Piętnastoletni Ido Edelheit, nowy wolontariusz w Magen David Adom - izraelskiej państwowej służbie ratownictwa medycznego - jechał w karetce wraz z dwoma innymi wolontariuszami podczas rutynowej zmiany, gdy nagle zobaczył autobus pełen dzieci i nastolatków, który zatrzymał się na środku skrzyżowania przy ruchliwej ulicy w Tel Awiwie.
Zuważył, że kierowca autobusu w bólu trzyma się za klatkę piersiową.
Karetka natychmiast podjechała obok autobusu, a zespół stwierdził, że u kierowcy wystąpił ostry atak serca.
W oczekiwaniu na przyjazd mobilnego oddziału intensywnej opieki medycznej (MICU) ratownicy podłączyli kierowcy autobusu monitor pracy serca, przeprowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową i zastosowali dwa wstrząsy z defibrylatora. Mimo to stracił przytomność.
Po przybyciu MICU ratownik medyczny Simha Simanduyev i starszy ratownik medyczny Moshe Sasi kontynuowali reanimację przez 20 minut.
Kiedy kierowca autobusu w końcu odzyskał przytomność, został przewieziony do pobliskiego szpitala, gdzie poddano go zabiegowi angioplastyki w celu leczenia zablokowanej tętnicy w sercu.
Edelheit powiedział, że „skakał z radości”, gdy usłyszał, że kierowcy autobusu nic już nie grozi.
„To był bardzo szczęśliwy i wyjątkowy moment” – powiedział.
Niedawno kierowca autobusu i jego córka zaskoczyli zespół wizytą na stacji MDA w Tel Awiwie. Wręczyli ratownikom list.
„Ogromne podziękowania z głębi serca, tak – z tego samego serca, które bije w moim ciele dzięki Wam” – napisał kierowca autobusu. „Jesteście aniołami wysłanymi z nieba z misją uratowania mi życia i udało się wam. Walczyliście o moje życie i nie poddaliście się. Dzięki Waszej pomocy żyję i za to dziękuję Wam z całego serca.”

(źródło: israel21c.org)
© | ePatmos.pl