• ePatmos.pl
  • Szabat Szalom
  • W ŚWIĄTYNI JUDEJCZYKÓW NIEDALEKO JEROZOLIMY MÓGŁ STAĆ POSĄŻEK KANANEJSKIEGO BÓSTWA

W ŚWIĄTYNI JUDEJCZYKÓW NIEDALEKO JEROZOLIMY MÓGŁ STAĆ POSĄŻEK KANANEJSKIEGO BÓSTWA

opracowanie: Kasia Śmiałkowska
publikacja: 03 grudzień 2021

W miejscu pozornie najbardziej niewyobrażalnym: w świątyni Judejczyków w pobliżu Jerozolimy z czasów słynnej świątyni króla Salomona znaleziono fragment rzeźby, która może być przedstawieniem starożytnego bóstwa kananejskiego. Sanktuarium ściśle odpowiada biblijnym opisom pierwszej świątyni i jest postrzegane jako odzwierciedlenie wierzeń i rytuałów, które obowiązywały w Jerozolimie w tamtym czasie.

Jeśli odkrycie zostanie zweryfikowane, będzie to namacalny dowód potwierdzający długotrwałe podejrzenia, że w okresie Pierwszej Świątyni, rozpoczynającym się 3000 lat temu religia starożytnych Izraelitów bardzo różniła się od bezposągowej monoteistycznej wiary. Izraelici najwyraźniej nie ograniczali swojej adoracji do Boga Jahwe, ale czcili panteon bogów, w tym niesławnego Baala.

Nacisk kładzie się tutaj na „jeśli”, ponieważ badacze są bardzo ostrożni w interpretacji tego zwietrzałego kamienia, który został znaleziony w świątyni starożytnej społeczności Motza, zaledwie sześć kilometrów od Góry Świątynnej w Jerozolimie.

Domniemany artefakt może być kamieniem, który odłamał się w bardzo nietypowy sposób, ale bardziej prawdopodobne jest, że był on częścią wykonanej przez człowieka płaskorzeźby i przedstawia nogi stojącej postaci. Zdaniem archeologów, byłoby to typowe dla lewantyńskich i kananejskich wyobrażeń religijnych, w których bóstwa, władcy i mityczne istoty były przedstawiane w pozycji stojącej.

Zagadkowy kamień był osadzony w jednej z masywnych ścian świątyni w Motza i został zauważony tego lata przez archeolog Szuę Kisilevitz z Uniwersytetu w Tel Awiwie, która współkieruje wykopaliskami wraz z prof. Odedem Lipschitsem.

„W tej sekcji prowadzono już wcześniej prace, ale nie została ona odpowiednio oczyszczona" – mówi Szua Kisilevitz. „Nic dziwnego, że początkowo go przeoczyliśmy, ale to jeden z tych przypadków, w których gdy raz się coś zobaczy, nie można się od tego uwolnić”.

O ile badacze nie cierpią na zbiorowe złudzenie optyczne, relief rzeczywiście pokazuje dolne kończyny postaci ze stopami skierowanymi w jednym kierunku, co na całym starożytnym Bliskim Wschodzie było często pozą używaną w przedstawieniach bóstw takich jak Baal – mówi Szua Kisilevitz.

„Ponieważ kamień jest tak zwietrzały, zawsze istnieje szansa, że kształt powstał w sposób naturalny. Jest to możliwe, ale nieprawdopodobne” – dodaje. „Jeśli przyjmiemy, że jest to relief stworzony przez człowieka, wtedy staje się to niezwykle ekscytujące”.

W Motza po raz pierwszy prowadzono wykopaliska w 1993 roku przed pracami budowlanymi nad nowym wiaduktem na drodze do Jerozolimy, który teraz góruje nad ruinami starożytnego kompleksu.

Sanktuarium jest jedną z kilku świątyń z epoki żelaza, które zostały odkryte w Lewancie i które zostały zbudowane mniej więcej w tym samym czasie, co świątynia Salomona – w X wieku p.n.e., jeśli przyjąć chronologię biblijną. Budowle te sięgają od monumentalnej syro-hetyckiej świątyni Ain Dara (która została poważnie uszkodzona podczas ostatnich tureckich operacji wojskowych w północnej Syrii) po znacznie mniejsze sanktuarium w judejskiej fortecy Arad w południowym Izraelu.


Fragment domniemanego posągu (źródło: haaretz.com)


Na wykopaliskach w Motza (źródło: haaretz.com)


Posążki Baala (źródło: haaretz.com)


Ołtarz odsłonięty podczas wykopalisk (źródło: haaretz.com)


Silosy na zboże znalezione w Motza wskazują na żyzność i bogactwo okolicy (źródło: haaretz.com)


Figurka konia - być może również część politeistycznego kultu wśród Judejczyków (źródło: haaretz.com)


Szua Kisilevitz i domniemany fragment posążka (źródło: haaretz.com)

Artykuł źródłowy:

© | ePatmos.pl