SKĄD BIORĄ SIĘ SZOFARY?

opracowanie: Kasia Śmiałkowska
publikacja: 29 wrzesień 2017

Najwięcej baranich rogów na żydowski nowy rok pochodzi z maleńkiego warsztatu w Tel Awiwie. Jednym z największych konkurentów w dziedzinie szofarów są Chiny.

Jeśli jakikolwiek biznes można nazwać sezonowym, na pewno kwalifikuje się do tego sprzedaż szofarów. Wystarczy zapytać Eliego Ribaka, którego rodzina od trzech pokoleń zajmuje się wytwarzaniem i sprzedażą tych tradycyjnych instrumentów. „W tej chwili mamy tu istne szaleństwo” – mówi Eli, ocierając pot z czoła.

Przez jedenaście miesięcy w roku – opowiada Eli – ruch w najlepszym przypadku jest niewielki. Kiedy jednak nadchodzi Elul, żydowski miesiąc poprzedzający wielkie święta Rosz HaSzana i Jom Kippur, przeżywa najazd tłumów. Nie ma w tym nic dziwnego, jako że ten niewielki sklep w południowym Tel Awiwie zalicza się do największych wytwórni szofarów na świecie, o ile w ogóle nie jest największy. Jest zarazem najsłynniejszą fabryką rogów w Izraelu.


Eli Ribak w swojej fabryce szofarim w Tel Awiwie (haaretz.com)

Wiele osób zachodzi po prostu z ulicy, żeby rzucić okiem, spróbować zagrać albo kupić present, ale główna klientela Ribaka to dziś profesjonaliści – gracze na rogu wyznaczeni przez synagogi i społeczności do wypełnienia tego szczególnego przykazania, z którego słynie żydowski nowy rok. Korzystne w zakupie rogu bezpośrednio u Eliego, zamiast w jednym z dziesiątek sklepów z judaikami, jest możliwość dopasowania: „Jeśli otwór ma być dostosowany do danego rozmiaru ust, jestem w stanie to wykonać” – chwali się Eli.

Na sklepowej wystawie znajdują się szofary rozmaitych kształtów i rozmiarów. Część wykonana jest z baranich rogów importowanych z Maroka, Algierii i Tunezji. (Ribak wyjaśnia, że ponieważ Izrael nie utrzymuje stosunków z Algierią i Tunezją, rogi z tych krajów przysyłane są przez Maroko.) Są także szofary z rogów antylop sprowadzanych z Południowej Afryki.

Najpopularniejsza marka to róg nazywany aszkenazyjskim i sefardyjskim – szofar o bardzo prostym wyglądzie, wykonany z rogu baraniego. Szofary jemeńskie są długie i kręte – to rogi antylop, którym nie zmienia się kształtu ani nie poleruje. Na wystawie widać też szofary marokańskie, których charakterystyczną cechą, jak podreśla Eli, jest płaska powierzchnia.

Bar-Szeszet Ribak Szofarot zajmuje się szofarami od roku 1927. Jest to spółka rodziny Bar-Szeszet pochodzącej z Maroka oraz rodziny Ribaków, pochodzącej z Polski. Ten sefardyjsko-aszkenazyjski duet ma łącznie 15 pokoleń doświadczenia w wytwarzaniu szofarów. Oprócz zakładu w Tel Awiwie firma ma również mniejszą fabrykę w Hajfie.

W niewielkim pomieszczeniu służącym zarazem jako warsztat i miejsce produkcji tysiące zwierzęcych rogów wypełniają worki na piasek z grubego materiału. Brak klimatyzacji sprawia, że zwierzęcy zapach jest dość ostry.


Szofary w sklepie Eliego Ribaka w Tel Awiwie (haaretz.com)

 

W kącie pomieszczenia dwaj pracownicy (spośród czterech, jakich zatrudnia fabryka) piaskują rogi baranie na staroświeckich maszynach. Jeden z nich, uśmiechnięty młody człowiek z Kongo, który pracuje tutaj od 10 lat, żartuje, że jest jednym z wiodących światowych ekspertów w tej dziedzinie. „Potrafię nawet grać na dwóch rogach jednocześnie” – chwali się.

Ceny wahają się dziesiątek do setek szekli, zależnie od ilości pracy, jakiej wymaga dany róg. Szofary bardziej skomplikowane, ozdobne, mogą kosztować nawet kilka tysięcy szekli. 20-30% wysyłane jest za granicę, a resztę kupują bezpośredni klienci w Izraelu bądź też wiele sklepów zajmujących się judaikami i pamiątkami.

W ostatnich latach główną konkurencją dla tej rodzinnej firmy stały się, o dziwo, Chiny. Wiele lokalnych sklepów z pamiątkami, jak mówi Eli, sprzedaje rogi zrobione w Chinach, choć kupujący często nie zdają sobie sprawy, że szofary te nie są koszerne i nie mogą być używane w synagogach, jako że nie zostały zatwierdzone przez Główny Rabinat. Rogi z pęknięciami, nawet jeśli zostały one naprawione – jak często dzieje się w przypadku tych „fałszywek” – nie są uważane za koszerne.

„Obowiązkiem grającego na rogu jest potwierdzenie, że instrument rzeczywiście jest koszerny” – mówi Ribak. Wskazuje przy tym z dumą na swój własny certyfikat kaszrut, wystawiony na biurku tak, by wszyscy mogli go zobaczyć.
Związany z Chinami transport szofarów nie jest jednak jednokierunkowy. W ostatnich latach na zorganizowane pielgrzymki przybywają do Izraela dziesiątki tysięcy chińskich chrześcijan, a szofary stały się dla nich koniecznym zakupem.

„Uwielbiają przywozić do Chin judaika jako suweniry” – wyjaśnia Ribak. „A cóż może być lepszym przykładem niż szofar?”


Na podstawie:
haaretz.com - Where Do Shofars Come From?

 

Witajcie w fabryce szofarów Bar Szeszet – Ribak. Nasze dwie rodziny wytwarzają szofary od 15 pokoleń. Pokażemy wam, jak powstają te starożytne żydowskie instrumenty, używane podczas nowego roku oraz święta Jom Kippur.

Bierzemy róg barani – na jego końcu nie ma otworu. Musimy go wywiercić, a w tym celu róg musi zostać rozprostowany. Podgrzewanie go zmiękcza – potem można go rozciągnąć i wyprostować.

To jest maszyna do prostowania rogów. Nie pokażemy wam całego procesu, bo jest bardzo długi, ale tak wygląda róg po rozprostowaniu.

Nasza fabryka opiera się na współpracy Żydów marokańskich i polskich. Rodzina Ribaków przybyła z Polski w roku 1927; rodzina Bar Szeszet przypłynęła z Maroka na statku Exodus.

Po rozprostowaniu rogu można zacząć go szlifować. Następuje to w czterech etapach – od szorstkiego do bardzo gładkiego. Po pierwszym szlifie powierzchnia rogu jest mocno szorstka, a tak wygląda róg po wszystkich czterech etapach; jak widać, jest gładziutki.

Następny krok to umożliwienie przepływu powietrza – przewiercamy w tym celu stożkowaty otwór.

Na koniec należy jeszcze róg wypolerować – tak wygląda skończony, koszerny szofar.

Szana Towa wszystkim ludziom w Izraelu; posłuchajcie dźwięku rogu na Rosz HaSzana.

Artykuł źródłowy:

© | ePatmos.pl