I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim (Łuk. 5:11).
Zostawić wszystko na brzegu i wyruszyć w drogę...
Lubię cytat: „Statek jest najbezpieczniejszy, gdy stoi w porcie, ale nie po to buduje się wielkie żaglowce”. Można stać mocno zakotwiczonym na brzegu, bojąc się sztormów i nieznanych wód. Kotwiczy brak wiary w swoje możliwości, a cumują niepotrzebne obawy i kompleksy. Można być naprawdę dobrym człowiekiem, przestrzegającym przykazania, ale zawsze stać na brzegu.
Jezus w przypowieściach pokazuje jak zmienić swoje życie tu i teraz, by w pełni rozwinąć żagle. Bo można zakopać talenty w bojaźni przed utratą. Można nigdy nie zaryzykować wszystkiego, by mieć tą jedną, cenną perłę. Ten jednak kto raz już poczuje wiatr Ewangelii, nie wytrzyma dłużej na brzegu, mocno chwyci za ster życia i wypłynie, stając się kapitanem swojego statku. Wtedy zaczyna się prawdziwe życie. Na pewno jest to mniej bezpieczne niż stanie w porcie. Ten rejs wymagać będzie zmierzenia się z sobą i niekorzystnymi warunkami. Cały czas trzeba być przygotowanym na to, że statek może zatonąć, gdy się go nieodpowiednio poprowadzi. Właśnie ta gotowość na śmierć daje możliwość wykorzystania życia. Świadomość, że każdy rejs kiedyś się kończy, daje możliwość cieszenia się nim w pełni.
Mądry kapitan zna cel swojego rejsu i ma biblijną busolę wskazującą kierunek. Wie, że gdzieś tam czuwa Latarnik, który pomaga w nawigacji swoim światłem. Umie starannie dobrać załogę, na którą może liczyć, gdy nadejdzie sztorm i nawałnica. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż nie warto brać na swój pokład kogoś, kto chce płynąć do innego portu.
Po skończonym rejsie statek znajdzie się burta w burtę obok statków, które nigdy nie wypłynęły. Wszystkie żaglowce stoją przy tej samej kei. Statki stojące w portach, wbrew pozorom, też się niszczą, tylko w inny sposób. Nie mają żagli rozerwanych od silnych wiatrów ani masztów połamanych od sztormów. Za to ich drewniane pokłady są zgniłe od słonej wody, a kadłuby przeżarte od rdzy.
Jezus mówi, że jest Drogą i Życiem. Wypłynięcie z Nim w rejs to całkiem inna jakość niż samotne stanie w porcie.
© | ePatmos.pl