WYŻSI LIBIJSCY URZĘDNICY: LIBIA CHCE NORMALIZACJI STOSUNKÓW Z IZRAELEM

opracowanie: Kasia Śmiałkowska
publikacja: 19 listopada 2021

Po Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie, Maroku i Sudanie – czy Libia jest następna w kolejce do zawarcia pokoju z Izraelem i przyłączenia się do Porozumień Abrahamowych? Obozy polityczne w tym północnoafrykańskim kraju, który w ciągu ostatniej dekady doświadczył dwóch brutalnych wojen domowych, przygotowują się do kampanii wyborczej, która zadecyduje o przyszłości Libii.

Według wysokich rangą libijskich urzędników, blisko związanych z głównym kandydatem na prezydenta, gen. Khalifą Haftarem, wydaje się, że ten duży arabski kraj zmierza w kierunku normalizacji stosunków z Izraelem. Haftar ostatnio kilkakrotnie wyrażał chęć takiej normalizacji i zadeklarował, że będzie pracował w tym kierunku, jeśli 24 grudnia zostanie wybrany na prezydenta.

Pod koniec października poinformowano, że izraelska firma konsultingowa doradzała zarówno Haftarowi, jak i jego głównemu rywalowi, Saifowi al-Islamowi Kaddafiemu, synowi byłego tyrana Muammara Kaddafiego, który został obalony i zabity w powstaniu 10 lat temu.

Haftar, który w razie wygrania wyborów przewidział w następnym rządzie wysoką rolę również dla swojego syna Saddama, ma poparcie USA, Egiptu, Arabii Saudyjskiej i innych zachodnich podmiotów, ale najwyraźniej pokłada duże nadzieje w stosunkach z Izraelem.

„Tylko umowa normalizacyjna z Izraelem, która włączy Libię do Porozumień Abrahamowych, może przyspieszyć realizację planu odbudowy Libii, który opiewa na setki miliardów dolarów” – powiedział Haftar swoim zaufanym osobom.

Jego zdaniem, celem Libii jest otrzymanie pomocy finansowej od społeczności międzynarodowej, co wymaga zmiany kierunku działań kolejnego prezydenta-elekta i jego rządu. Przystąpienie do Porozumień Abrahamowych – zdaniem Haftara – mogłoby utorować Libii drogę do powrotu do rodziny narodów, zapewnienia niezbędnej pomocy ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz wsparcia dyplomatycznego ze strony USA i Unii Europejskiej.

Wysoki rangą urzędnik w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, który jest blisko obu czołowych kandydatów w Libii, powiedział: „W kwestii pragnienia i potrzeby Libii co do normalizacji stosunków z Izraelem i przyłączenia się do Porozumień Abrahamowych istnieje konsensus między oboma kandydatami. Obaj wspominali w przeszłości, że normalizacja stosunków z Izraelem jest brana pod uwagę i przy wielu okazjach obaj mówili prywatnie swoim bliskim doradcom, że będą szczerze działać, aby tak się stało”.

Wysoki rangą urzędnik ZEA dodał jednak, że nawet jeśli któryś z kandydatów w końcu unormuje stosunki z Izraelem, będzie to zdecydowanie inny rodzaj relacji niż ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Bahrajnem i Marokiem.

„Jeśli inicjatywa zostanie wdrożona” – powiedział urzędnik – „stanie się to w bardzo wolnym tempie, bardzo ostrożnie, nieco podobnie do procesu normalizacji między Izraelem a Sudanem”.

Tymczasem urzędnik w sztabie kampanii Haftara powiedział, że „jest jeszcze za wcześnie, aby dyskutować o porozumieniu normalizacyjnym z Izraelem i jak miałoby ono wyglądać. Po pierwsze, gen. Haftar musi faktycznie wygrać, a jesteśmy pewni, że tak się stanie. Na razie jednak nie mamy żadnego interesu w tym, by poruszać kwestię przyszłych stosunków z Izraelem, ponieważ libijska opinia publiczna żywi do niego tradycyjną i ustrukturyzowaną wrogość. W tym momencie takie rozmowy mogą jedynie zaszkodzić szansom Haftara na zwycięstwo w wyborach”.

Artykuł źródłowy:

© | ePatmos.pl