmiechu pełnego nadziei i zaufania.

Zmiłuj się nade mną, Panie, bom jest słaby;
Uzdrów mnie, Panie, bo strwożyły się kości moje!
I dusza moja bardzo się zatrwożyła.
A Ty, Panie, jak długo…?
Odwróć się, Panie ratuj duszę moją,
Zbaw mnie przez łaskę swoją!
Bo po śmierci nie pamięta się o Tobie,
A w krainie umarłych któż Cie wysławiać będzie?
Psalm 6:3-6

Czy tak dużo zrobiłam dla chorego? Czy się zmęczyłam przytaczając słowa z Pisma Świętego? Oczywiście, że nie. Natomiast nagroda nie do opisania.

Pisalibyśmy piękny scenariusz życia każdego dnia, gdyby człowiek człowiekowi był równy, nie wywyższał się, pomagał jeden drugiemu bez narzekania, tylko z uśmiechem i ochotą:
Odtąd począł Jezus kazać i mówić: Upamiętajcie się, przybliżyło się bowiem Królestwo Niebios.
(Mat. 4:17)

Podobne tamatycznie



© | ePatmos.pl