Wyobraźmy sobie Żyda mieszkającego w okolicy świątyni jerozolimskiej, ale jednak zbyt daleko, by często ją odwiedzać. Czym była dla takich Żydów świątynia w ich codziennym życiu? Czy rozumieli, że obecność Boża przemieszkuje jedynie w świątyni w Jerozolimie, czy też może jest i wśród nich, gdy zbierają się w synagodze? A w przypadku ludzi rozproszonych w diasporze, którzy nie mogli często przybywać do świątyni, co sprawiało, że w ich umysłach ciągle obecna była pamięć o świątyni i jej centralnym miejscu? We wrześniu 2009 r. w Magdali na zachodnim brzegu Jeziora Galilejskiego znaleziono intrygujący kamień, który może podpowiedzieć pewien trop. Kamień ów – kwarcyt z wyrzeźbionymi symbolami ze świątyni – odkryto na środku starożytnej synagogi.
Tak zwany Kamień z Magdali to blok ozdobiony symbolami ze świątyni jerozolimskiej – z jej najważniejszej części (przedsionek, miejsce święte i najświętsze). Kamień ma wymiary ok. 50x60x30 cm. Znaleziono go niemal na środku synagogi i uważa się, że stanowił część ceremonialnego mebla, na którym kładziono Torę i inne święte zwoje. Czy jest to jednak tylko bima (tradycyjne miejsce układania zwojów), czy chodzi może o jakieś głębsze znaczenie?
Rozważane są różne hipotezy. Dr Rina Talgam z niwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie, jeden z pierwszych badaczy Kamienia z Magdali, sądzi, że może on wskazywać na wczesny żydowski ruch, w którym synagogę uważano za „mniejszą świątynię”. Zbieranie się wokół Pisma odbierano jako formę duchowego nabożeństwa w miejsce rytualnej ofiary składanej w świątyni. Pojawia się jednak pytanie: Czy w diasporze odbywała się ewolucja koncepcji nabożeństwa? Czy rozumiano, że Boska obecność istnieje pośrodku tych, którzy szanują Pisma? Czy można to uważać za formę modlitwy w synagodze z I wieku? Czy jest może narzucanie chrześcijańskiej interpretacji żydowskiemu przedmiotowi?
Na przednim boku kamienia znajduje się oczywisty symbol żydowski – menora. Jest to obecnie najstarszy rzeźbiony wizerunek siedmioramiennej menory z drugiej świątyni znaleziony w miejscu publicznym. Jego trójnożna podstawa wskazuje na to, że artysta rzeczywiście widział menorę znajdującą się w świątyni.
Menora na Kamieniu z Magdali zdaje się spoczywać na ozdobnym kwadracie – symbolu ołtarza do składania ofiar. Po bokach znajdują się dwa dzbany, być może odnoszące się do wody i oliwy, jakie używano w świątyni. Gdyby rabin stanął przed kamieniem, twarzą ku menorze, jego wzrok zwrócony byłby na południe, w stronę Jerozolimy i samej świątyni.
Po bokach kamienia widać kilka łuków opartych na filarach, a za nimi jest druga seria łuków, co tworzy wrażenie trójwymiarowości. Talgam przypuszcza, że być może łuki te reprezentują bramy Azary lub mur wokół świątyni oraz ścianę samej świątyni. Na początku tych łuków umieszczono niewielki obiekt w kształcie lampki oliwnej z czasów Heroda. Można sobie wyobrazić przechodzenie korytarzami świątyni oświetlonymi blaskiem oliwnych lamp.

Naukowcy nadal zastanawiają się nad znaczeniem kilku motywów na górnej płaszczyźnie kamienia; istnieją przykładowo różnice opinii co do interpretacji dwóch grup trzech serc (w sumie sześciu). Czy to po prostu dekoracja do zapełnienia przestrzeni? Czy to bluszcz? A może bochenki chleba? Motti Aviam, profesor archeologii w Kinneret College nad Morzem Galilejskim uważa, że są to bochenki, które umieszczano na stole z chlebami pokładnymi. Podzielenie każdego serca na pół przypomina sposób ułożenia chlebów – dwa stosy po sześć. Symbole reprezentujące stoły na chleb wyglądają jak odwrócone kielichy. Obecność tego samego symbolu na starożytnych monetach popiera tę interpretację.
Kolejny fascynujący symbol – sześciopłatkowa rozeta – znajduje się na samym środku kamienia. Otaczają ją kolumny z kapitelami w kształcie palm, co przywodzi na pamięć słowa starożytnego żydowskiego historyka Flawiusza, opisujące pomieszczenie tuż przed miejscem najświętszym. Sama rozeta symbolizuje zasłonę przed miejscem najświętszym. Flawiusz pisze, że była ona ozdobiona kwiatami – być może taką właśnie rozetą.
Co ciekawe, rozeta to popularny żydowski motyw, który pojawia sie również na ossuariach, sarkofagach i fasadach monumentalnych grobowców od późnego okresu drugiej świątyni do końca II w. n.e. W świetle tego połączenia można się zastanawiać, czy oznacza ona przejście przez „zasłonę” obecnego życia do obecności Bożej, tak samo jak przejście przez zasłonę do miejsca najświętszego to wstąpienie do Bożej chwały przemieszkującej w świątyni.
Docieramy wreszcie do ostatniego symbolu, reprezentującego najdalszą część świątyni – miejsce najświętsze. Widzimy dwa koła, które zdają się być zawieszone w powietrzu, a pod nimi są trójkątne kształty przedstawiające ogień. Wczesne pisma żydowskie wskazują, że takie motywy reprezentują sferę niebios. Koła interpretuje się jako dolną część rydwanu symbolizującego tron Boga. Opis ognistego rydwanu u Ezechiela 1 i 10 zdaje się popierać hipotezę, że symbol ten wskazuje na Boską obecność mieszkającą tak w świątyni, jak i w niebie.
Bogactwo i zupełność symboli zmuszają nas do postawienia pytania: czy Żydzi w Magdali wierzyli, że gdy zbierają się wokół Pisma, towarzyszy im w szczególny sposób obecność Boża? Jeśli tak, Magdala jest nie tylko stanowiskiem archeologicznym z I w. n.e., lecz pozwala nam również na rozważania o miejscu, gdzie przecięły się drogi historii i wiary żydów i chrześcijan.

Na podstawie:
biblicalarcheology.org - The Magdala Stone: The Jerusalem Temple Embodied
© | ePatmos.pl