Ciało wasze jest świątynią ducha

26 kwiecień 2013

Ciało wasze jest świątynią ducha

Autor:
Eunika Dziewońska

Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą. (1 Mojż. 2:7).

Często powtarzam w modlitwie, że dziękuję Bogu za życie. Za to, że oddycham, widzę moich bliskich, mogę cieszyć się każdym przeżytym dniem. Nie mam wątpliwości, że tchnienie życia, które jest zamknięte w moim ciele jest niesamowitym prezentem od Pana. Ale samo ciało również, bo przecież dopiero te dwa elementy tworzą ze mnie istotę żywą.

Nasze ciało jest nie tylko nośnikiem ducha, ale również może być napełnione duchem świętym, a wtedy Paweł nazywa je świątynią (1 Kor. 6:19-20). Dlatego mam do was pytanie – jak się ma wasza świątynia? Czy jest w ruinie czy mury mocno stoją? Zadbana czy zupełnie zapomniana?

Może trochę statystyki*:

  • Około 43% populacji Polski cierpi na nadwagę lub otyłość.
  • 24% Polaków codziennie pali papierosy.
  • Szacuje się, iż 30% dzieci i młodzieży oraz 10% dorosłych uprawia formy ruchu, których rodzaj i intensywność obciążeń wysiłkowych zaspokaja potrzeby fizjologiczne organizmu.
  • 46% zgonów jest następstwem chorób układu krążenia (choroby układu krążenia należą do grupy przewlekłych chorób niezakaźnych, potocznie zwanych dietozależnymi)

Te wyniki mnie szokują, jednak wiem, że statystykę łatwo zignorować. W takim razie proszę cię teraz, abyś zastanowił się, ile znasz osób z nadwagą, z chorobami układu krążenia. A może znasz osoby niedożywione?

Tak, na pewno choć kilka osób przyszło ci na myśl.

Teraz jeszcze jeden mały sprawdzian. A ty? Ile razy w tym tygodniu byłeś choć w minimalnym stopniu aktywny fizycznie? Zastanawiałeś się, czy twoja masa ciała jest odpowiednia? Jak często korzystasz z używek, takich jak alkohol czy papierosy?

Odpowiedzi zostaw dla siebie. O! Albo lepiej podziel się nimi z bliskimi i ich też sprowokuj, aby zastanowili się nad stanem swojego zdrowia.

Obecnie żyjemy w błogosławionym czasie, w którym dostęp do różnorodnej żywności w krajach rozwijających się jest szeroki. Z jednej strony to nasze błogosławieństwo, jednak niekiedy może się przerodzić w przekleństwo. Biblia promuje człowieka wstrzemięźliwego, który umie trzymać na wodzy swoje żądze cielesne (1 Kor. 9:25, Tyt. 2:12, Rzym. 13:13-14). W dzisiejszym świecie jest to jednak coraz trudniejsze, o czym świadczą choćby statystyki dotyczące ilości osób z nadwagą czy korzystających z używek. Trudność związana z jedzeniem polega przede wszystkim na tym, że zrezygnować z niego nie możemy. Jeśli zniewala nas alkohol, należy go zupełnie odstawić. Niestety, jeżeli zniewala nas jedzenie, tak drastycznego ruchu nie możemy wykonać. Dlatego musimy uczyć się ograniczać, aby nie dopuścić do obżarstwa (Przyp. 23:20-21, 1 Piotra 4:3), i starać się dokonywać mądrych wyborów. Przysłowie mówi: „W zdrowym ciele zdrowy duch”. Zauważyłeś tę zależność w swoim życiu? Ja zauważyłam. Pan Jezus ostrzega nas, że stan naszego ciała przekłada się na stan serca: Baczcie na siebie, aby serca wasze nie były ociężałe wskutek obżarstwa i opilstwa oraz troski o byt i aby ów dzień was nie zaskoczył (Łuk .21:34).

Na kartach Biblii możemy znaleźć kilka zaleceń żywieniowych. Pan Bóg jako troskliwy Ojciec już pierwszym ludziom dał wskazówkę odnośnie odżywiania (1 Moj. 1:29). Ich dieta była typowo wegetariańska. Jednak po wyjściu człowieka z raju realia się zmieniły, a z nimi sposób odżywiania. Najszerzej opisana jest w Piśmie dieta Izraelitów. Mojżesz przekazał im ścisłe zakazy i nakazy dotyczące spożywania potraw, jak również wskazówki odnośnie ich przygotowywania (3 Moj. 11:1-12,11:13-22,11:23-31,11:32-40,11:41-47). Bóg ma też lekcję dla nas. Przez Pawła mówi nam: Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić (1 Kor. 6:12).

Ten werset możemy odczytać dla siebie: nie dam się zniewolić moim zachciankom cielesnym – ale też: nie dam się zniewolić nadmiernemu i przesadnemu dbaniu o własne zdrowie i wygląd. Mamy przede wszystkim myśleć o tym, co Boże, i szukać Jego woli w naszym życiu. A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; o tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu (Kol. 3:1-3).

Warto też zapamiętać, iż mimo naszych usilnych starań nasze ciała są niedoskonałe. Podlegają chorobom, bywają dotknięte niepełnosprawnością i innymi defektami. Jednak bez względu na to, są prezentem od Pana Boga. Szanujmy nasze zdrowie, doceniajmy ten dar, pamiętając przede wszystkim o największym darze – Jezusie. W Jego imieniu oddajmy Bogu swoje serce, a i ciało w odpowiednim czasie On odbierze. On nas uczynił i do niego należymy (Psalm 100:3).

Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu. Albowiem nikt z nas dla siebie nie żyje i nikt dla siebie nie umiera; bo jeśli żyjemy, dla Pana żyjemy; jeśli umieramy, dla Pana umieramy; przeto czy żyjemy, czy umieramy, Pańscy jesteśmy. (Rzym. 14:6-8)


* http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/oz_maly_rocznik_statystyczny_2012.pdf

Podobne tamatycznie



© | ePatmos.pl