Nasza trasa znajduje się w Parku Timna niedaleko Ejlat. Ma trzy kilometry długości i na mapce (0:28) stanowi część szlaków: zielonego, czerwonego, brązowego i niebieskiego.
Idziemy najpierw 300 metrów nieutwardzoną drogą, którą tu przyjechaliśmy, i skręcamy na zielony szlak; przechodzi on przez niewielki wąwóz i skręca w lewo. Niekiedy nie jest jasne, którędy iść – szukam wtedy zawsze oznaczeń zielonego szlaku, namalowanych na skale.
Po około dwudziestu minutach widzimy już niedaleko pierwszy łuk – wspinamy się po drabince i już jesteśmy pod nim (1:19). Wędrujemy sobie brzegiem klifu, aż niewielkie pęknięcie sprowadza nas na dół. Tam napotykamy czerwony szlak i skręcamy nim w prawo.
Zaprowadzi nas on do dużego łuku (1:38). Wspinamy się po metalowych klamrach wbitych w skałę – i tym sposobem docieramy do samego łuku.
Kolejna drabina sprowadza nas do wąskiej rozpadliny. Idziemy dalej czerwonym szlakiem aż do groty górników (2:05). Wchodzimy do jej wnętrza – Egipcjanie w starożytnych czasach wydobywali tutaj rudę.
Kolejna część szlaku wymaga wspięcia się na klif (2:29) – nie nadaje się dla osób z lękiem wysokości. Nie wiem, czy to widzicie, ale czuję się trochę niepewnie, wędrując tym odcinkiem.
Ścieżka prowadzi dalej po grani, aż wreszcie schodzi w dół niewielkim wadi wzdłuż czarnego szlaku.
Po pewnym czasie dostrzegamy schody wyciosane w skalnym zboczu (3:10); gdy po nich wejdziemy, zobaczymy okrągłe otwory (3:18) – to wejścia do szybów starożytnych kopalni, zasypane nagromadzonym przez lata piachem.
Idąc szlakiem dalej, docieramy do kolejnej kopalnianej jaskini, częściowo zasypanej (3:33). Kilka metrów – i wracamy do wadi; wszędzie dookoła znajdują się otwory kopalni, gdzie wydobywano rudę miedzi (3:49).
Wędrujemy dalej naszym wadi, aż napotykamy szlak niebieski – zaprowadzi nas on z powrotem na parking, gdzie zostawiliśmy samochód.
Po drodze znajdujemy dość dobrze zachowany szyb (4:05) – i kiedy przez niego przejdziemy, mamy już całkiem niedaleko na parking i do zakończenia naszej wycieczki.
© | ePatmos.pl