IZRAELSKA KULTURA KAWY NA WYSTAWIE W JEROZOLIMIE

opracowanie: Małgorzata Magiera
publikacja: 05 listopad 2021

Muzeum Sztuki Islamu oferuje ciekawskim filiżankę pełną informacji o tym, dlaczego poranna kawa różni się od popołudniowego drinka.

Kawa, lubiana ze względu na swój smak, aromat i właściwości kofeinowe, ma swój moment w Muzeum Sztuki Islamu Mayera w Jerozolimie na wystawie „Kawa: Wschód i Zachód”, skupiającej się na izraelskich zwyczajach kawowych oraz historii kawy i innowacjach w dziedzinie jej warzenia.

Wystawa została otwarta w lipcu i pozostanie dostępna do kwietnia. Trzy z głównych galerii muzeum poświęcone są wszystkim rzeczom związanym z kawą, ze szczególnym naciskiem na kawowe zwyczaje tego zakątka Bliskiego Wschodu.

„Każdy ma swoją kulturę i zwyczaje związane z kawą” – powiedziała kuratorka Yahel Sheffer. „Poranna kawa to nie to samo, co kawa o 10 rano albo o 16:00”.

Yahel Sheffer, która m.in. studiowała sztukę kulinarną i gastronomiczną we Francji, zaczęła myśleć o kawie podczas pracy nad wystawą Ministerstwa Spraw Zagranicznych na temat pochodzenia wina w trzech głównych religiach. Był to temat, który dotknął zagadnienia innych napojów, w tym kawy.

„Dowiedziałam się, jak bogata jest jej historia” – powiedziała Yahel Sheffer, która spędziła pięć lat na badaniu tego tematu. „To produkt, który nie ma sobie równych. Ani herbata, ani ryż nie miały tego rodzaju drogi i podróży”.

Wystawa ukazuje pochodzenie kawy: jej odkrycie w Etiopii i jej późniejsze przeniknięcie do Jemenu i dalej, a także dotarcie do Mekki i Kairu pod koniec XV wieku. To Imperium Osmańskie szerzyło informacje o kawie, dostarczając ją między swoimi szlakami handlowymi i serwując kawę po turecku w kawiarniach w znanej małej filiżance z fusami na dnie.

Część ekspozycji poświęcona jest tureckiemu wpływowi na kawę, z imponującym pokazem zestawów do kawy, w tym szczególnie zabawną filiżanką demitasse, a wszystko to zostało wypożyczone od tureckich kolekcjonerów Murata i Nihala Bursy.

Wystawa następnie przechodzi do historii Izraela związanej z kawą, w tym do faktu, że uprawa kawy w Izraelu (pomysł realizowany od kilku lat) została zarzucona jako zbyt droga. Kurator Sheffer odkryła, że w Izraelu od ponad 120 lat istnieją dwie odrębne kultury kawy.

Od zawsze istniała tradycja kawy arabskiej, w której kawa jest przygotowywana w małym dzbanku nad ogniem, a następnie przelewana do findżana, małej filiżanki espresso bez uchwytu, w stylu tureckim.

Kiedy niemieccy templariusze osiedlili się w Ziemi Świętej, przywieźli europejskie tradycje kawy filtrowanej. Ta kultura picia kawy została wzmocniona w okresie mandatu brytyjskiego w Palestynie w latach 30. i 40. XX wieku, a także przez niemieckich Żydów, którzy później otworzyli kawiarnie podobne do tych, które odwiedzali w Europie.

„W Jerozolimie ludzie pili arabską kawę jako pierwszą danego dnia, a po południu pili europejską kawę z ciastem” – powiedziała Yahel Sheffer.

Podczas gdy Izraelczycy nie uprawiali własnych ziaren kawy ani nie budowali ekspresów, pojawił się lokalny przemysł związany z kawą: rzemieślnicy – wielu z nich urodzonych w Europie –  projektowali zestawy do kawy tak, aby przypominały imigrantom te używane w ich starym kraju.

Wystawa „Kawa: Wschód i Zachód” zawiera obszerne kolekcje tych zestawów, które są częścią tzw. izraelianów – pamiątek wykonanych w Izraelu i przedmiotów gospodarstwa domowego obecnie uważanych za przedmioty kolekcjonerskie. Są też puszki z kawą z lat 40. i 50. oraz reklamy firm Atara Coffee i Landwer Coffee, palarni kawy, które ostatecznie otworzyły kawiarnie (Landwer nadal istnieje).

Jest też cała ściana ekspresów do kawy, zarówno elegancko nowoczesnych, jak i imponująco starych, wiele z nich wypożyczonych od lokalnych kolekcjonerów.

Jednym z wielbicieli kawy jest 78-letni Yoav Kayam, który zbierał związane z kawą technologie, książki i pamiątki podczas swojej długiej kariery w firmie jubilerskiej z placówkami we Włoszech.

„We Włoszech nie uprawiają ziaren kawy, ale świetnie sprawdzają się w technologiach parzenia kawy” – powiedział Kayam, który „wciągnął się w kawę” podczas wielu podróży służbowych do krainy znanej jako światowa stolica kawy.

Matka Kayama zawsze piła kawę rozpuszczalną Elite, którą nigdy nie gardzi, ponieważ „najlepsza kawa to ta, którą kochasz”. Jednak jako wieloletni kolekcjoner różnych przedmiotów Kayam poznał kulturę kawy dzięki ekspresom do kawy zaprojektowanym i opracowanym we Włoszech. Niektóre z nich zaczął przywozić do domu.

„Nie liczę, ile ich mam w swojej kolekcji, i nie wydaję dużo pieniędzy, kupuję je tanio” – powiedział Kayam. „Ale jeśli znajdę coś, czego nie mam, i jest to niezwykłe, muszę to mieć”.

Twój osobisty faworyt? Bezzera, stworzona przez mediolańskiego wynalazcę Luigiego Bezzerę, który wpadł na pomysł przetłaczania mielonej kawy wodą pod ciśnieniem w celu wytworzenia krótkiego, skoncentrowanego napoju znanego jako espresso. Według różnych relacji pisanych na temat Bezzery espresso zostało tak nazwane, ponieważ można je było przygotować specjalnie dla każdego klienta, a wodę trzeba było przeciskać przez kawę.

„Dźwięk robionego espresso jest miękki jak śnieg padający na ziemię”– powiedział Kayam, mówiąc poetycko o swoim ekspresie do kawy.

Inną grupą entuzjastów kawy, którzy wypożyczyli przedmioty na wystawę, są Iris i Ram Ivgi, właściciele Coffee-Tech Engineering, izraelskiej firmy produkującej systemy do palenia kawy.

„To bardzo poruszające, ponieważ każdy, kto kocha kawę, łączy cię z innymi” – powiedziała Yahel Sheffer.

Picie kawy to narzędzie kulturowe – twierdzi Kayam, który teraz, odkąd jest na emeryturze, nie pije tyle kawy, ale niczego nie kocha bardziej niż picia kawy z przyjaciółmi, zarówno starymi, jak i nowymi. „Nie powiedziałbym «Chodź», ale powiedziałbym «Chodź na kawę» – mówi.

Pierwotnym planem Yahel Sheffer było otwarcie kafeterii w muzeum na czas trwania wystawy, ale trwająca pandemia uczyniła ten pomysł zbyt skomplikowanym, aby go zrealizować.

Niemniej jednak „to bardzo szczęśliwy pokaz, ponieważ kawa jest pomostem między ludźmi i kulturami” – powiedziała Yahel Sheffer. „Pomyśl o tym: kiedy jedziemy do nowego miasta, szukamy dobrego miejsca na kawę”.

I rzeczywiście, gdy kilka par zakończyło zwiedzanie wystawy, zwróciły się do przewodnika i poprosiły o wskazanie miejsca serwującego najlepszą kawę w okolicy. Na szczęście jest ich kilka!


(źródło: Shalom Israel)


(źródło: Shalom Israel)


(źródło: Shalom Israel)


(źródło: Shalom Israel)


(źródło: Shalom Israel)

Artykuł źródłowy:

© | ePatmos.pl