Biblijny sens słowa „doskonałość” (1)

Myślącym pod rozwagę

23 maja 2014

Biblijny sens słowa „doskonałość” (1)

Autor:
Samuel Królak
  1. Często można spotkać się ze stwierdzeniem, że przed swoim upadkiem, tj. sięgnięciem po zakazany owoc, pierwsza para ludzka była doskonała, że nasz praojciec – Adam – był doskonały. Co przez to na ogół rozumiemy? To, że Stwórca uczynił pierwszego człowieka bez wad, defektów moralnych, umysłowych i fizycznych. „I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre”. Dzieło Boga było na tyle perfekcyjne, na ile to od Niego zależało. Jest to prawda, że takie było Jego dzieło. Kiedy jednak spróbujemy odszukać w Piśmie Świętym wersety jasno stwierdzające, że Adam lub Ewa byli doskonali – nie znajdziemy ani jednego. Biblia nie nazywa ich doskonałymi. Jaka może być tego przyczyna?
  1. Zanim ją spróbujemy znaleźć, przyjrzyjmy się jeszcze innej osobliwości. Niejeden raz na pewno słyszeliśmy, że potomkowie pierwszych rodziców odziedziczyli po nich NIEDOSKONAŁOŚĆ – uciekinierzy może raczej wygnańcy z Edenu przekazali swojemu potomstwu grzech pierworodny i jego skutki – postępującą degenerację, mnożące się choroby, wady charakteru, śmierć. Rasa ludzka nazywana jest przez nas „niedoskonałą”, coraz dalszą od obrazu i podobieństwa od swojego Stwórcy. A mimo to, gdy zaczniemy śledzić historię następców Adama, to już trzy rozdziały dalej, w tej samej Księdze Rodzaju, dowiadujemy się… o pierwszym człowieku, którego Słowo nazywa doskonałym – o Noem.

Teć są rodzaje Noego: Noe mąż sprawiedliwy, doskonałym był za wieku swego; z Bogiem chodził Noe. 1 Mojż. 6:9 (BG)

Później zaszczytnym określeniem „mąż to doskonały” określa Bóg Hioba. Na tym, jak się dalej przekonamy, nie kończy się lista doskonałych osób z rodu Adama, nazwanych tak pomimo, że byli śmiertelni i odziedziczyli grzech pierworodny po Adamie. Jak to wytłumaczyć?

  1. Na najbardziej zaskakujące (dla mnie przynajmniej) orzeczenie Biblii w sprawie doskonałości trafiamy jednak wiele ksiąg dalej, w Liście do Hebrajczyków, w dwóch miejscach:

Albowiem należało na tego, dla którego jest wszystko i przez którego jest wszystko, aby wiele synów do chwały przywodząc wodza zbawienia ich przez ucierpienie doskonałym uczynił. Hebr. 2:10

A osiągnąwszy pełnię doskonałości, stał się dla wszystkich, którzy mu są posłuszni, sprawcą zbawienia wiecznego. Hebr. 5:9

Z zapisu tego jasno wynika, że doskonałym Jezus stał się dopiero na pewnym etapie swojego życia, a nie od Jego początku, chociaż jest On przecież pierwszym, bezpośrednim stworzeniem, a jednocześnie duchowym Synem Pana Boga. Jak to? Czy to możliwe? Czy czegokolwiek Mu brakowało, miał jakikolwiek defekt? Czy nie był od początku stworzenia doskonały, idealny? Przecież napisane mamy o Nim, że był i jest odblaskiem chwały i odbiciem jego (Ojca) istoty (Hebr. 1:3). Albo czy potrafimy wskazać na jakiekolwiek wady, grzechy Jezusa Chrystusa? Nic nam o nich nie wiadomo, czytamy za to, że Pan Jezus był „święty, niewinny, odłączony od grzeszników”. Sam również o sobie stwierdza, np. wobec kapłanów, że nigdy nie upadł ani w słowie, ani w uczynku (Jan 18:23).

A może… może w powszechnym pojęciu terminu „doskonałość” jest jakaś nieścisłość? Czyżby różniło się ono od biblijnego sensu tego słowa?

Spróbujmy przy użyciu konkordancji poznać przynajmniej pobieżnie znaczenia słowa „doskonałość”, stosowanego wobec istot ludzkich w Biblii. Zachęcam każdego do przyjemności sprawdzenia samodzielnie poniższych wersetów:

„Doskonałość” na kartach Starego Testamentu:

TaMiJM, doskonały, Strong 8549 – tym słowem określony jest w Biblii Noe, który „chodził z Bogiem” mimo otaczającego go zewsząd zepsucia. Spotkałem ciekawą interpretację, że przez doskonałość Noego można rozumieć czystość jego linii genealogicznej (że jako jedyny lub jeden z nielicznych nie miał związków powinowactwa z Nefilim, synami Bożymi), ale po pierwsze nie wynika to z etymologii tego słowa, a po drugie – po co udowadniać, że nie pochodził od aniołów, skoro podany jest cały jego rodowód, aż do Adama i Boga? Myśl trzecia – nawet gdyby chodziło o czystość rodową, to nic by ona mu, jak przypuszczam, nie pomogła, gdyby nie był prawym człowiekiem. Chodzi więc o to, że nie brał działu w złym postępowaniu współczesnych mu ludzi i całym sercem trwał przy Bogu. Był kaznodzieją sprawiedliwości (2 Piotr 2:5).

Także do Abrama używając tego określenia Bóg mówi: Trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały (TaMiJM)! (1 Mojż. 17:1). Podobne słowa usłyszeli również Izraelici na puszczy (5 Mojż. 18:13). Było to zaproszenie do bliskiej relacji z Samym Panem Bogiem.

Poza tym 54 razy słowo to jest użyte kiedy mowa jest o zwierzętach ofiarnych – miały być zupełne, bez defektów, zdrowe, odpowiednie do złożenia ich Bogu.

Pod koniec życia Dawid aż trzykrotnie nazywa siebie samego doskonałym, mimo że nie ustrzegł się błędów życiowych – 2 Sam. 22:24,26,33. Wniosek z tego płynie, że nie miał na myśli bycia idealnym i bezgrzesznym, ale opisywał stan serca, jaki posiadał, doskonałość serca.

Nazwanie Hioba i Noego „doskonałymi” (TaM, Strong 8535, Job 1:1,8; 2:3) oznacza, że mieli kontakt z grzechem, ale mu nie ulegali, opierali się pokusom, a zwłaszcza pokusie nieposłuszeństwa Bogu – autor Listu do Rzymian podaje, że do czasów Mojżesza byli tacy, którzy nie zgrzeszyli na podobieństwo grzechu Adamowego (Rzym. 5:14). To z pewnością również oni (jest wiele przesłanek wskazujących na to, że Hiob żył przed czasami Mojżesza). Rzecz warta odnotowania – ci dwaj, Hiob i Noe wymienieni są razem w Księdze Ezechiela, a dołącza do nich Daniel. Ich wspólną, podkreślaną przez proroka cechą była ich sprawiedliwość, która wybawiła ich od śmierci. O Danielu co prawda nie jest napisane, że był „doskonały”, ale za to znajdziemy bez trudu zapis, że nie można było się w nim doszukać żadnej wady (Dan. 6:4), a to już jest cecha „męża doskonałego” (Jak. 3:2). Również anioł Pański zwraca się do niego „mężu wielce przyjemny” (Dan. 9:23), co wskazuje na upodobanie Boże w nim.

O Jakubie Tora podaje, że on też był mężem TaM – nienagannym, prostym, szczerym, doskonałym. (1 Mojż. 25:27). Te określenia nawiązują do prawości jego serca i postępowania. Doskonałość rozumianą jako stan serca przypisał Bóg nawet... Abimelechowi, filistyńskiemu królowi Gerar (1 Mojż. 20:6). Był on chyba szlachetną osobą, skoro Bóg zaszczycił Go ukazaniem mu się i ustrzegł go przed grzechem cudzołóstwa. Wiem ci ja, żeś to w prostości serca swego uczynił (ToM, Strong 8537, czystość serca, prostota serca, doskonałość).

Słowem SzaLeM, Strong 8003 – doskonały, dokończony, cały, zupełny, całkowity – określone jest serce Asy, syna Abiasza, króla judzkiego – „szczerze oddane Panu” (1 Król. 15:14; 2 Kron. 15:17).


O doskonałości w Nowym Testamencie napiszę następnym razem.



© | ePatmos.pl